Blog
Bóg - Honor - Ojczyzna
dziennikarzobywatelski
dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie
3 obserwujących 419 notek 742116 odsłon
dziennikarzobywatelski, 4 sierpnia 2017 r.

Byli prześladowani i skazywani - teraz żyją w nędzy

344 0 1 A A A
Bieda / materiały prasowe
Bieda / materiały prasowe

Wielu tych co walczyło o Polskę, przelewało swoją krew za ojczyznę było katowanych, poniewieranych przez całe swoje życie - teraz po prostu głoduje. Nie są to przypadki jednostkowe czy indywidualne media je wciąż pokazują, pokazuje je samo życie. Wielu z nas się z nimi spotyka. Oto jedna z takich prawdziwych historii które buduje życie - samo życie.


Lato 2017 r. Upały coraz większe. Wielu mieszkańców miast w takie dni pragnie ochłody, pijąc duże ilości płynów, chroniąc się w cieniu drzew. W jednym z piątkowych popołudniowych dni gdy wracałem z pracy jak zwykle swoim ukochanym rowerem do domu przyszło mi jechać przez park. Upał był wówczas niemiłosierny. Zatrzymałem się na chwilę by zaspokoić pragnienie i wówczas zobaczyłem mężczyznę około ponad 70 lat siedzącego na ławce ocierającego pot z czoła. Spytał się on wówczas mnie czy nie poczęstował bym go wodą bo jest mus słabo. Tak zrobiłem i Pan Tadeusz- tak miał na imię opowiedział mi tę historię.


Widzisz - zwrócił się do mnie “Walczyłem o Polskę by teraz być głodnym i spragnionym “.


Urodził się, jak opowiadał,w Krakowie ojciec jego był znanym adwokatem, aresztowany przez UB w 1956 r. za publiczne popieranie robotniczego zrywu i walki w czerwcu 1956 w Poznaniu został zwolniony z pracy i wyrzucony z adwokatury. Ojciec wychowywał go sam gdyż jego matka zmarła w czasie porodu. Został zmuszony przez UB emigrować wraz z synem do jednej z wsi na pomorzu, by nie odbywać kary aresztu, gdzie pracował jako stajenny w pobliskim PGR. Umiera po kilku latach na raka płuc. Młodym Tadeuszem zaopiekowała się siostra ojca znana opozycjonistka KOR-u była sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim, żołnierz AK, później NSZ. Tadeusz przez całe swoje życie był napiętnowanym przez UB nie mógł pójść na studia skończył tylko zawodówkę został murarzem.


Był aktywistą i Przewodniczącym Solidarności w macierzystym zakładzie pracy , był wielokrotnie aresztowany i internowany. Poniżany, wyrzucany z pracy nie załamał się lecz zachorował. Gdy jego kaci z UB i ich dzieci tzw resortowi opływali w dostatek w społeczne awanse i dobrobyt on chodził głodny. Ożenił się miał córkę. By utrzymać rodzinę imał się różnych prac głównie fizycznych.


Wkrótce ulega wypadkowi na budowie bez prawa do zasiłku i jakichkolwiek świadczeń socjalnych, nikt się nim nie interesuje, jego żona wyjeżdża do poznanego Szweda wraz z córką. Widzisz- mówi do mnie ważne jest byś się w sobie zaciął i uwierzył,ze kiedyś się twój los zmieni. Posmutniałem.


Jak sobie dajesz radę w tym upale spytałem ?- "Lato jest najlepsze, bo ludzie piją dużo piwa butelkowego. 1 butelka od piwa - ale tylko te, za które sklepy biorą kaucję, to zwrot do 35 gr. Nie wszystkie sklepy przyjmują butelki, dawniej łatwiej było sprzedać butelki w skupach. Niektórzy sprzedawcy w wyznaczonych sklepach spożywczych dają 20 gr . za jedna butelkę a 10 gr biorą dla siebie. Jak się nie zgodzisz - butelki nie sprzedasz. Trudno jest je nosić, najlepiej wozić wózkiem lub rowerem.


W upale szybko się pocę i tracę siły. Najlepiej zbierać butelki rano gdy jest chłodno i wieczorem. Dziennie zarabiam w ten sposób w granicach od 10 do 18 zł jak zrobię kilka kursów. Najlepszy zarobek mam w soboty i niedziele, wtedy dużo ludzi na plażach, parkach pije i zostawia butelki. Co piję w upał? Wodę z kranów miejskich. Pieniądze mam na chleb i lekarstwa. “


Poszedłem z Panem Kazimierzem przez ten miejski park, patrząc gdzie te butelki zbiera i jak się chroni przed upałem. Wcale nie szukał butelek w śmietnikach, wręcz przeciwnie były one ustawione na chodnikach, murkach czy alejkach. Trafiał w nie bezbłędnie. Pił wodę z ujęć miejskich, wiedział gdzie się znajdują miejskie ręczne pompy. Tam schładzał głowę i szyję. Mył twarz i bardzo spracowane ręce. Jak powiedział był murarzem, spadł z drabiny na nielegalnej budowie chcąc zarobić telewizor. W wyniku wypadku doznał obrażeń i stracił zdolność do pracy. Nie wypracował lat do świadczeń. Pan Kaziu mówił, że nie jest menelem, alkoholu nie pije, papierosów nie pali, zbiera butelki i tak zarabia na swoje życie - uczciwie i nie kradnie. Faktycznie od mego rozmówcy nie wyczułem alkoholu czy dymu tytoniowego.


Było upalnie jak w piecu, temperatura ponad 30 stopni C. Ledwo już żywy pytam się;


Jak Pan może pracować w taki upał? Muszę by żyć - odpowiedział. Stałem zalany potem i patrzyłem jak Pan Kaziu pcha swój rower w ten piekielny żar ognia i życia, i jak odchodzi dalej i dalej ku zielonej wyspie naszego krajowego wspaniałego dobrobytu.


Od listopada br wysokość emerytur z kilkunastu tysięcy miesięcznie średnio zostaje zmniejszona byłym funkcjonariuszom SB i UB na średnią krajową. ‘Może jednak faktycznie gdzieś tam wysoko istnieje sprawiedliwość ’ - jak mówił do mnie Pan Kazimierz.


I te słowa sobie przypomniałem i tę prawdziwą historię życia - samego życia !


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarstwo obywatelskie jest moją pasją.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Sam pomysł takiego portalu - świetny i to napisałem w swojej ocenie. Omówiłem wykonanie, a...
  • Do lasku ale 100 km od najbliższej miejscowości tylko puszcza im pozostaje
  • Przed Polską !

Tematy w dziale Społeczeństwo