Blog
Bóg - Honor - Ojczyzna
dziennikarzobywatelski
dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie
10 obserwujących 837 notek 1391571 odsłon
dziennikarzobywatelski, 7 stycznia 2018 r.

Awantura o Facebooka. Korporacja dyskryminuje prawicowców? Facebook łamie prawo

737 3 1 A A A
Facebook kontra narodowcy / materiały prasowe
Facebook kontra narodowcy / materiały prasowe

Dyskryminacja czy celowe zaplanowane działanie

Pracownicy Facebooka od dawna blokowali oficjalne profile Marszu Niepodległości, Ruchu Narodowego, Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej. Dezaktywowano również profile osób prywatnych, które zdecydowały się opublikować plakat reklamujący zaplanowany na 11 listopada Marsz Niepodległości. W związku z tymi wydarzeniami środowiska narodowe na 5 listopada zapowiedziały protest pod warszawską siedzibą firmy. W sieci zorganizowano również bojkot Facebooka i masowe przenoszenie kont narodowców na  Twittera. Organizacja Reduta Dobrego Imienia zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez administrację Facebooka poprzez naruszenie art. 196 KK. Podjęcie kroków prawnych zapowiedział również mocno zaangażowany w sprawę poseł Kukiz`15 Marek Jakubiak, którego wpis także został usunięty przez Facebooka. Tak się dzieje niemal codziennie. Facebook promuje LFBT i ruchy lewackie. Nie reaguje na ewidentne teksty obrażające świętego Jana Pawła II czy Żołnierzy Wyklętych. Pracownicy Facebooka przymykają oczy na teksty o zabarwieniu lewicowym promujące przemoc i obce Polsce wartości komunistyczne.

Konstytucja daje gwarancję "wolnej wypowiedzi"

„Nie jestem zły. Mnie jest po prostu przykro, że Facebook korzysta z rynku polskiego - 17 mln ludzi zaufało Facebookowi - i ta korporacja zachowuje się jak dziecko z piaskownicy” – tak piszą rozgoryczeni internauci. W oczywisty sposób w tej chwili doszło do naruszenia równowagi w wypowiedziach grup społecznych na portalu Facebook. Są grupy, które w kraju demokratycznym normalnie funkcjonują obok siebie i nikomu to nie przeszkadza. Tymczasem Facebook od pewnego czasu po prostu przegina. Zamykanie profili, które mają po 200-250 tys. lajków - tak jak "Marsz Niepodległości" - jest po prostu naruszeniem zaufania publicznego piszą internauci.

Ja już pomijam fakt, że oni blokują jakiś plakat np. (zapowiadający Marsz Niepodległości ), zawzięli się na ten plakat usuwając permanentnie wszelkie posty patriotyczne związane ze stroną Marszu Niepodległości.

Ale np. w moim przypadku akurat tego plakatu w ogóle nie było! Było zdjęcie biało-czerwonych flag z moim napisem. Blokowali również jak zaobserwowałem wypowiedź posła Rzeczpospolitej - bo to był profil posła, a nie Marka Jakubiaka. Blokowanie możliwości wolnego wypowiadania się komukolwiek, a w szczególności posłowi, w Polsce jest po prostu przestępstwem. Konstytucja daje gwarancję wolnej wypowiedzi i muszą w Facebooku się o tym dowiedzieć.

Różne reakcje ministrów

Internauci o interwencję w sprawie prosili już dawno minister cyfryzacji Annę Streżyńską. Szefowa resortu odpowiedziała za pośrednictwem swojego konta na Twitterze. "W sprawie fb działam tak jak uważam za stosowne i uzasadnione, w granicach prawa i moich kompetencji, żeby rozwiązać problem a nie rozpalać go" – napisała.

Ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości wypowiedział się sekretarz stanu Patryk Jaki. – Będziemy analizowali pod kątem prawnym, co możemy w tej sprawie zrobić – oświadczył w „Sygnałach dnia” w radiowej Jedynce. – To, co się dzieje na Facebooku i Twitterze, woła o pomstę do nieba. Mogą być tam strony, które obrażają Kościół katolicki, nawiązują do ideologii komunistycznej, a nie może być polskich haseł patriotycznych. To jest absolutnie nie w porządku – oceniał.

Zdaniem wiceministra Jakiego, problem powstał na skutek decyzji personalnych decydentów portali społecznościowych. – Facebook i Twitter wybrali sobie osoby, które odpowiadają za te portale w naszym kraju. Mówi się, że niektóre są sympatykami KOD-u. To jest wszystko do zweryfikowania i może stąd biorą się tak duże problemy ludzi, którzy chcą promować plakaty patriotyczne na Facebooku – mówił w radiu.

Według Jakiego "ewidentnie polskie strony patriotyczne są często szykanowane". – Tylko jedną stronę sporu politycznego się szykanuje (...), a druga może nawet najbardziej wulgarnie swobodnie działać. Tutaj ewidentnie coś nie tak jest z wolnością i demokracją. Nie ma zgody na cenzurę – zapewniał.

Coś niesamowitego

"To jest niezgodne z prawem postępowanie, ponieważ nie ma czegoś takiego w Polsce, że mieć poglądy prawicowe jest niezgodne z regulaminem Facebooka. To jest po prostu coś niesamowitego" – podsumowywał poseł Jakubiak na portalu internetowym. Nie mógł zgodzić się z decyzją portalu o usunięciu jego postu z flagami narodowymi.

"To znaczy, że moja wypowiedź jest ksenofobiczna, tak? Że wraz z rodziną idę bez względu na to, czy Facebookowi się podoba czy nie. To jest ksenofobia, tak? To jest nacjonalizm, tak? To jest po prostu dom wariatów! Albo się uspokoją, albo doprowadzą do bardzo skrajnych decyzji. Dzwonią do mnie posłowie, którzy zostali w podobny sposób wcześniej potraktowani. Jest to jakieś zjawisko, które postaramy się wspólnie opanować " pisał Pan poseł Marek  Jakubiak.

”Moje emocje wywołał także i fakt, że ja nie dałem nawet pretekstu takiego, który mógłby spowodować myślenie o tym, że ja w sposób jakiś niezgodny z regulaminem się odezwałem piszą internauci którym Facebook usunął konto”. Tymczasem to np. pracownicy Fb do kilkudziesięciu tys. osób wysłali informację, że muszą usunąć treści zawarte przez pana Marka Jakubiaka jako niezgodne ze standardami Facebooka. Co to ma znaczyć?

By osobiście się o tych faktach przekonać założyłem konto na Facebooku na którym opublikowałem teksty patriotyczne, zdjęcia symbolizujące Polskę Walczącą czy ONR. Po 24 godzinach od założenia konto zostało usunięte z komentarzem Facebooka ,”  Zostały naruszone standardy Facebooka”. A ja się pytam jakie standardy zostały naruszone – patriotyczne ? w Polsce z flagą Biało – Czerwoną ! takie oto standardy przeze mnie zostały według Facebooka naruszone. To nie jest nawet skandal to celowe działanie wrogie naszej ojczyźnie.

Facebook udaje, że nic się nie stało

Nie udało się  dotąd uzyskać wypowiedzi przedstawicieli Facebooka w  Polsce o ich destrukcyjnym działaniu wobec patriotów. Korporacja do tej pory nie komentowała szerzej całego zamieszania. Administratorzy portalu wystosowali jedynie krótkie komunikaty, które niewiele wyjaśniają. „Ufamy osobom, które korzystają z naszej platformy i to właśnie oni mogą i zgłaszają treści, które ich zdaniem naruszają Standardy Społeczności. To zestaw zasad obowiązujących społeczność Facebooka bez względu na granice państwowe czy różnice językowe i kulturowe” – możemy przeczytać w oświadczeniu korporacji.

Pytam się zatem publicznie kiedy wreszcie portale społecznościowe działające w Polsce będą przestrzegały prawa obowiązującego tego kraju. Kiedy wreszcie władze położą kres i tamę oczywistym działaniom Facebooka mającym na celu dyskryminowanie patriotycznych i narodowych tekstów i symboli narodowych a promowanie tekstów i symboli wrogich Polsce.

 

 

 


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarstwo obywatelskie jest moją pasją.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Sowiniec - BĘDĘ OBSERWOWAĆ tren problem z dziennikarskim okiem. Wnioski na portalach...
  • @Sowiniec - komuna w ZHP to nie ZHP ze znakiem Polski Walczącej a raczej ze znakiem Sierpa i...
  • Harcerstwo ale chyba to komunistyczne i UBywatele RP to tak. Harcerstwo z tradycjami narodowymi i...

Tematy w dziale Technologie