Blog
Bóg - Honor - Ojczyzna
dziennikarzobywatelski
dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie
9 obserwujących 884 notki 1492279 odsłon
dziennikarzobywatelski, 14 lutego 2018 r.

Rosja gotowa do wojny z Polską !

Siły Zbrojne Rosji / materiały prasowe
Siły Zbrojne Rosji / materiały prasowe

Rosja jest gotowa i chce używać siły, aby zmieniać granice Europy – powiedział w Brukseli szef NATO Jens Stoltenberg po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą.

 

Wyścig zbrojeń na europejskiej granicy Rosji i NATO zdecydowanie wygrywa ta pierwsza. Na wciąż symboliczną obecność zachodnich żołnierzy i amerykańskie deklaracje zwiększenia sił Moskwa odpowiada budową potężnych uderzeniowych zgrupowań.

 

Rosja odmówiła udziału w czwartym szczycie bezpieczeństwa atomowego w Waszyngtonie – choć w trzech poprzednich takich inicjatywach byłego Prezydenta USA Baracka Obamy uczestniczyła. USA uznały to za dowód „samoizolowania się Rosji”, Rosja zaś uzasadniała absencję „brakiem zrozumienia ze strony Waszyngtonu”. Amerykanie od dawna oskarżają Moskwę, że łamie traktat INF, przewidujący zakaz prac nad pewnymi rodzajami broni jądrowej.

 

Demonstracyjna absencja Władimira Putina na waszyngtońskim szczycie pokazuje, że mimo pewnego politycznego dialogu (częste  byłe spotkania i rozmowy Johna Kerry’ego z Siergiejem Ławrowem i Władimirem Putinem), na płaszczyźnie bezpieczeństwa tak napiętych relacji nie było od połowy lat 80. Z jednej strony szef Pentagonu Ashton Carter oraz generałowie Philip Breedlove i Ben Hodges wskazują na Rosję jako główne zagrożenie dla USA, z drugiej mamy ostre wypowiedzi moskiewskich polityków, a rosyjscy wojskowi od niedawna zaczęli znów oficjalnie używać zimnowojennego określenia „bardzo prawdopodobny przeciwnik” w odniesieniu do USA i ich sojuszników. Konfrontacja ta nie ogranicza się zresztą tylko do słów. Wzmacnianie wschodniej flanki NATO ma wybitnie defensywny charakter i ma przekonać Moskwę, że nie warto atakować któregokolwiek państwa Sojuszu. Sądząc po posunięciach Kremla, na razie nie przynosi to skutku.

 

Rozwiązania zimnowojenne na topie W 2016 r. minister obrony Siergiej Szojgu przedstawił kadrze dowódczej obraz „rozbudowy” potencjału militarnego NATO u granic Rosji, na co – jak podkreślił – należy odpowiedzieć asymetrycznie [jest ok, chodzi o to, że Rosja ma zwiększać siły szybciej i bardziej niż przeciwnicy] i wzmacniać własne siły w Zachodnim i Południowym Okręgu Wojskowym.

 

Podczas gdy NATO z wolna zwiększa swój potencjał na wschodniej flance, Rosja – w dużo szybszym tempie – formuje na tzw. zachodnim kierunku strategicznym nowe pancerne zgrupowania. Tylko w Zachodnim OW wojsko ma do końca roku dostać ponad 1100 sztuk nowego i zmodernizowanego sprzętu wojskowego. Biorąc pod uwagę formowane nowe jednostki, Rosja na zachodnim kierunku zwiększy liczbę czołgów do 850–900 oraz 1500 wozów bojowych. Większość będzie rozmieszczana na obszarze graniczącym z Ukrainą (obwody rostowski, woroneski, smoleński) w odległości 80–100 km od granicy.

 

Rozbudowę tego potencjału charakteryzują zmiany strukturalne, oznaczające odchodzenie od modernizacyjnych reform Anatolija Sierdiukowa (2008–2011) i powrót do rozwiązań zimnowojennych. Tak należy odbierać formowanie nowych dywizji: w Zachodnim OW powstaną dwie, w Południowym OW – jedna. W tych jednostkach pancernych i zmechanizowanych przywracana jest na miejsce dotychczasowej struktury batalionowej struktura pułkowa, która istniała w rosyjskich wojskach lądowych i została zlikwidowana w czasie, gdy ministrem obrony był Anatolij Sierdiukow.

 

Czerpiąc z sowieckich tradycji W Zachodnim OW formowane są 1. Armia Pancerna i 20. Armia Połączonych Rodzajów Sił. Nazwy nie powinny mylić, w rzeczywistości mają to być duże jednostki, de facto wielkie dywizje armijne, składające się z sześciu pułków każda – jak za sowieckich czasów. Nowe dywizje mają mieć siedziby w Jelnej i Boguczarze. Wbrew pozorom, nazwy mają tu duże znaczenie. 1. Armia Pancerna była jedną z sześciu sformowanych w czasach sowieckich potężnych grup czołgowych, które szły na czele ofensywy przeciwko III Rzeszy. W czasach zimnej wojny stacjonowała w NRD. Została rozformowana w 1998 r. Trzon reaktywowanej jednostki stanowić mają dwie elitarne brygady: Tamańska Dywizja Zmechanizowana i Kantemirowska Dywizja Panceerna. 1. Armia Pancerna ma łącznie liczyć pół tysiąca czołgów, w tym T-72B3, T-80 oraz najnowsze, słynne T-14 Armata.

 

Z kolei trzon 20. Armii będą stanowiły dwie brygady zmotoryzowane z dowództwami w Smoleńsku i Woroneżu. Łącznie 20 tys. ludzi. Jak za czasów sowieckich, teraz każda dywizja pancerna (w tym wypadku 1. Armia Pancerna) będzie miała trzy pułki czołgów, pułk zmotoryzowany, pułk artylerii samobieżnej i pułk rakietowej obrony przeciwlotniczej. Każda zmotoryzowana dywizja (w tym wypadku 20. Armia) natomiast ma mieć trzy pułki zmotoryzowane, jeden pułk czołgów, pułk artylerii samobieżnej i pułk rakietowej obrony przeciwlotniczej. Dywizję mają wspierać pododdziały wywiadu, łączności, logistyki, walki elektronicznej, wojsk chemiczno-biologiczno-atomowych. To ma być trzon sił lądowych SZ FR. Te właśnie jednostki jako pierwsze dostaną nowe czołgi T-14 Armata i pojazdy bojowe Kurganiec. Podobna reforma jest realizowana w Południowym OW. Do końca 2016 r. w Rostowie nad Donem ma być nowa dywizja zmotoryzowana. Z 10 tys. ludzi i strukturą, jak w dywizjach Zachodniego OW.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarstwo obywatelskie jest moją pasją.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @echo24 lewak się odezwał a legitymacja PZPR dalej aktualna?
  • @Julka Palmer jak nazwać was tylko PROSTYTUCJA
  • Komunistyczne bagno:...

Tematy w dziale