24 obserwujących
244 notki
228k odsłon
  1083   0

Czasem krzywe jest proste. Humor, geometria, muzyka, polityka

Z Internetu
Z Internetu

Za Soliderności wielu ludziom wydawało się, że można zrobić przy pomocy prawdy, uczciwości i rzetelności, za wspólną zgodą i wiedzą ludzi, którzy chcieli demokratycznego budowania struktur nowej władzy... Tacy albo się szybko zmęczeni, albo zniesławieni, albo pomarli; ale zostało wielu innych, gotowych „wejść do środka” bez specjalnego wysiłku. Point is, że tacy zrobili to „na krzywy ryj” i przechytrzyli wszystkich.

Bo „krzywy ryj”, to rodzaj krzywoprzysięstwa, które chce uchodzić za prawdę i rodzaj postępowania, które bez względu na normy etyczne i moralne, a najczęściej często wbrew nim, ma kogoś prowadzić do określonego celu. Ten sposób postępowania musi być podparty odpowiednią legendą, ergo; kamuflażem. 

Pozostawiając liczne „legendy” PRL-u, było ich wystarczająco dużo w Nowej Polsce, od legendy Solidarności zaczynając... Krew zalewa chyba wszystkich, którzy chcą „żeby Polska była Polska”.

"Legendowanie", to pokazywanie kogoś, czegoś w jak najlepszym świetle i jest to język, kiedyś bezpieki, dzisiaj służb specjalnych.

Od Bieruta, piotem Gomułki, Ochaba i Spychalskiego, poprzez Gierka, Olszewskiego i Babiucha – do Jaruzelskiego i długiej listy oddanych socjalizmowi pracy od podstaw.

Są podstawy aby twierdzić, że obecna Polska jest jak mrowisko małych i niedouczonych "krzyworyjców" różnej maści i płci. Mrówki chcą dowodzić, prowadzić, dochodzić i zdobywać, a płci jest coraz więcej... 

Od 1996, do 2010 roku przyjeżdżałem do Polski wystarczająco często i na długo, aby to dostrzegać... Odwieczne zainteresowanie wszystkim, co w moim Kraju się dzieje, każe mi pisać to co piszę... Bardzo się obawiam, że w kraju w którym teraz mieszkam będzie podobnie, bo krzyworyjowców i kolejnych na nich kandydatów przybywa w zastraszającym tempie.

Śliczne to opisał Dołęga-Mostowicz, w jeszcze przedwojennej „Karierze Nikodema Dyzmy... Uznawany za wariata Żorżyk Ponimirski szybko odkrywa, że Nikodem Dyzma to cham i prostak, któremu zbieg okoliczności umożliwił zdobycie zamożnych przyjaciół, pieniędzy i władzy.

Najbliżsi twierdzą, że Żorżyk jest wariatem, on swój rozum ma i wie, że dzięki Nikodemowi on i jego siostra Nina, która wbrew swym uczuciom musiała zgodzić się na małżeństwo z Dyzmą, mogą w końcu odzyskać swoją majętność Koborów, podstępnie zagarnięty przez kombinatora Kunickiego. Dlatego długo udaje, że Dyzma to jego kolega z Oksfordu. Gdy jednak sekretarz prezydenta przyjeżdża do Koborowa, by zaproponować Nikodemowi fotel premiera, już nie wytrzymuje.

Ponimirski wykrzykuje do salonowej elity w Koborowie (cytat z książki) - 

„ Z was się śmieję, z was! Z całego społeczeństwa, z wszystkich kochanych rodaków!... 

Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, wasz wielki człowiek, wasz Nikodem Dyzma to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota, nie mający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania... Skończony tuman, kompletne zero! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka...

Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! "

Ale, co ma z tym miał mieć wspolnego Biden, amerykańskie wybory i Polska?... Prawie nic.

Prawie niewiele - tylko tyle, że na „krzywy ryj” można rządzić wsią, miasteczkiem, powiatem, województwem i całym krajem,

Da się też tak rządzić Ameryką, Europą i całym światem.

However, znaj proporcje, mocium panie!

P.S. Czy Biden zrobi Chinom dobrze; to się okaże, mocium panie. Czy ten artykuł zostanie na salonowej stronie, to się okaże mocium panie.


Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości