26 obserwujących
277 notek
253k odsłony
  852   1

Thanksgiving Day w Ameryce bywał wesoły – wydziobali to Polacy

Z Internetu
Z Internetu

Należałoby podkreślić, że mimo podejrzanej proweniencji, rodzina O’Peck wśród amerykańskiej arystokracji szybko się wybiła, przeważnie za różne talenta. Żeby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń szybko wyjaśniam, że niektórzy z nich porzucili „O” z górnym przecinkiem, inni zmienili nazwisko na Beak albo Beam; znowu inni na Daniels...

Ci bez „O” z górnym przecinkiem stali się cyrkowcami, właścicielami lunaparów i psich wyścigów. Potem przeniknęli do Hollywood w postaci Gregory Pecka.

Gałąź Danielsów uzyskała sławę i pieniądze w Tennessee, destylując tam znakomity napój orzeźwiający, na ogół z czarną naklejką ma butelce. Rodzina Beam szalała w Kentucky i udawała, że jest od Danielsa lepsza i smaczniejsza.

Peckowie, Danielsowie i Beamowie podlewali rozległe drzewo Polonii Amerykańskiej, które się rozwijało i stale rosło w górę.

Z tego drzewa wywodzą się słynne i znane postaci z amerykańskiego życia, polityki i kultury... Można wymienić duszkiem  -Marka Twaina, Blues Brothers, Woody Alena i Clinta Eastwooda... Tiger Woods do żadnego powinowactwa z rodziną Dziobatych się nie przyznaje.

Tradycja Święta Dziękczynienia była praktykowaną w różnych terminach zależnie od Stanu; usankcjonował ją dopiero pierwszy prezydent USA George Washington pod naciskiem Polonii Amerykańskiej... Po cichu mówiło się, że Tadeusz Kościuszko też z Dziobatych był. Świadczy o tym jego dziwny nos.... Oficjalnym świętem państwowym uczynił je w 1863 r. prezydent Abraham Lincoln. Też pod naciskiem.

Niestety, wszystko się zmieniło od uchwalenia w 1919 roku przez amerykański Senat Ustawy o Prohibicji. Prezydent Wilson, który Polaków znał postawił weto, ale to nic Polonii nie pomogło... Za czasów Great Depression, Thanksgiving przestał być fetowany z uniesieniem, jakie mógł sprawić tylko napój odżywczy.. I tak zostało, bez uniesień a drzewo Polonii Amerykańskiej jakby przstało rosnąć.

Mówiąc wprost, wpływy Polonii zaczęły się obsuwać, a wycofanie ustawy przez prezydenta Delano Roosevelta w 1933 niewiele pomogło... Rodzinie Dziobatych pomogło bardzo, bo biznes znowu się rozruszał; ale zakorzeniły się mdłe świąteczne zwyczaje – zaczęło się pijać Thanksgiving coctails i Thanksgiving wines... Polonia przestała nacikać.

“Thanksgiving cocktails - the combination of dry gin and vermouth, sweet apricot brandy, and lemon juice that pair perfectly with a savory turkey”…. Aż mi się tłumaczyć nie chce… Z win, pije się biały Chardonnay; na szczęście od jakiegoś czasu rozmnożył się ciemny Pinot Noir... Ale, ogólnie rzecz biorąc – rozpacz !

Thanksgiving Day  obchodzony jest co roku, w czwarty czwartek listopada. Dla Amerykanów dzień ten jest jednocześnie początkiem sezonu bożenarodzeniowego.

Obecnie, pieczony w piekarniku indyk, jest najpopularniejszym daniem głównym świątecznego obiadu; do tego stopnia, że Święto Dziękczynienia jest potocznie nazywane „Dniem Indyka”.

Ale indyków hoduje się coraz mniej, gdyż obrońcy praw zwierząt prowadzą z ich chowem zażartą walkę twierdząc, że indyki cierpią na problemy psychiczne, ze względu na swoją wagę, zawroty głowy i samotność .

W ubiegłym i tym roku, Thanksgivingowe tradycje zostały połamane, równolegle z innymi międzyludzkimi związkami i zwyczajami... Tradycja Święta Dziękczynienia gorzej się ma, również z powodu braku zainteresowania nowych przybyszów sprowadzonych ostatnio do Ameryki perswazją albo siłą moralną, bo oni indyka nie poważają.

Amerykanie zupełnie zapomnieli, co Dziobatym i Polonii Amerykańskiej zawdzięczają... Kiedyś panowało wesele, teraz przy stole wszyscy siedzą nabzdyczeni.

Mniemniej, w rodzinie Dziobatych na Florydzie przygotowania do Thanksgiving Day trwają... Ale co z tego!?... Tutejsi Polacy napojów rozweselających piją coraz mniej - potato vodka od rye vodka prawie nie rozróżniają, bo jest im wszystko jedno. Nie warto ich zapraszać, bo przy stole można się zanudzić na śmierć!

Może na Thanksgiving Dinner przyjdzie do nas sąsiad z góry, Vince... Jak przyjdzie, dostanie kieliszek Luksusowej ze śledziem, potem drugi... Jak dobrze pójdzie, posiedzi długo...

Zosia będzie jutro gotowała pumpkin soup według własnej receptury... Zwykle, ja asystuję i zupę dosmaczam... Tym razem, zupy musi być dużo i Zosia przygotowała do jej gotowania wielki gar... Nie przelewa się, bo zakłócenia w „supply chain” powodują niedobory artykułów na sklepowych półkach. Indyka będzie tylko połówka, ta mniejsza.

Okna w naszym domostwie są kompaktowe i kitu w nich wyjąć się nie da... Głodować nie zamierzamy ale żywność trzeba oszczędzać, szczególnie tą zrobioną z bydełka i ptactwa... Coraz częściej zachęcają nas do przejścia na dietę wegańską albo rzuciś się na przysmaki zrobione z biomasy.

Jednakowoż, dodatni optymizm w domu Dziobatych trwa; moreover,  Zosia wdrapuje się na Paramount optymizmu i gra wysoko na Florida Lottery... To bardzo dobrze, bo muszą się mniej wysilać.

Tym, którzy nie bardzo chwytają po co to wszystko piszę wyjaśniam, że dla pokrzepienia serc - niektórych osobników, tamtych i owych... Mam też nadzieję, że górny obrazek jest czytelny.

W razie marudzenia że coś piszę nie tak, zaznaczam usilnie, że rodzina Dziobatych w Polsce jest spokrewniona z Dzięciołami, którzy należą do znanych mazowieckich brutali, z nikim (raczej) nie patyczkującymi się...Dzięcioły to straszne dranie; a nie wszyscy też wiedzą że Starszy Zbójca z poematu „Powrót Taty” Adama Mickiewicza nazywał się Dziobaty, choć Mickiewicz ani z Dzięciołami, ani z Dziobatym nie miał nic wspólnego...O Waligórze i Wyrwidębie nie wspominam.

P.S. Spodziewam się że salonowy Redaktor coś o Thanksgiving Day w Ameryce napisze... Ale założę się o nie wiem co, że o polskim pochodzeniu Święta Dziękczynienia nie napisze !

Jak powiadał Lejzorek Rojtszwaniec - " jeżeli nie będzie wesoło, będzie smutno".


Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura