0 obserwujących
101 notek
37k odsłon
  481   0

Ukraina to nie Somalia

Mogadiszu United Nation Photos, źródło: flickr.com
Mogadiszu United Nation Photos, źródło: flickr.com

Na tym etapie interesy polityczne oligarchii i wschodniej milicji rozeszły się. Linie „podziału” Ukrainy pokrywają się tutaj z granicą „księstwa” popierającego separację Rinata Achmetowa, zwanego „ojcem chrzestnym Donbasu”. To pod jego skrzydłami urosła siła polityczna Partii Regionów i Wiktora Janukowycza i to on jest teraz najbardziej zagrożony odwetem ze strony nowej władzy. Dlatego separatyści mogą swobodnie przejmować kontrolę nad obwodami donieckim i ługańskim. Zupełnie inaczej sytuacja prezentuje się w „księstwie” Ihora Kołomojskiego – obwodzie Dniepropietrowskim. Bezczynność milicji i działania separatystów zagrażały tam interesom niezainteresowanego w pozbawianiu się wpływu politycznego i pozycji na Ukrainie oligarchy. W związku z tym, postanowił on ustabilizować region i przygotować go na wybory prezydenckie samodzielnie. Z jego inicjatywy powstała urzędująca w wyremontowanym na jego koszt budynku administracji obwodowej „Odkryta Władza” – samorządna administracji sformowana z aktywistów organizacji pozarządowych, podporządkowana Kołomojskiemu. Dzięki magnatowi z Dniepropietrowska udała się również rzecz niebywała – zjednoczenie ugrupowań pro-ukraińskich i koordynacja ich działań. Stworzył on również obywatelskie siły zbrojne składające się z Pułku Obrony Narodowej (ok. 7000 ochotników) i Batalionu Dnipro-1 (ok. 200 ochotników). Ich zadaniem jest obrona obwodu przed separatystami, realizowana przez ochronę strategicznych obiektów i tworzenie tzw. „blokpostów” – blokad drogowych kontrolujących wjeżdżające do obwodu i miast pojazdy w poszukiwaniu separatystów i broni.

Ukraina to nie Somalia

Mimo że obraz państwa zarysowany powyżej nosi znamiona państwa upadłego, to tworzenie paraleli z Somalią czy Syrią jest nieadekwatne. Przede wszystkim na Ukrainie nie panuje stan wojny domowej, a państwo spełnia swoje podstawowe zadania. Istnieje kilka punktów zapalnych – Słowiańsk, Kramatorsk – wykorzystywanych przez władzę do kreowania wizerunku przeciwdziałania separatyzmowi. W rzeczywistości w państwie zarządzanym przez oligarchów (co tyczy się w szczególności wschodu kraju) rząd nie jest w stanie wykorzystać skorumpowanych struktur w sposób efektywny. Dlatego prowadzona jest pokazowa Operacja Antyterrorystyczna (ATO), spełniająca zadanie wentyla bezpieczeństwa. Od czasu do czasu organizowana jest próba odbicia zajętego przez separatystów miasta, które w przypadku powodzenia akcji, zostaje momentalnie opuszczone w celu uniknięcia eskalacji konfliktu. Taka sytuacja miała miejsce po rozpoczęciu tzw. aktywnej fazy ATO 2 maja.

Mimo dominacji Słowiańska w przekazie medialnym, pozostałe obszary Ukrainy – tak zachód jak i wschód – pozostają stabilne. Choć milicja znajduje się w stanie wyczekiwania, to na ulicach panuje spokój, w sklepach nie brakuje towarów, a w domach ciepłej wody. Najważniejsze jest jednak to, co czeka Ukrainę. Fundament, jaki stanowiła dla oligarchów korupcja, zaczął pękać. Powszechne bezprawie doprowadziło do osłabienia państwa, co zostało przez nich po raz pierwszy odebrane jako poważne zagrożenie ich interesów, a nie gwarancję pozycji politycznej. Racja stanu zlała się z ich prywatnym interesem. Do racji stanu Ukrainy należy natomiast zachowanie integralności terytorialnej, do czego niezbędne są godne zaufania, nieskorumpowane służby. Pierwsze oznaki zmian w polityce oligarchów już widać. Zaczęli oni współpracować z obywatelami i organizacjami społecznymi. Ich dotychczasowi wrogowie stali się jedynymi sprzymierzeńcami, przy czym determinacja aktywistów nie tylko nie zmalała, ale wielokrotnie wzrosła. Rozumieją oni, że ich kraj znajduje się obecnie w stanie prenatalnym i od ich determinacji zależy, czy nowa Ukraina będzie oparta na standardach europejskich, czy somalijskich. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak przeprowadzenie ograniczonych zmian strukturalnych, nakierowanych na wzmocnienie państwa w celu uniknięcia dalszej jego destabilizacji. W tym celu konieczne jest przyjęcie międzynarodowej pomocy finansowej i wykorzystanie jej na działania wzmacniające organy państwowe, czyli przede wszystkim zmniejszyć poziom korupcji. W dalszej perspektywie, konieczne będzie również rozwiązanie prywatnych armii. Wszystko wskazuje na to, że oligarchowie oswoili się z myślą, że muszą ograniczyć częściowo swoją samowolę na rzecz wzmocnienia państwa. Skuteczność reform zależy jednak od znalezienia równowagi między ich ambicjami, a wymogami niezbędnymi do zapewnienia państwu stabilności. Jeśli ta równowaga nie zostanie osiągnięta, kraj może się kurczyć o kolejne obwody i zapadać w coraz większej anarchii staczając się ku “somalizacji”.

 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale