Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
6 obserwujących
154 notki
55k odsłon
  319   1

Czyżby nadszedł czas by wyrzucić małżeńskie łoże i spać jak dziecko?!


Wielu z nas nie wyobraża sobie, by spać z partnerem oddzielnie, uważając wspólne zasypianie za jednoczący parę rytuał. Z kolei inni twierdzą, że oddzielne spanie wpływa pozytywnie na życie seksualne pary. Każdy z nas może robić wszystko bez fizycznej obecności partnera, kąpiel, spożywanie posiłków, pracować, ale wielu nie wyobraża sobie oddzielnego spania. Do tej czynności często podchodząc jako do obowiązkowej w związku. Inaczej wydaje się to im podejrzane, ale to bzdura. Osobna kąpiel jest społecznie akceptowana, spożywanie posiłków również , a praca z dala od partnera to często konieczność, podyktowana brakiem innych opcji.

Nikt nie będzie piętnować pary gdy pracuje osobno, podróżuje, idzie do lekarza, na zakupy czy spotkac sie z przyjaciółmi. Okazuje się, że jeśli żyjemy w związku możemy zrobić prawie wszystko sami, ale nie jedno. Wyrozumiałość kończy się przy temacie spania, jeżeli żyjemy w związku oczekuje się od nas wspólnego spania w jednym łóżku. Dla naszego społeczeństwa łóżko posiada wielką moc symboliczną, to coś więcej niż mebel, miejsce spoczynku. Łóżko jest synonimem intymnej przestrzeni pary, którą musimy dzielić żyjąc w związku. Jeżeli śpimy oddzielnie narażamy się na opinie dziwaków i ogólną krytykę. Stajemy sie podejrzani. Parę, która spi oddzielnie, chociaż razem mieszka podejrzewa się o rozkład pożycia seksualnego. 

Jednak każdy z nas wie, co oznacza wspólne spanie, to raczej niewyspanie, zwlaszcza gdy nasz partner chrapie, ściąga z nas kołdrę, wbija kolano w nasze plecy, chucha nam prosto w twarz, rozkłada się na 90% łóżka nie zwracając na nic i nikogo uwagi. W takich warunkach nie ma mowy o spaniu, zwlaszcza gdy nasz ukochany nie może spać przy zamkniętym oknie, a my leżymy na wpół nago w wychłodzonym pomieszczeniu. Zaczynamy więc, domagać się swoich praw szarpiąc za koniec kołdry i toczyć bitwę o wiecej miejsca do spania. Na co nasz ukochany próbuje odeprzeć nasz atak na jego terytorium ciągnąc ponownie za kołdrę i odsuwając nas na bok, tak trwa bój o kawałek łóżka. Rano wstajemy niewyspane i wściekłe, patrząc się spod oka na niego, który oczywiście nie wie o co nam chodzi...

No tak on spał doskonale, to tylko my nie. Wcale nie czuje się winny, no bo przecież spał i niczego nie pamięta. Okazuje się, że co noc historia się powtarza, a partnerzy z czasem stają się nocnymi wrogami. To nie oni tylko łóżko ponosi za to winę, w końcu to jego komfort zaburzył nasz sen. Niestety wrogość kochanków często zaczyna się już na czas poprzedzający sen, gdy kładziemy się do niego, czytając czy oglądając telewizję. W końcu zaczynamy subtelnie zwracać uwagę na to, że może lepiej byłoby, gdyby z uwagi na różniące nas nawyki spać oddzielnie. Stara zasada mówi by nigdy para nie kładła się spać skłócona, to pierwsza zasada partnerstwa. Więc nie pozostaje nic innego jak iść na kompromis. Okazuje się, że w czasach gdy oboje pracujemy, przymus wspólnego spania w jednym łóżku przestaje obowiązywać. Bycie fit w pracy jest zwyczajną koniecznością, nikogo tam nie interesuje życie seksualne mrówek, mamy być nie w 100 tylko 200% wydajni.

Tak, że oddzielne spanie to konieczność, ale można iść na kompromis i razem sypiać w wolne dni i weekendy. Każdy z nas ma potrzebę intymności i tęskni za bliskością, bez dwóch zdań, ale wtedy gdy jest to mozliwe i nie wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Wielu psychologów twierdzi, ze oddzielne spanie wpływa nie tylko korzystnie na nasze samopoczucie , ale również na nasze życie erotyczne, ponieważ nasza obecność we wspólnym łóżku nie jest oczywistością. W 2007 roku Uniwersytet Wiedeński przeprowadził badania, wśród kobiet, które spały z partnerami i bez nich. Okazało sie, że w przypadku spania oddzielnie kobiety spały spokojniej. Dziś dużo ważniejszym od spania obok siebie jest wspólne przebudzenie, możliwość wyspania się, które obniża stres w związku i powoduje lepszą odporność organizmu partnerów.

Jeśli się naprawdę kochamy wątpliwości czy spać razem czy osobno same się rozwieją, nie mają znaczenia, bowiem zawsze znajdziemy czas i ochotę na  bycie blisko siebie.

Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości