Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
7 obserwujących
182 notki
74k odsłony
  90   0

Gdyby Święty Mikołaj rozczarował nasze oczekiwania...To nie prezenty są najważniejsze


Rozczarowania są częścią naszego emocjonalnego życia. Powstają, gdy oczekiwanie zderza się z rzeczywistością i się rozpada. Im ważniejsze wydarzenie i im większa rozbieżność między pragnieniem a rzeczywistością, tym bardziej bolesne jest rozczarowanie. Mylić się o rzeczach, o ludziach lub o sobie – to boli. Życie czasem boli. Nawet jeśli codziennie spotykają nas drobne rozczarowania to, jak dotąd nie spotkało się z żadną reakcją w badaniach. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że jest to indywidualne uczucie:„Stopień rozczarowania zależy w dużej mierze od osobistych życzeń, potrzeb, słabych punktów i zmiennych interakcji. Ta mieszanka jest trudna do przygotowania do celów badawczych”... mówi psychoterapeuta Cerutti. Rozczarowanie nigdy nie przychodzi samo, ale zawsze towarzyszą mu takie emocje jak smutek, złość czy frustracja.

Wszystko to sprawia, że rozczarowanie jest trudne do naukowego uchwycenia. Ból, który wynika z silnego rozczarowania, jest trudny do zniesienia, prowadząc często do zwątpienia lub goryczy. Reagujemy wtedy w stosunku do osoby, która spowodowała rozczarowanie: dąsami, oskarżeniami, obelgami, łzami, trzaskaniem drzwiami. Jakby nasz ból skumulował się i spowodował jeszcze większe straty, odbijając się na rozbitej porcelanie i zranieniu osoby odpowiedzialnej za nasz wybuch. Poczucie złości lub frustracji po rozczarowaniu jest całkowicie ludzkie i dozwolone. Jedyne, co się liczy, to... to, co zrobimy z tym uczuciem. Sztuką jest zapanowanie nad towarzyszącym rozczarowaniu wszystkim emocjom.

Ponieważ jako ludzie obdarzeni rozumem, możemy zapanować nad negatywnymi emocjami. Może warto się zatrzymać na chwilę zwłaszcza w krytycznych momentach, odejść na bok i wsłuchać się w siebie: Jak to się stało, że tak bardzo się myliliśmy co do tej osoby lub siebie? Gdy nasze uczucia są powiązane z głodem emocjonalnym, jest nam bardzo trudno rozpoznać prawdziwy głód. Frustracja wywołuje u nas jedzenie, a ono wstyd – to błędne koło. Rozczarowanie wnosi też coś pozytywnego: usuwa oszustwo, któremu ktoś został poddany i obnaża prawdę. Możliwe, że jest to prawda, do której po prostu nie chciało się przyznać.

Na przykład, że nie możemy polegać na swoim partnerze w nagłych wypadkach.„Często zakochujemy się w iluzji i przez to nieświadomie przeoczamy wskazówki, które mogą jej zagrozić”, stwierdza Cerutti. Nasze oczekiwania, które nie są przekazywane lub przekazywane słabo, mogą również wywołać rozczarowanie. Raz po raz czy to w pracy, czy w życiu prywatnym – spotykamy ludzi, którzy tylko częściowo przekazują swoje życzenia, potrzeby i oczekiwania lub zaciemniają je mętnymi formułami. I którzy są gorzko rozczarowani, gdy nie dostają dokładnie tego, na co liczyli. Tylko jedna rzecz pomaga rozwiązać sytuację i zapobiec przyszłym konfliktom, tylko wspólne przeanalizowanie naszych oczekiwań, które zostały wyrażone oraz jak były postrzegane.

Najłatwiej byłoby znalezienie winy za rozczarowanie innych, jednakże na dłuższą metę, korzystniejsze dla naszego dobrostanu psychicznego będzie opuszczenie perspektywy ofiary i przyznanie przed sobą, że nie byliśmy rozczarowani, ale oszukiwaliśmy samych siebie. Podstawowa kontrola jest szczególnie przydatna dla osób, dla których rozczarowanie jest emocjonalną stałą życiową:Jak bardzo realistyczne są moje oczekiwania wobec mnie lub mojego otoczenia – i jak jasno komunikuję się z innymi?

Święta Bożego Narodzenia to czas wysokich oczekiwań, a co za tym idzie źródło wielu rozczarowań. To naturalne, że narzucamy pewne oczekiwanie w stosunku do osób, z którymi jesteśmy genetycznie związani. Dlatego oczekujemy od nich pewnego zachowania: czy syn nie powinien okazywać szacunek rodzicom? Czy matka nie powinna powiedzieć córce, że jest z niej dumna? Wiele osób wpada raz po raz w te same emocjonalne pułapki, ponieważ są uwięzieni w rodzaju wewnętrznego ronda. To zazwyczaj osoby, które mają poczucie, że są ciągle rozczarowani. W większości przypadków to właśnie ci ludzie, którzy są dosłownie bezinteresowni, wolą odłożyć na bok własne potrzeby, niż zawieść oczekiwania innych.

Tylko po to, by z rezygnacją stwierdzić, że ich otoczenie wyznacza w tym zakresie inne standardy. W rzeczywistości dawanie i branie bardzo rzadko są w równowadze. Ci, którzy niczego nie oczekują, nie rozczarują się. Lepiej na początku nauczyć się zdrowo radzić sobie z oczekiwaniami i rozczarowaniami. Ponieważ pewnego dnia nieuchronnie uderzy życie i wtedy powinniśmy wiedzieć, że można również znieść emocjonalny ból. Mądrzejszymi stajemy się nie tylko z doświadczenia, ale także z rozczarowania, albo jak to ujął badacz Max Planck: „Nawet rozczarowanie, jeśli jest tylko dokładne i ostateczne, oznacza krok naprzód”.

Może właśnie w tym pięknym okresie Świąt Bożego Narodzenia nie oczekujmy zbyt wiele, pozwólmy sobie na niespodziankę, nie podchodzimy do życia, że coś nam się od niego należy, każdy dzień z bliskimi to prezent, nie zapominajmy o tym. Bo to czas spędzony z bliskimi nam osobami jest najważniejszy, a nie prezenty, czy rzeczy materialne!

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości