Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
11 obserwujących
148 notek
95k odsłon
  6334   0

Gdzie jest Roksa? Co dalej z seks usługami?


Jest już pewne, że jeden z największych portali z ogłoszeniami erotycznymi Roksa.pl został nieodwołalnie zamknięty. W jego zamknięcie, zaangażowane były znaczne siły, na czele z prokuratorem. Okazało się bowiem, że Roksa.pl od ponad roku była obiektem śledztwa prowadzonego przez Policję z Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku i tamtejszą Prokuraturę Krajową.

Zostało zatrzymanych 11 osób związanych z Roksa.pl, w tym właściciel firmy i jego brat. Temu ostatniemu prokuratura postawiła zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostali będą prawdopodobnie odpowiadać za kuplerstwo, czyli ułatwianie innym osobom uprawianie prostytucji.

Pomimo że świadczenie czy korzystanie z płatnych usług seksualnych nie jest w Polsce zabronione, jednak surowe kary grożą osobom, które prowadzą portale z ogłoszeniami, ochraniają prostytutki czy choćby umawiają im klientów. Jest to traktowane jako cyber-sutenerstwo. Jak się okazuje, Roksa pobierała opłatę 50 zł miesięcznie za każde zamieszczane na jej łamach ogłoszenie. Już samo to jest przestępstwem z art. 204 Kodeksu Karnego. Ponadto, portal zaczął w dodatku zbierać dane osobowe użytkowników, żądając od nich zdjęć z widoczną twarzą i skanów dowodu osobistego. Według śledczych Roksa zarobiła przez wszystkie lata swojej działalności niebagatelne 40 milionów złotych.

W wyniku śledztwa przeciwko Roksie blady strach padł na inne portale z ogłoszeniami dla dorosłych, ponieważ trudno przypuszczać, że prowadzą swoje witryny zupełnie bezinteresownie. A skoro policja i prokuratura wzięły się za jedno cyber-sutenerstwo, to zapewne na tym się nie skończy. W podobnej sytuacji może już niedługo znaleźć się również serwis Boonga.pl, czyli ogłoszenia towarzyskie z pominięciem sponsoringu, a który pozwala na poznanie partnera, z którym możemy się umówić na seks randki bez zobowiązań. Jeśli dajemy ogłoszenie, w dziale np. ogłoszenia towarzyskie... pojawia się jednoznaczna informacja „Ogłoszenia zawierające informacje o sponsoringu nie zostaną zatwierdzone”.

Tego typu ogłoszeń jest bardzo dużo, bo ponad 12.000 i z każdym dniem przybywa. Cześć ogłoszeń znika ze strony, gdy ktoś kogoś pozna i przestaje szukać. Jak można zauważyć, zainteresowanie seksem bez zobowiązań jest coraz większe. Polacy korzystają z portali, gdzie można poznać partnera do długoterminowej znajomości z bonusem. Nie chcą jednak płacić za seks, jaki oferują serwisy typu Roksa. Czyżby zmieniał się trend wśród wielbicieli tego rodzaju usług? Raczej wątpię, ponieważ zawsze znajdą się panowie spragnieni szybkiego seksu, korzystający z usług „profesjonalistek”. Nie oceniam nikogo, wszytko jest dla ludzi.

Czy to, że Roksa.pl nie działa, stanie na przeszkodzie, by kobiety uprawiające najstarszy zawód świata zrezygnowały z łatwo zarobionych pieniędzy? Raczej to mało realne. Przyjęło się, że osoby zarabiające na nierządzie zarabiają dużo. Czy tak jest w rzeczywistości? "Według szacunków prof. Mariusza Jędrzejki, dyrektora naukowego Centrum Profilaktyki Społecznej, przeciętnie osoba pracująca seksualnie w agencji przyjmuje od 24 do 30 klientów miesięcznie. Przeciętna stawka za usługę to 200 złotych. Można więc założyć, że miesięczny przychód osoby pracującej seksualnie mieści się w granicach 4800-6000 złotych. Od tego należy jednak odjąć koszty."

Jednak są to bardzo ostrożne szacunki, ponieważ branża jest zróżnicowana, nie ma zbyt wielu danych o ich zarobkach, więc trudno wyliczyć średnią dochód prostytutki odpowiadającą rzeczywistości. Jasne jest, że żadna z tych Pań nie będzie siedzieć cały dzień za kasą w Biedronce za marną pensję. Wraz z zamknięciem Roksy seks biznes w Internecie wcale nie zniknął, a wręcz przeciwnie niemal natychmiast pojawiły się kolejne miejsca oferujące płatne anonse jak też podróbki Roksy, które należy uznać za oszustwo.

Sama prostytucja nie jest w Polsce karana. Określenie nie jest dość precyzyjne i nie do końca wiadomo, co oznacza. Karane są jednak inne czyny, które seksbiznesowi towarzyszą. Według polskiego Kodeksu karnego zabronione jest sutenerstwo, czyli czerpanie korzyści z pracy seksualnej innych osób. Za kuplerstwo mogą odpowiadać karnie także osoby, które zajmują się np. ochroną agencji towarzyskich, czy organizacją pracy prostytutek, tj. prowadzenie terminarza, transport czy kontakt z klientami. Za pomocnictwo może odpowiadać nawet wynajemca mieszkania, to pojęcie bardzo szerokie.

Nie ulega  wątpliwości, że usługi tego typu są potrzebne, jednak powinno się to odbywać legalnie tj. na zachodzie, gdzie prostytutki płacą podatki, muszą regularnie badać się, jak i poziom usług powinien być wysoki, a sex bezpieczny z zachowaniem wysokich standardów higieny. Jak sama nazwa "najstarszy zawód Świata" wskazuje, mimo kryzysów nie przestał istnieć i tym razem wyjdzie obronną ręką. Więc jeśli czegoś nie można zlikwidować, należy do tego podejść odpowiedzialnie, mimo sprzeciwów osób, które są przeciwnikami takiego rodzaju usług.

Należy pamiętać jednak, że mężczyźni pozbawieni może jedynej możliwości rozładowania napięcia seksualnego, mogą stać się prawdziwymi bestiami!

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale