Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
11 obserwujących
143 notki
94k odsłony
  241   0

Czy instytucja małżeństwa ma jeszcze w ogóle sens?


To powinien być najpiękniejszy dzień w naszym życiu: ślub. Ale czy małżeństwo nie straciło na swojej aktualności i czy w ogóle warto się na to zdecydować? Dlaczego należy się żenić skoro większość małżeństw kończy się rozwodem? Profesor Allen Downey z Olin College w Massachusetts, porównał przeszłe i obecne wskaźniki zawierania małżeństw w Stanach Zjednoczonych i odkrył , że przeciętnie mężczyźni pobierają się znacznie później, jeśli w ogóle, niż poprzednie pokolenia. Downey przyjrzał się oficjalnym statystykom z Narodowego Biura Spisu Ludności USA i podzielił je na dziesiątki lat. Co spowodowalo takie różnice? 

W wieku 23 lat trzy czwarte kobiet urodzonych w latach 40. i jedna trzecia mężczyzn było już zamężnych. W tamtym czasie było też prawie nie do pomyślenia, żeby para mieszkała razem bez aktu małżeństwa. A zwłaszcza dla kobiet małżeństwo było prawie jedynym sposobem na prowadzenie własnego domu. 

W wieku 33 lat średnio 82 procent osób urodzonych w wieku 40 lat było już w związku małżeńskim. Mieli dwoje dzieci i chcieli mieć dom na obrzeżach miasta. To właśnie przewidywał klasyczny obraz amerykańskiej rodziny.

Jak się okazało najbardziej zaskakujące było to, że kobiety po trzydziestce( 30-34lata)praktycznie nie zawierały w tym czasie małżeństw. Łączyło się to z równie niskim wskaźnikiem urodzeń w tej fazie życia, która była przede wszystkim kształtowana przez ich kariery.

W wieku 43 lat prawie wszyscy (88 proc.) urodzeni po czterdziestce byli małżeństwem. Wśród osób urodzonych w wieku 50 i 60 lat 90 procent było w związku małżeńskim w wieku 23 lat.

Z kolei obecne mlode pokolenie było zajęte spędzaniem czasu na uniwersytecie i w klubach, a nie przy ołtarzu weselnym. W efekcie zaledwie 15 proc. millenialsów, czyli urodzonych w latach 80. lub 90., było w związku małżeńskim w wieku 23 lat.

W tym wieku nawet nie myślimy o rodzinie, musimy się upewnić, że zarabiamy pieniądze. W końcu poświęciliśmy 20 lat naszego życia na szkolenie (szkoła plus studia). Według badacza tylko około 40 procent millenialsów będzie zawierało związek małżeński przed ukończeniem 33. roku życia.

Downey szacuje, że prawie dwie trzecie pokolenia Y wyjdzie za mąż po czterdziestce. Przewiduje on, że prawie 33 procent wszystkich milenialsów nigdy się nie ożeni.

Udajemy, że nas to nie obchodzi, wzruszamy ramionami i dalej oglądamy Netflix. Nie chcemy się angażować, nie chcemy stracić wolności . Więc co? Właśnie zrozumieliśmy, że idylliczna utopia miłości aż do śmierci nie istnieje. Myślimy, że rozwikłalismy właśnie odwieczną tajemnicę miłości, bo przecież nie jesteśmy aż tak naiwni. Zakwestionowaliśmy klasyczny model rodziny, by wiedzieć, że bez obrączki można być szczęśliwym, jeśli naprawdę tego chcemy. 

Czy małżeństwo ma jeszcze jakikolwiek sens w XXI wieku? Żonaci podejmują trochę więcej wysiłku, zwłaszcza ci, którzy chcą mieć dzieci i chcą założyć rodzinę, biorą ślub. To wciąż ważny punkt, ponieważ małżeństwo oznacza trwałość. Bycie małżeństwem oznacza bycie dla siebie nawzajem i wstawanie się za sobą, także przed prawem. Małżeństwo nadaje związkowi kolejny poziom powagi.

Trwałość małżeństwa zależy przede wszystkim od wieku, w którym bierzemy ślub.Okazuje się, że kobieta, która wychodzi za mąż w wieku 30 lat, jest mniej podatna na rozwód niż kobieta, która wychodzi za mąż w wieku 20 lat. Małżeństwo w rzeczywistości jest to zjawiskiem, które dotyka przede wszystkim tych, którzy chcą mieć dzieci i dążą do założenia rodziny. 

Ale po co się żenić, skoro tak wiele małżeństw i tak kończy się rozwodem? Nie oszukujmy się Ślub nie sprawia, że ​​związek trwa dłużej zwłaszcza dziś, gdy o rozwód jest tak łatwo. Jednak w ostatnim czasie średnia długość małżeństwa znów powoli rośnie. Zamiast wciąż narzekać, spójrzmy na małżeństwo z odpowiedniej perspektyw. Tylko jedna trzecia faktycznie kończy się rozwodem, pozostale 2/3 kończy się z powodu smierci jednego z partnerów.

Kto powinien się oświadczyć? Myślę, ze bardzo romantyczne, choć nie standardowe jest, gdy to kobieta oświadcza się mężczyźnie. Nie odkładajmy oświadczyn na specjalną okazję, ponieważ to może się tylko nie udać, cokolwiek to jest. Nie musimy spełniać żadnych stereotypów. Nie trzeba tego robić w Wenecji na Gondoli aby bylo wyjatkowo i romantycznie. To zależy od naszej inwencji i nie ma tu znaczenia czy oświadczyny się na stadionie piłkarskim, czy po udanym seksie w sypialni. Ale zdawkowe zdanie: "Fajnie by było wziąć ślub” jest już propozycją. Jednak każda para jest inna i musi zrobic to według wlasnego uznania.

Prawdą jest, że pierwszy rok małżeństwa jest zwykle najtrudniejszy dla większości par. Muszą przyzwyczaić się do tego, że są teraz w związku małżeńskim i że ich związek ma wyższy poziom zaangażowania. Po ślubie sytuacja często się pogarsza, ponieważ wielu zapomina o sobie nawzajem, myśląc tylko o weselu, a nie o czasie po nim. Nawiasem mówiąc, to samo dotyczy kupna domu. Tutaj również pary często zapominają, że sam dom nie zapewnia stabilności. Małżeństwa rozpadają się, gdy skupiamy się na czymś innym, np. kupnie domu, pracy, planowaniu dzieci. Ale małżeństwa trwają tylko wtedy, gdy naprawdę jesteśmy dla siebie.

Są dwie możliwości, dlaczego związek nie jest trwały. Albo dlatego, że nie dbaliśmy o siebie nawzajem, albo dlatego, że od początku nie pasowaliśmy do siebie. 

Dlaczego żonaci mężczyźni żyją dłużej? Badania pokazują, że żonaci mężczyźni żyją o pięć do dziesięciu lat dłużej od samotnych. Z jednej strony dlatego, że kobiety lepiej dbają o swoich mężczyzn niż na odwrót. A z drugiej, z uwagi na wsparcie emocjonalne. Pary pozostają razem, gdy jeden partner potrzebuje opieki, a drugi zajmuje się nim. W małżeństwie masz takie poczucie bezpieczeństwa.

Z drugiej strony istnieją badanie, które mówią, że zamężne kobiety umierają półtora roku wcześniej niż niezamężne. Właśnie z tego powodu, ponieważ poświęcają się dla męża, a także troszczą się o niego, co wysysa siły i energię. Generalnie jednak ryzyko śmierci jest o 24 procent niższe dla osób w związku małżeńskim niż dla osób samotnych. Wynika to z dwóch zjawisk. Z jednej strony tzw. „efekt ochronny”, który objawia się tą troską o siebie nawzajem oraz wsparciem emocjonalnym. Ze względu na wspólną odpowiedzialność, na przykład za dzieci, ludzie są mniej skłonni do bardziej ryzykownej jazdy lub spożywania zbyt dużej ilości alkoholu. Z drugiej strony obowiązuje tu „teoria selekcji”, która mówi, że szukamy partnera, który jest sprawniejszy i zdrowszy od samego początku.

Jakby na to nie patrzeć, nawet nowe trendy mody nie zmienią faktu co jest najlepsze dla nas ludzi. Jedni odkryja to wcześniej, inni później a jeszcze inni pozostana samotni, wierząc w to, że jest to najlepsze rozwiązanie. To wolny wybór, nikt nikogo do tego nie zmusza.





Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości