Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
10 obserwujących
185 notek
111k odsłon
  79   1

Złodzieje marzeń


Większość osób, które przeżyły tortury, to bardzo silni ludzie. To ludzie, którzy sprawiają, że myślimy: gdybym to przeżył, nie mógłbym myśleć, a co dopiero opowiadać o okropnościach, których doświadczyliśmy. Oni są ciężko ranni, ale moc, którą posiadają, przebija się jak przebiśnieg wiosną. Oni pomimo tego, co przeszli wciąż mają wolę życia, bo chcą coś przezwyciężyć, są osobami z urazami psychicznymi, pomimo których chcą na nowo odnaleźć się w życiu. Można poczuć ich siłę... widzimy, że znajdują w dalszym ciągu powód, by dalej żyć. Niektórym zdarzyło się znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, będąc porwanym i torturowanym. Świadomość tego, że to nie ich wina, tylko ślepy los ponosi winę za to, co im się przytrafiło, pomaga w przetworzeniu traumatycznych przeżyć. Czy kiedyś zastanawialiście się: dlaczego na świecie jest zło? Dlaczego istnieją ludzie czyniący krzywdę innym?

Nikt nie potrafi odpowiedzieć na nie jednoznacznie, bo przyczyn jest wiele. Psychiczne uwarunkowania tj. osobowość psychopatyczna, socjopatyczna czy zboczenie tj. sadyzm zarówno psychiczny, jak i fizyczny, a nawet ciężkie choroby psychiczne tj. schizofrenia czy choroba dwubiegunowa. Natomiast zło jako takie towarzyszy nam od zadania dziejów, jest takie stare jak świat. Bycie ofiarą przestępstwa to coś, czego większość ludzi nie może sobie zwyczajnie wyobrazić. Niestety to stanowi pewne ryzyko w naszym życiu, jeśli mam pecha, padnę ofiarą brutalnego przestępstwa lub ulegnę poważnemu wypadkowi drogowemu. Nawet społeczeństwo, którego jesteśmy częścią, które powinno o nas dbać i chronić, często popełnia przeciwko nam zbrodnie, oceniając nas niesprawiedliwie czy wydając o nas niesprawdzone opinie, inaczej mówiąc, plotkując na nasz temat. Istnieje powszechna opinia, że tortury dotyczą spowiedzi, ale bardziej chodzi o łamanie człowieka.

Osoba uznawana za bohatera... wyjdzie z sali tortur złamana. Ich przeżycia są tak traumatyczne, że może lepiej byłoby dla nich, aby zostali pozbawieni życia. Ludzie poddani torturom... zostali złamani i pozbawieni nadziei, ich życie zostało im odebrane. Po samym zdarzeniu żyją w pustce emocjonalnej, nic nie czując, tak jakby byli żywymi trupami. Co prawda żyją... ale tak jakby byli martwi. Co więcej, nie wszyscy oprawcy są jednakowi. Brzmi to wręcz makabrycznie, ale są ludzie, którzy robią krzywdę innym nieświadomie, a i tacy, którzy dokładnie planują, co zrobią ze swoją ofiarą. Oprawca szuka słabych punktów, wykorzystując je destrukcyjnie, niszcząc psychikę, jak i często zdrowie ofiary. Tortury mają przede wszystkim charakter psychologiczny. Gdyby chodziło o sam ból fizyczny, który doznała, to zwykle torturowana osoba wkrótce byłaby w stanie zapomnieć o torturach... ale każdy człowiek ma swoje słabe punkty, które oprawca próbuje wykorzystać.

Takie osoby zazwyczaj po tym, co przeszły nie czują się szczęśliwe i myślą, że już nigdy nie będą. Więc robią tzw. dobrą minę do złej gry, często postępując tak, by wszyscy uwierzyli, że jest z nimi wszystko dobrze, robią wszystko by zadowolić innych. Są jak automaty, pozbawione uczuć, emocji, puste w środku, wciąż udając, kogoś, kim tak naprawdę... nie są. Ukształtowała ich historia ich życia, muszą nauczyć się żyć ze wspomnieniami i co najwyżej akceptować je jako część ich samych. Nasuwa się pytanie: Czy tortury zmieniły ich jako ludzi? Tak, oczywiście! Czy chcieliby być inną osobą, niż są dzisiaj? Nie...Dlaczego? Pewnie dlatego, że ich przeżycia zmieniły ich na lepsze, na bardziej empatycznych, takich którzy wiedzą, jak wygląda piekło. Oni zajrzeli diabłu prosto w oczy i choć on ich złamał i odebrał im wiarę w ludzi, to oni jednak podnieśli się i stali się paradoksalnie silniejszymi ludźmi.

Choć często trwa to wiele lat, ofiary tortur odzyskują wiarę w dobro i w sens życia, to ta wola życia pomogła ich uleczyć. Choć nigdy nie będą w 100% takie jak były, to czują, znowu mogą kochać, a miłość potrafią lepiej docenić. Niestety często ich piękna dusza jest mocno pokiereszowana. Nie da się bowiem zapomnieć tego, co przeżyły, jak każda trauma powraca czasem w formie przebłysków strachu, bólu, czy paniki wywołanych jakimś zdarzeniem bądź obrazem, często również ogromnym stresem. Oni czują, że jeśli nie uciekną... ich psychika tego nie wytrzyma, więc... uciekają w samotność, izolując się na chwilę od świata zewnętrznego, zamykając się w sobie, w jedynym bezpiecznym schronieniu, jakie znają. Osoba, która przeżyła tortury, przeżyła straszne doświadczenie, którego 99% ludzi nie rozumie, nie może pojąć.

Istnieją strategie radzenia sobie inaczej niż terapia. Niektórzy robią to na własną rękę. Ofiary często nie opuszcza wstyd i poczucie winy, że nie zdołały się obronić, że zostały złamane, choć wiedzą podświadomie, że to nie była ich wina.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale