Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
12 obserwujących
220 notek
126k odsłon
  48   0

Szczerość uczuć kontra sztuka uwodzenia


Niestety każdy, kto jest zawsze uprzejmy i uczynny, nie jest atrakcyjny dla potencjalnych partnerów. Ponieważ inwestuje za dużo, jest zbyt dostępny, nagradza brak szacunku w stosunku do siebie, nie pozostawiając miejsca na zdobywanie siebie. Zarówno mili mężczyźni jak i miłe kobiety często napotykają na powracający problem, jeśli chodzi o romanse: mają wrażenie, że robią wszystko dobrze, a jednak związek się nie udaje. Okazują uczucie partnerowi, są punktualni, uczynni, uważni i szczodrzy. A jednak miłosne zainteresowanie odchodzi z facetem z sąsiedztwa, który nigdy nie oddzwania, lub wspaniałym mężczyzną z egocentryczną divą, która zawsze się spóźnia. Jaki błąd popełniamy, gdy naprawdę nam zależy na partnerze/partnerce? Jak się okazuje to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nam niezrozumiałe, można dość dobrze wytłumaczyć kilkoma zasadami psychologicznymi.

Zbyt mili ludzie, na początku dużo inwestują w związek: czas, pieniądze i uwagę. Inwestując w danego czlowieka, podnosimy jego własną wartość. Im wiecej, tym on staje się silniejszy. Ten, kto więcej robi dla związku, kto więcej daje i więcej płaci, również zakochuje się i mocniej się wiąże. Stała dostępność sprawia, że ​​stajemy się nieatrakcyjni dla partnera. Istnieje bowiem nieświadome założenie, że osoby, które są trudne do zdobycia, są szczególnie cenne. Jest to w nas głęboko zakorzenione. Osoba trudno dostępna stwarza iluzję, że jego czas i obecność są cenne i że nie są dane wszystkim. Brak odpowiedzi na wiadomość, oddzwonienia na nieodebrane połączenie telefoniczne lub anulowania spotkania jest przejrzysty i denerwujący, ale nadal działa.

Poza tym zmusza tę drugą osobę do zastanowienia się nad przyczynami tego. A kiedy ktoś ciągle kręci się w naszej głowie, to coś znaczy, prawda? Z drugiej strony osoby zakochane i zbyt miłe, często rzucają wszystko dla obiektu pożądania. A ona nie musi nic robić dla utrzymania takiego związku. Wygląda to mało atrakcyjnie dla osoby pożądanej, czasem odbiera ona to jako desperację tej drugiej.Choć to zabrzmi dziwnie, to mili ludzie są po prostu zbyt mili. Często nieumyślnie nagradzają lekceważące zachowanie partnera i tym samym je wzmacniają. Zbyt szybko i zbyt często wybaczają, są zbyt cierpliwi i życzliwi, nie stawiają wyraźnych granic. A kto szanuje takich ludzi? Niestety nikt. Zawsze większym zainteresowaniem cieszyć sie będą isoby tajemnicze, po ktorych nie widac czy pragną się spotkać ponownie. Okazuje się, że to co nam łatwo przychodzi, szybko staje się nudne. Mieszanka niepewności i nadziei jest bardzo silna, ponieważ ludzie chcą maksymalnie zmniejszyć niepewność. Dzięki temu myśli o drugiej osobie nieustannie krążą w głowie. A dokąd to prowadzi jest jasne.

W takim przypadku nasza atrakcyjność wzrasta, nasz partner/ partnerka zaczyna wpadać w spiralę niepewności. Myśli o nas bardzo intensywnie, próbuje nas poznać, dowiedzieć się więcej i więcej. W tym celu poświęca nam wiele swego czasu i uwagi, zakochując sie w nas. Trochę tajemniczości i niepewności, zmieniło jego postrzeganie naszej osoby. To teraz my jesteśmy w komfirtowej sytuacji. Miłość jest niecierpliwa, pełna niepokoju. Sprawia, że boimy się odrzucenia. Jednak nadmierne bycie zawsze dostępnym i miłym zabija każde zainteresowanie. Choć zabrzmi to boleśnie dla niektórych z nas, to zbyt wielka jednostronna otwartość i miłość zabija więź pomiędzy partnerami. Miłość to uczucie, o które trzeba dbać obustronnie. W innym przypadku ona nie przetrwa, a ktoś będzie zawsze cierpiał. Pomimo, że na początku to on zabiegał o nasze zainteresowanie. 

To jednak nasze bycie wiecznie dostępnym sprawiło, że stał się zimny i nie przejawiał zainteresowania naszą osobą. Niestety im więcej poświęcamy czasu i energii w związek, tym bardziej partner oddala się od nas emocjonalnie. Przestaje czuć więź łączącą go z nami, pomimo wcześniejszego entuzjazmu i silnego zainteresowania. Mężczyźni jak i kobiety uwielbiają zdobywać partnera, pragną udowodnić całemu światu, że udało to się tylko im. Myślą, że skoro przyszło im to z takim trudem, to gwarantuje im to, iż partner nie ulegnie pokusie zdrady. Tyle, że często to tylko gra, sztuka uwodzenia. Zwykła manipulacja partnerem, nie majaca nic wspólnego z rzeczywistością.

Jeżeli ktoś się łudzi, że trud jaki włożył w zdobycie partnera/partnerki to gwarancja udanego zwiazku- jest w błędzie. Nie ma nic bardziej przekonującego jak jego miłość, otwartość i szczerość. Jeśli nie potrafi tego docenić, nie jest go zwyczajnie wart.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości