Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
10 obserwujących
188 notek
113k odsłon
  84   1

List do moich dzieci


Kochana córeczko i kochany synku, w dniu waszego święta chcę wam życzyć wszystkiego tego, czego pragniecie. Córciu zawsze powtarzasz: "Tylko nas kochaj!", ale o to nie musisz się martwić, bo tak jest. I nigdy się to nie zmieni. Byliście, jesteście i będziecie najpiekniejszym darem od Boga, który w życiu otrzymałam. Choć w to nie wierzysz, oboje jesteście do siebie mimo wszystko bardzo podobni, zarówno zewnętrznie, jak i z charakteru. Masz przewagę młodszej siostry. Od najmłodszych lat wiesz, jak się bronić. Tak miło widzieć cię dzisiaj z twoim bratem. Jesteście zespołem i okazujecie sobie wzajemną miłość. Tak powinno być zawsze, nawet jeśli nam rodzicom daleko jest do ideału. 

Jesteś naszą pewną siebie, silną córką. Czasem stoję przed Tobą w zdumieniu. Zaskoczona Twoją wolą walki, dobrocią i chęcią pomocy, pomimo własnych ograniczeń niesiesz pomoc innym. Podobnie Ty synku, każdego dnia udowadniasz mi, że wszystko jest możliwe, gdy tylko się czegoś pragnie. Nie jesteście tylko moimi dziećmi, jesteście moim całym światem. Światem, gdzie czas upływa nam na szczerych rozmowach, pełnych śmiechu i żartów. Nudzenie się z wami nigdy mi nie grozi. Córeczko od najmłodszych lat byłaś obdarzona wielką wyobraźnią i kreatywnością. Pamietam nasze pierwsze dzieła: krokodyla, uszytego ze starego swetra, czapki niewidki, czy innych nie mniej pięknych rzeczy. 

Pamietam Twój błysk w oku na widok gotowych naszych rękodzieł. Tak naprawdę, to nie tylko te nasze małe arcydzieła zapadły mi w pamięć, a przede wszystkim miliony godzin z wami. Do takich niezapomnianych należą chwile, gdy byłam zmęczona i smutna, a Ty córciu chcąc mnie rozśmieszyć, wskakiwałaś na łóżko w sypialni i radośnie podskakując, krzyczałaś: " Skacze balon, skacze balon..." Uwielbiałaś, kiedy mogłaś rozśmieszać innych, a twoje puenty były świetne. Każdy musiał śmiać się z twoich wypowiedzi.Jesteś otwarta, przyjazną i pomagasz innym. Stałaś się kobietą, która wie czego chce, a przy tym jest piękna nie tylko na zewnatrz, ale i w środku.

Ty synku, zawsze dbałeś o młodszą siostrę, kochałeś ją od urodzenia. Zapewne tego nie pamiętasz, ale gdy ona byla jeszcze w moim brzuszku, tuliłeś go i mówiłeś: " Moje jajo!". A gdy wróciłam z nią ze szpitala, przytulałeś ją, powtarzając:"Moja mała, moja mała...". Tak z pewnością kochałeś ją już wtedy. Dziś patrzysz i tylko się uśmiechasz, gdy ja widzisz. A ja jestem szczęśliwa, widząc was razem. Wyrośliście na pięknych wewnętrznie ludzi, jestem z was strasznie dumna i trochę z siebie.

Przychodzą tylko chwile refleksji, że nadejdzie czas pożegnania, gdy wyfruniecie z domu rodzinnego. Staje się wtedy smutna, a Ty córciu mówisz ze śmiechem:"Mamo, nie wyprowadzę się, dopóki nie skończę setki”. Myślę jednak, że to nastąpi dużo wcześniej i naprawdę cieszę się z czasu spędzonego z Wami. Nie ma ani jednej chwili, której żałowałabym ze wspólnie spędzonego czasu.

Kocham Was bardzo. Zostańcie takimi, jakimi jesteście!


Zawsze kochająca was mama

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości