Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
12 obserwujących
225 notek
129k odsłon
  157   0

Jak znaleźć miłość w internecie?


Wielu z nas szuka partnera online, każdy myśli, że nowe szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Niestety w większości mamy złe wcześniejsze doświadczenia. Mężczyźni spotykają się z częstymi odmowami, a kobiety z wulgarnymi ofertami. Obecnie znalezienie partnera nigdy nie było teoretycznie prostsze, ponieważ możemy go szukać z każdego miejsca na ziemi przez internet. Jedynym ograniczeniem jest zasięg naszego telefonu komórkowego. W 2012 roku została uruchomiona aplikacja randkowa Tinder, która umożliwia lokalizowanie potencjalnych partnerów w naszym pobliżu i przeglądanie ich zdjęć.

Obecnie istnieją internetowe serwisy randkowe dla wielu różnych grup docelowych, takich jak wegetarianie, samotni rodzice, muzułmanie czy też fetyszyści. Coraz więcej płacimy za znalezienie partnera. Serwisy randkowe stały się wielomilionowym biznesem. Również media społecznościowe, tj. Facebook czy Instagram również gwałtownie zaangażowały się w kwitnący biznes miłosny.

Według badania przeprowadzonego jakiś czas temu przez Bitcom większość z nas w wieku powyżej 16 lat korzystało z usług randkowych online, połowa przynajmniej raz z powodzeniem. Natomiast połowa z tych osób ​​jest obecnie w związku opartym na miłości. Innymi słowy, ktokolwiek szuka, może również znaleźć. I odwrotnie, nie każdy to znajduje, zwłaszcza nie na dłuższą metę. Mimo szczęśliwego zakończenia to ciężka praca, która jest bardzo wyczerpująca. To tak, jakby istniała kopalnia zwana randkami internetowymi, w której miliony ludzi ciężko pracuje, aby w końcu znaleźć dla siebie kawałek miłości.

Ciągłe robienie sobie odpowiednich selfie z wciągniętym brzuszkiem, kreatywne pisanie śmiesznych sloganów w tę i z powrotem a także wyszukiwanie ulubionych piosenek i ich przesyłanie, to dość wyczerpująca praca. Kobiety wciąż atakowane są skandalicznymi ofertami, mężczyźni natomiast czekaniem w nieskończoność na odpowiedź. Wmawiają sobie: może w końcu odpisze, może zadzwoni, wtedy się spotkamy. Jak widać, to nie takie proste. Okazuje się, że kreatywność jest wymaganą cechą, aby przejść od pisania tam i z powrotem do spotkania. Zanim jeszcze zacznie się praca w związku, często dochodzi do tysiąca nieudanych randek.

Stres związany z nimi przekłada się na nasze niezadowolenie i agresję werbalną. Znalezienie partnera jest tylko proste w teorii, niestety wymagania dotyczące go bardzo wzrosły. Według badań przeprowadzonych przez University of Michigan wynika, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety szukając partnera online, szukają osób, które są o 25 procent bardziej pożądane niż oni sami. Nawet jeśli jesteśmy w związku, presja jest coraz bardziej zauważalna. Nowe możliwości to także nowe obowiązki. W przeciwieństwie do przeszłości dziś często nie jest jasne, jaki dokładnie jest cel spotkania. 

W 1896 roku, kiedy po raz pierwszy pojawiło się w druku słowo "randka" , proces wzajemnego poznawania kończył się zwykle monogamicznym małżeństwem, a następnie seksem. Było to jeszcze bardziej prawdziwe w 1738 r.: był to rok, w którym pojawiła się prawdopodobnie pierwsza reklama małżeństwa. Inaczej jest dziś, gdy seks jest często początkiem wzajemnego poznawania. Randki online to cyfrowa otchłań, wymagająca nauki specjalnego słownictwa , takiego jak ghosting ( odejście bez śladu) i mosting (najpierw udawanie zakochanego, a potem odejście bez śladu) lub bułka tarta (to zwykłe zwodzenie rozmówcy). 

Wszystkie wypadki przy pracy w kopalni miłości są bardzo pouczające. Wielu z nas stopniowo rozwija swój instynkt detektywa w zakresie fałszywych profili, których niestety tu nie brakuje. Na przykład, gdy młodzieniec z bujnymi włosami okazuje się łysym starcem. Jest również całkiem możliwe, że współcześni randkowicze mimo ciągłych wysiłków nikogo nie spotkają i ostatecznie nadal należeć będą do ponad 40 procent mieszkających samotnie Singli. Socjologowie już dawno zidentyfikowali kryzys społeczny w sprawie przewodnim dotyczącym bólu randek. Dzieje się tak, ponieważ kobiety boją się dwuznaczności. 

W epoce cyfrowej rozwiązła kobieta jest nadal uważana za dziwkę, a analogowa znajomość jako cnotliwa. Dzięki nowym usługom internetowym pojawił się rynek, na którym ludzie konkurują ze sobą bez jasnych zasad. Rynek, który doświadcza mężczyzn i kobiety bardzo różnie i gdzie panuje ostrzejszy ton rozmowy niż w realu. Okazuje się, że nieufność i gorycz między płciami stale rośnie. Wśród mężczyzn z powodu wielu odmów, a u kobiet z uwagi na wiele brutalnie-wulgarnych propozycji. To wcale nie ułatwia znalezienia partnera.

 Zgadza się to z doniesieniami seksuologów, że coraz więcej osób woli pornografię lub zaawansowaną technologicznie zabawkę erotyczną jaką jest kobieta przyszłości- android, niż kolejny raz rozczarować się prawdziwą osobą. Pewnie dlatego trudno jest o miłość, która wymaga wiele wysiłku, niosąc za sobą zawsze ryzyko. Współcześni ludzie stopniowo tracą zdolność nawiązywania kontaktów z innymi. Rezultatem jest to, co nazywa się „związkami zerowego ryzyka”. Najważniejsze, że nic nie boli. Inne aplikacje randkowe, tj. Bumble, obiecują lekarstwo na tę sytuację, dzięki któremu kobiety musiałyby wykonać pierwszy krok. 

Powinno to oszczędzić mężczyznom odrzucenia, a kobietom drastycznych ataków. Pickable jest jeszcze prostszy, tu również kobiety nawiązują kontakt z mężczyznami w pierwszej kolejności, nawet bez konieczności zakładania profilu. Do zalogowania wystarczy numer telefonu, dowolne zdjęcie jako pierwsza wiadomość. Jak do tej pory idee młodych programistów płci męskiej prześcigają się w świecie randek internetowych. W ten sposób chciano dać kobietom więcej władzy, aby mogły umawiać się na randki bez obaw o spotkanie z byłym, koleżanką czy kimkolwiek innym. W Pickable mężczyźni muszą tworzyć profil w klasyczny sposób. 

Czyli, tak czy tak, przeciętnym mężczyznom będzie tak samo trudno znaleźć miłość dzięki coraz to nowszym aplikacjom randkowym. Brak równowagi w świecie aplikacji nigdy ich nie zbliży do osiągnięcia celu. Mężczyzna bowiem jest około sześciokrotnie bardziej skłonny kliknąć kobietę niż na odwrót. Ponieważ kobiety stały się zbyt wymagające w swoich oczekiwaniach. Opinie na ten temat różnią się w zależności od wypowiadającej się płci i jej atrakcyjności. Nie jest to sprawiedliwe ani równomiernie rozłożone. Przeciętna kobieta lubi tylko 12 procent mężczyzn na Tinderze. To wszystko jest po ludzku niesprawiedliwe.

W rzeczywistości, według badania, około 80 procent przeciętnie wyglądających mężczyzn rywalizuje o 22 procent kobiet. Ponieważ pozostałe 78 procent kobiet jest zainteresowanych tylko 20 procentami najbardziej atrakcyjnych mężczyzn. Innymi słowy: prawdopodobieństwo, że mężczyzna oceni pozytywnie kobietę, jest około sześć razy wyższe niż na odwrót. Ponieważ większość kobiet oceni pozytywnie tylko tych kilku bardzo przystojnych mężczyzn. Czy kiedyś się to zmieni? Chciałabym w to wierzyć... Niestety na razie panowie muszą sobie jakoś radzić. Pozostaje pytanie: czy warto płacić abonament serwisom randkowym, które są mało skuteczne? Moim zdaniem, to bezcelowe... Drodzy panowie, szkoda waszych pieniędzy, czasu i energii.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości