Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
12 obserwujących
225 notek
129k odsłon
  96   0

Stres cichy morderca


Stres w dzisiejszych czasach jest nieodzownym towarzyszem naszego życia. Jest naturalną reakcją naszego organizmu, pojawiającą się w wyniku odczuwania niebezpieczeństwa. Choć obecnie nie cierpimy ani z głodu, ani z obawy przed wrogiem, czy epidemią, to mimo wszystko stres dominuje w naszym życiu. Coraz częściej przez niego chorujemy, nie należy on dziś do rzadkości. Ponieważ coraz więcej osób cierpi z tego powodu czy to w pracy, czy to w czasie wolnym. Wymagania, które są nam stawiane lub które sami sobie stawiamy, stają się coraz większe i wywierają na nas ogromną presję. Niestety odbywa się to wszystko kosztem naszego zdrowia. Światowa Organizacja Zdrowia uznała nawet stres za jedno z największych zagrożeń dla zdrowia XXI wieku.

Z licznych badań wynika, że stres może sprzyjać wielu różnym chorobom. Natomiast na już istniejące może mieć negatywny wpływ. Jak uciec od stresu dnia codziennego? Sposób, w jaki reagujemy na niego, różni się w zależności od osoby. Jedni reagują niespokojnie, inni czują się wręcz wykończeni. Jednak, gdy mamy wrażenie, że wszystko staje się dla nas za dużo lub że jesteśmy bezradni, może zacząć się negatywna spirala. Narasta strach i poczucie bezsilności, wzrasta presja i zaczyna się błędne koło. Są osoby, które w takich sytuacjach ratunek znajdują w kompulsywnym jedzeniu. Inni zaś nie są w stanie nic przełknąć. Jak stres wpływa na naszą dietę?

Pomimo tego, że jest on powszechnie uznawany za zło XXI wieku, jednak w niektórych przypadkach jest naszym sprzymierzeńcem. Chroni nas przed niebezpieczeństwem, bywa motorem napędowym do działania w różnych sytuacjach i jest odpowiedzialny za szereg istotnych mechanizmów w organizmie. Faktem jest, że jego przewlekła obecność jest dla nas niebezpieczna. Okazuje się, że notorycznie zwiększony poziom stresu wpływa na nasze wybory żywieniowe. Są dwie grupy osób, jedna w związku z nadmiernym napięciem przejada się druga wręcz przeciwnie, nie jest w stanie nic przełknąć.

W zależności od reakcji danej osoby na stres jest ona powiązana z jej predyspozycjami i może się różnić w zależności od rodzaju, natężenia, czy czasu jego trwania. W ostatnich czasach obserwuje się, że większą tendencję do zajadania stresu mają kobiety. Zwłaszcza te długo stosujące diety redukcyjne. W organizmie takiej osoby następują zmiany hormonalne, występuje niski poziom leptyny i wysoki greliny. Wpływa to na większe pragnienie jedzenia, a napięcie emocjonalne temu towarzyszące jest czynnikiem, który tę czynność uruchamia. 

Nadmiar stresu powoduje wydzielanie kortyzolu. Hormon ten zwiększa zapotrzebowanie energetyczne, przygotowując organizm do większego wysiłku. Podnosi się stężenie glukozy we krwi, co układ nerwowy rozpoznaje jako wykorzystanie zmagazynowanych zapasów. W konsekwencji stan przewlekłego stresu może powodować zwiększenie apetytu i się objadania. Zwiększa się również zapotrzebowanie na serotoninę, co prowadzi do chęci sięgnięcia po węglowodany, które są niezbędne do jej syntezy.

Napięcie emocjonalne istotnie wpływa na upośledzenie odczuć smakowych zjadanych posiłków. Z tego powodu później niż normalnie pojawia się uczucie sytości. Jedząc w spokoju, bez towarzyszącego uczucia zdenerwowania, człowiek szybko odczuwa sytość. Stresując się, poziom nasycenia się smakiem, a co za tym idzie sytości, osiąga się dużo później. Przewlekły stres jest czynnikiem zwiększającym ryzyko insulino oporności, schorzenia układu gospodarki glukozowej w organizmie. Utrudnia to odczuwanie sytości w trakcie jedzenia i po nim. Ludzie, którzy nie są w stanie nic zjeść, nie skupiają się na jedzeniu, tylko na czynnikach wywołujących stres. 

Oprócz utraty apetytu mogą odczuwać również ścisk w żołądku, nawet mdłości. Spowalnia się także perystaltyka jelit. Stres jest jednym z najczęstszych czynników powodu otyłości w obecnych czasach. Bez względu na to, czy pod wpływem stresu objadamy się, czy też przestajemy jeść, oba rodzaje zachowań mogą prowadzić w konsekwencji do wzrostu masy ciała. Oczywistym jest przyrost wagi w konsekwencji nadmiernego jedzenia. Paradoksalnie kilogramów przybywa nam również wtedy, kiedy reagujemy na przewlekły stres niejedzeniem. Choć w takiej sytuacji początkowo waga spada, następnie bardzo często stopniowo się ona zwiększa. 

Nie jesteśmy w stanie oszukać swojego organizmu, który jest nastawiony na przetrwanie i z nawiązką potrafi zrekompensować sobie braki. Osoby, które wcześniej radziły sobie ze stresem, objadając się, zbudowały sobie taki nawyk, do którego wciąż wracają, nie będąc już nawet pod wpływem ogromnego stresu. Staje się to dla nich sposobem na relaks. Organizm zakodował sobie, że objadanie się obniża poziom hormonów stresu i wykorzystuje to przy każdej możliwej sytuacji. Błędne koło się zamyka. 

Ponadto jest on powodem wielu chorób zarówno organicznych, jak i psychicznych. Osoby dotknięte chorobą często nie dostrzegają związku pomiędzy swoją kondycją fizyczną i psychiczną a trwałym przeciążeniem. Problemy żołądkowo-jelitowe przypisujemy temu, że zjedliśmy coś złego, a swoją lekką drażliwość tłumaczymy problemami z dziećmi. Do myślenia dopiero daje nam fakt, gdy poziom stresu prowadzi do poważnych powikłań, gdy apatia nie pozwala już wstać nam z łóżka. Jeśli jednak osoby dotknięte chorobą nie podejmą wczesnych środków zaradczych w celu zmniejszenia stresu, może to prowadzić do poważnych chorób. 

Choroby wywołane stresem obejmują: choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca, podwyższone wartości wątroby, wysypki skórne, choroby przewodu pokarmowego, wypalenie lub depresja. Warto zadbać o własne zdrowie i zapobiegać powstawaniu powyższych chorób. Leczenie bowiem skutków stresu bywa ciężkie i długotrwałe.


Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale