Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
11 obserwujących
214 notek
123k odsłony
  463   0

Gdy siostra kocha brata... Związek kazirodczy


Miłość winna być gloryfikowana, ale czy jest to zawsze prawdą?! Obawiam się, że nie. Nic nie wywołuje bowiem takich emocji jak miłość między bliskimi krewnymi, zwłaszcza między rodzeństwem. I nie chodzi tu o miłość braterską, tylko taką, jaka łączy mężczyznę i kobietę. Kazirodztwo to dobrowolny stosunek płciowy między krewnymi. Według polskiego prawa jest ono przestępstwem. Art. 201 Kodeksu karnego mówi: „kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. 

Jednakże prawo w innych państwach nie jest w tej kwestii jednolite. Istnieją duże rozbieżności pomiędzy różnymi krajami i kulturami. Okazuje się bowiem, że dobrowolne stosunki seksualne między dorosłymi krewnymi nie podlegają karze w Hiszpanii, Francji i Portugalii. W Szwajcarii od kilku lat trwa dyskusja nad zniesieniem zakazu kazirodztwa. Natomiast np. w Niemczech kazirodztwo jest surowo karane. W połowie 2000 roku zakaz kazirodztwa znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej i od tego czasu zapanowała cisza.

W Niemczech konkubinat między bliskimi krewnymi jest karany do trzech lat więzienia, jeśli zaangażowane strony mają ukończone 18 lat. Jednak termin stosunek obejmuje tylko stosunek waginalny, inne akty seksualne, na przykład między krewnymi tej samej płci, pozostają bezkarne. Inaczej jest w krajach takich jak Francja, Belgia czy Luksemburg. Kazirodztwo nie jest tam wcale karalne. Opinia publiczna reaguje bardzo agresywnie na tego rodzaju kontakty. Istnieje opinia, że nie powinno być takich uczuć między biologicznym rodzeństwem. W Internecie podobnie jak i w prawdziwym życiu kazirodztwo pozostaje tematem tabu, który wiąże się z negatywnymi uczuciami. 

Podczas gdy małżeństwo rodzeństwa było dozwolone, a nawet pożądane wśród starożytnych ludów, takich jak Egipt czy Persja. Zakaz kazirodztwa wywodzi się z biblijnych tekstów prawnych, które czyniły małżeństwo między krewnymi przestępstwem podlegającym karze. Zwłaszcza kazirodztwo brata z siostrą było szczególnie napiętnowane. Szczególnie argumentują to antropolodzy, w celu umożliwienia lub egzekwowania małżeństw egzogamicznych. Podczas gdy małżeństwo było powszechne wśród kuzynów we wczesnym okresie nowożytnym, zwłaszcza wśród wysokiej szlachty. Kazirodztwo rodzeństwa weszło do ksiąg prawnych pod terminem „wstyd krwi”.

Efekt Westermarcka mówi, że prawdopodobieństwo zakochania się w kimś, z kim dorastaliśmy, gdzie te same geny są stosunkowo nieistotne, jest minimalne. Dotyczy to tylko pojedynczych przypadków. Większość znanych przypadków kazirodztwa dotyczy rodzeństwa, które poznało się dopiero w wieku dorosłym. Mimo to pozornie trudno zaakceptować to, co innym wydaje się całkowicie absurdalne.

Przeciwnicy kazirodztwa postrzegają zniesienie zakazu jako potencjalne zagrożenie dla dzieci, które mogą urodzić się z takich związków. Z uwagi na to, że rodzeństwo zawsze ma 50 procent tych samych genów. To znacznie zwiększa prawdopodobieństwo, że te same chore geny spotkają się recesywnie. Dziecko rodziców, którzy są ze sobą spokrewnieni, może zatem łatwiej rozwinąć chorobę genetyczną niż dziecko z innych związków. Nie wolno narażać nienarodzonego dziecka na takie niebezpieczeństwo.

Poza tym zwolennicy zakazu dostrzegają zwiększone ryzyko wykorzystywania seksualnego w rodzinie. Fenomen miłości rodzeństwa pozostaje tajemnicą. Wiadomym jest już od dawna, że dzieci ze związków kazirodczych mają wyższą szansę na dziedziczne wielu chorób genetycznych oraz intelektualnej niesprawności. Każdy z nas przychodzi na świat z kopią dwóch genów, zwanych allele. Jeden po ojcu, drugi po matce. Czasem taki allel dokona mutacji, przez co zakoduje niewłaściwe cechy. Jednak funkcjonuje jeszcze druga zdrowa kopia allela w przypadku par niekazirodczych, więc nie ma problemu. 

Gorzej, gdy narodzony człowiek odziedziczy po każdym z rodziców ten zły, zmutowany allel, gdzie taka szansa wzrasta przy stosunkach kazirodczych. Dziedzicząc po rodzicach dwa złe allele, człowiek jest upośledzony w jakimś stopniu. Czy warto ryzykować zdrowie dziecka z niejasnych powodów fascynacji sobą bliskich krewnych, pozostawiam państwa ocenie...

Lubię to! Skomentuj91 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości