Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
11 obserwujących
260 notek
146k odsłon
  120   1

Krytykowanie innych jest niebezpieczne dla nas.


Dlaczego jesteśmy krytykowani przez innych? Ponieważ jest to łatwa obrona własne ego! Choć brzmi to trochę irracjonalnie, tak właśnie jest. Ludzie, broniąc się, atakują innych. Tych którzy, w ich mniemaniu, im zagrażają. Nie krytykują nas, ponieważ nie zgadzają się z naszym zachowaniem lub postawą. Krytykują nas, ponieważ w jakiś sposób czują się zdewaluowani przez nasze zachowanie lub postawę. Osoby krytykujące innych bardzo często łatwo się obrażają, mają również ogromną potrzebę obrony własnego ego. Dlatego też pomimo tego, że zdają sobie doskonale sprawę z tego, że krytyka nie działa, robią to nadal. 

Krytyka kończy się bowiem zawsze niepowodzeniem w uzyskaniu pozytywnej zmiany naszego zachowania. Wszelkie krótkoterminowe korzyści, jakie mogą z tego uzyskać, wywołują w nas niechęć na całej linii. Krytyka zawodzi, ponieważ ucieleśnia dwie rzeczy, których ludzie nienawidzą najbardziej, wymaga przyznania się, że popełniają błędy i dewaluuje ich. Choć ludzie nie lubią się podporządkowywać innym, lubią z nimi współpracować. Osoby, które krytykują innych, są nieświadome tego kluczowego punktu dotyczącego ludzkiej natury, że doceniany człowiek chętnie współpracuje, zdewaluowany zawsze stawia opór. 

Jeżeli chcemy zmienić zachowanie partnera, dziecka, krewnego lub przyjaciela, najpierw pokażmy mu, że go doceniamy, że jest kimś dla nas wartościowym. Jeśli chcemy natomiast jego oporu, krytykujmy go. Osoba krytykowana czuje się zawsze kontrolowana i głęboko zraniona. Dlaczego więc ludzie nas krytykują, skoro przynosi to im przeciwny efekt? Bardzo często osoby, które nas krytykują, były same bardzo boleśnie krytykowane we wczesnym dzieciństwie przez opiekunów, rodzeństwo lub rówieśników. Nie potrafiły odróżnić krytyki ich zachowania od odrzucenia, bez względu na to, jak bardzo się starały. 

Dla dziecka w wieku poniżej siedmiu lat każda krytyka oznacza, że ​​jest złe i niegodne. Jedyne, co tak małe dziecko może zrobić, aby przeżyć, to emocjonalne przywiązanie do ludzi, którzy się nim zaopiekują. Poczucie bycia niegodnym przywiązania, tak jak to często odczuwają krytykowane małe dzieci, może być dla nich balansowaniem pomiędzy życiem a śmiercią. Próbują więc kontrolować wielki ból krytyki, zamieniając go w samokrytykę. Ponieważ ból zadany sobie jest lepszy niż nieprzewidywalne odrzucenie przez bliskich. Na początku fazy dojrzewania takie dzieci zaczynają identyfikować się z agresorem, naśladując silniejszego krytyka. 

By w końcowej fazie dojrzewania, ich samokrytyka rozszerzyć się mogła na krytykę w stosunku do innych. W okresie wczesnej dorosłości ludzie ci ukierunkowani są już całkowicie na krytykę w stosunku do innych. Jednak najbardziej krytyczni ludzie pozostają przede wszystkim samokrytyczni. Tak samo surowi, jak dla innych, są równie surowa dla siebie. Pamiętajmy, że ocenianie to sposób, w jaki chronimy się przed potencjalnymi atakami innych. Nienawidzimy w innych tego, czego nienawidzimy w sobie. Krytyka to łatwe zadanie, dlatego najłatwiej obronić się, krytykując innych. W ten sposób zapobiegamy potencjalnym zagrożeniom.

Jednak nasz perfekcjonizm to tylko zasłona dymna, by ukryć naszą wrażliwą stronę. Ponieważ bardzo trudno nam zaakceptować własne wady. Nie akceptujemy tych, którzy zachowują się inaczej lub poruszają się w innym tempie. Oczekujemy, że wszyscy będą się zachowywać tak, jak my. Skupiając się na wadach innych, zapominamy o własnych. Pragniemy uchodzić za lepszych, mądrzejszych czy piękniejszych. Niestety przestajemy widzieć człowieka, tylko jego błędy. Tracąc czas na innych, zapominamy o sobie, o własnych problemach, nad którymi powinniśmy popracować.

Jesteśmy istotami społecznymi, przywiązujemy dużą wagę do opinii innych o nas. Oceny, którym podlegamy, jest jak waluta, mogą nam pomóc albo zaszkodzić w awansie na drabinie społecznej. Jak kiedyś powiedział Harold Medina: "Krytyka innych jest niebezpieczną rzeczą, nie tyle dlatego, że możesz popełniać w nich błędy, ale dlatego, że możesz ujawniać prawdę o sobie”. Krytykowanie innych jest bardzo szkodliwe, nie dotyczy bowiem tylko odbiorcy, nas również, sprawiając nam ból. Nie jest ona informacją zwrotną, choć są one powiązane, to są mimo wszystko różne. 

Informacje zwrotne inaczej konstruktywna krytyka, pomagają nam się rozwijać. Krytykowanie nie pozwoli nam iść dalej, przestaniemy się rozwijać, utknąwszy w tym, co jest nie tak . Okazuje się, że im bardziej krytykujemy innych, tym bardziej jesteśmy skłonni do osądzania siebie. A samoocena często staje się uzależnieniem. Ocenianie przypomina dylemat kurczaka i jajka. Nie wiemy, co było pierwsze, samoosądzanie czy osądzanie innych... A może, zamiast krytykować, warto wspierać?

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości