Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
14 obserwujących
310 notek
175k odsłon
  145   0

Miłość, która boli.

Idealne związki? Takich nie ma...

Myśląc o przemocy domowej, często koncentrujemy się na przemocy fizycznej. Jednakże przemoc domowa obejmuje wszelkie próby dominacji i kontrolowania jednej osoby przez drugą w małżeństwie lub intymnym związku. Jest ona wykorzystywana w tylko jednym celu, aby zdobyć i utrzymać całkowitą kontrolę nad nami. Tyran nie "gra fair" wykorzystuje nasz strach, poczucie winy, wstyd, zastraszając nas, aby nas zmęczyć i trzymać pod kontrolą.

Może przydarzyć się każdemu z nas i najczęściej tak jest. Tego typu nadużycia zdarzają się zarówno w związkach heteroseksualnych, jak i w związkach homoseksualnych; we wszystkich przedziałach wiekowych; pochodzeniu etnicznym i na wszystkich poziomach ekonomicznych. Pomimo że głównie to kobiety są statystycznie częściej ofiarami przemocy domowej, to również doświadczają jej mężczyźni, zwłaszcza werbalnej i emocjonalnej. 

Przemoc domowa nasila się stopniowo od przykrych żartów z naszej osoby, poprzez groźby i napaści słowne do przemocy fizycznej, gwałtu, a nawet morderstwa. Według większości z nas uraz fizyczny może stanowić najbardziej oczywiste zagrożenie, to emocjonalne i psychologiczne konsekwencje przemocy domowej są równie niebezpieczne, jeśli nie bardziej. Ponieważ relacje wykorzystujące przemoc emocjonalną mogą zniszczyć poczucie naszej, własnej wartości, prowadzić do niepokoju i depresji oraz sprawić, że poczujemy się bezradni i bardzo samotni. 

Nikt z nas nie powinien znosić takiego traktowania, musimy zrozumieć, że obraźliwe zachowanie partnera względem nas nigdy nie jest dopuszczalne i usprawiedliwione, czy to ze strony mężczyzny, czy kobiety. Każdy z nas, bez wyjątku, zasługuje na szacunek i bezpieczeństwo. Kiedy mamy z nią do czynienia w związku? Zawsze wtedy, gdy czujemy strach przed partnerem, zdrowa relacja jest go pozbawiona. Nie mylmy szacunku ze strachem, to dwie skrajnie różne rzeczy. Strach jest najbardziej wymowną oznaką przemocy w związku. I nie musi wcale chodzić o przemoc fizyczną. 

Jeśli musimy wciąż "chodzić na palcach" przy partnerze, bezustannie kontrolując to, co mówimy i robimy, aby uniknąć wybuchu, to nasz związek jest toksyczny. W zdrowej relacji nikt nie będzie się cały czas kontrolować, tylko będzie sobą, odkryje się przed partnerem. Innymi oznakami przemocy jest poniżanie przez partnera, chęć kontroli, a także wstręt do samego siebie, którą on odczuwa, bezradność i desperację. W takich przypadkach często dochodzi do przemocy fizycznej. Znęcanie się ma miejsce, gdy partner używa wobec nas siły fizycznej, raniąc nas lub stanowi realne tego zagrożenie.

Zarówno napaść fizyczna, jak i pobicie jest przestępstwem, niezależnie od tego, czy ma miejsce w rodzinie, czy poza nią. Również zmuszanie do seksu, pomimo naszego sprzeciwu, jak i poniżającej nas jego formy, jest przemocą seksualną. Nie ma tu znaczenia, kto nas do niego zmusza, czy mąż, żona, chłopak, czy dziewczyna, zawsze jest to akt agresji. Ponadto osoby, których partnerzy wykorzystują fizycznie i seksualnie, są bardziej narażone na poważne obrażenia, a nawet śmierć.

Jednak to, że nie jesteśmy bici lub gwałceni, nie oznacza, że ​​nie jesteś maltretowani w związku. Wielu z nas cierpi z powodu przemocy emocjonalnej, która jest nie mniej destrukcyjna niż fizyczna, czy seksualna. Niestety przemoc emocjonalna jest bardzo często lekceważona nawet przez osobę, która jej doświadcza. Celem tego rodzaju przemocy jest zniszczenie w nas przez partnera poczucia własnej wartości i niezależności, pozostawiając poczucie, że nie ma wyjścia ze związku lub że bez agresywnego partnera nie damy sobie rady.

To bardzo często stosowana przemoc przez tzw. szanowanych mężów, którzy w rzeczywistości, uzależniają od siebie żonę, niszcząc jej poczucie własnej wartości i niezależności, która im zagraża. Nazywam to stopniowym praniem mózgu. To werbalna przemoc: niewybredne żarty na nasz temat, obrażanie nas, poniżanie, krzyki, wyzwiska, obwinianie, zawstydzanie, izolacja, zastraszanie i kontrolowanie. Bardzo często tu dochodzi do straszenia przemocą fizyczną i innymi reperkusjami, jeśli nie będziemy posłuszni i nie będziemy robić tego, czego nasz partner chce.

Przemoc emocjonalna pozostawia bardzo głębokie blizny na naszej psychice, moim zdaniem jest bardziej szkodliwa od przemocy fizycznej, ponieważ rany po niej goją się często przez resztę naszego życia. Najgorsze jest to, że dotyczy to osób, które szczerze kochają swojego toksycznego partnera i latami znoszą złe traktowanie z jego strony w imię miłości. Tylko co warta jest miłość, pełna bólu i strachu?! Raczej niewiele, dlatego może warto pogodzić się z utratą ukochanego w imię czegoś ważniejszego, naszego zdrowia psychicznego, którego nikt nam nie zwróci...


Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale