Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
17 obserwujących
338 notek
207k odsłon
  122   1

Gdy serce pęka nam na tysiąc kawałków...


Odrzucenie boli tak samo w każdym wieku i nie ma tu znaczenia nasze doświadczenie życiowe, czy posiadana wiedza w tej dziedzinie, bo właśnie ktoś, kogo obdarzyliśmy uczuciem, złamał nam serce. Niestety to uczucie jest dość powszechną częścią ludzkiego doświadczenia i jest naprawdę bardzo trudne. Prawdopodobnie wszyscy go kiedyś doświadczyliśmy i można śmiało powiedzieć, że wszyscy chcemy uniknąć ponownego razu.

Jednak możemy tego doświadczyć nie tylko z powodu odrzucenia przez ukochaną osobę, towarzyszy nam ono również, gdy tracimy bliskie nam osoby, z powodu śmierci czy emigracji, gdy tracimy przyjaciela, ukochanego czworonoga, pracę czy okazję, która była dla nas ważna. Te wszystkie sytuacje mogą powodować olbrzymi stres, zwłaszcza jeśli strata jest nagła. Ten stres może wpływać na nasze zarówno samopoczucie fizyczne, jak i psychiczne, a powrót do zdrowia może być trudny i długotrwały.

Nasz mózg rejestruje ból emocjonalny złamanego serca w podobny sposób, jak ból fizyczny, dlatego też możemy mieć wrażenie, że rzeczywiście boli nas serce. Również hormony mają w tym swój udział, nasze ciała codziennie produkują długą listę hormonów do różnych celów, w tym do zakochiwania się i odkochiwania. Podczas gdy w czasie zakochania, czujemy szczęście i przypływ energii, to w trakcie procesu odkochiwania się jesteśmy przygnębieni i bardzo smutni, brak nam również siły, by dalej walczyć.

Bardzo często spotkać się można z takim stwierdzeniem jak: "Miłość uzależnia, jest jak narkotyk". I rzeczywiście tak jest dzięki hormonom wydzielanym przez nasz mózg, gdy naprawdę przywiązujemy się do kogoś lub czegoś. W szczególności dopamina i oksytocyna to hormony, które sprawiają, że czujemy się dobrze i chcemy by, tak pozostało, a gdy jesteśmy zakochani, są one uwalniane w dużych ilościach. Stąd uczucie euforii.

Gdy dochodzi natomiast do złamania serca, poziom tych hormonów spada i zostaje zastąpiony kortyzolem, hormonem stresu. Zbyt duża ilość kortyzolu przez dłuższy czas może powodować uczucie niepokoju, nudności, zmian skórnych i tycie. Istnieje choroba prawdopodobnie spowodowana złamanym sercem, to kardiomiopatia Takotsubo, to jej nazwa medyczna. Zespół ten może być spowodowany stresem związanym z łamiącą serce sytuacją. Silny stres emocjonalny może powodować tzw. ogłuszenie lub paraliż lewej komory serca, powodując objawy podobne do zawału serca, w tym silne bóle w klatce piersiowej, ramionach lub barkach. 

Możemy również odczuwać duszność, zawroty głowy, utratę przytomności, nudności i wymioty. Stan ten różni się od ataku serca tym, że prawie zawsze ustępuje samoistnie. Jednak zawsze jest to bardzo stresujące i bolesne, a ludzie często myślą, że mają prawdziwy atak serca. Niestety nie ma jednoznacznej metody leczenia złamanego serca, każda osoba potrzebuje indywidualnej terapii. Jednakże pomocne mogą się tu okazać wskazówki dotyczące radzenia sobie ze stresem. 

Mogą one pomóc wypracować zdrowe nawyki, które pozwolą nam prowadzić zdrowy tryb życia. Gdy mamy złamane serce, bardzo często wycofujemy się z normalnego życia i przestajemy robić rzeczy, które lubimy. Wychodzenie z domu, spędzanie czasu z życzliwymi nam ludźmi, którzy nas wspierają w tym trudnym dla nas czasie, dobre odżywianie i ćwiczenia fizyczne mogą poprawić nam nastrój i odwrócić uwagę od przyczyny naszego bólu.

Powiedzenie: "Czas leczy rany", ma w sobie trochę prawdy. Z biegiem czasu, gdy stres słabnie, a my stajemy się spokojniejsi i bardziej zrelaksowani, nasz organizm stopniowo powraca do normy. Jednak nie wszyscy potrafią, to sami przepracować.

Jeśli czujemy, że stres, smutek lub złość nie mijają. Jeśli mamy problem z powrotem do normalnego życia, to nadszedł czas, aby poprosić o pomoc. Porozmawiajmy wtedy z przyjacielem, kimś bliskim lub umówmy się na wizytę u swojego lekarza rodzinnego, lub psychologa. Prosić o pomoc, to żaden wstyd, czasem zwykła rozmowa może zdziałać cuda. Każdy z nas bowiem, jest tylko człowiekiem i ma prawo do słabości.

Przypomniała mi się pewna historia dwojga ludzi, którzy poznali się na mediach społecznościowych, pisali ze sobą przez cały rok. Kobieta uległa urokowi mężczyzny, przestała kontrolować swoje uczucia i zwyczajnie się zakochała. Idylla trwała jakiś czas, do momentu, gdy zrozumiała, że mężczyzna tęskni za swoją ex. Gdy spytała go o to, on zareagował zdziwieniem i niedowierzaniem. Dlaczego? Ponieważ był przekonany, że cały ten czas koresponduje z kobietą, która go krótko przed porzuciła. Nie wierzył kobiecie, że jest kimś innym, że to przypadek ich połączył. 

Choć znajomość przyniosła obojgu chwile szczęścia, oboje stali się swoimi ofiarami, ona, ponieważ to nie ją pokochał, on z kolei poczuł się oszukiwany, do końca bowiem nie uwierzył w to, że mógł się aż tak pomylić. Mimo że czasami pisali ze sobą, już nigdy nie było jak na początku. Do dziś mężczyzna myśli, że pod osobą tejże kobiety ukrywa się jego ukochana, kobieta natomiast cierpi i odrzuca wszelkie propozycje ze strony mężczyzn. Straciła bowiem wiarę, że ktoś jest w stanie ją pokochać.

Jak pokazuje historia, należy zawsze zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza podczas zawierania internetowych znajomości. Możemy bowiem paść ofiarą pomyłki lub oszusta...

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale