5 obserwujących
65 notek
27k odsłon
  66   0

Dzięki Wam za Igrzyska

Wszystko co dobre szybko się kończy. A było tak fajnie. Moja żona, jedna z największych fanek Igrzysk Olimpijskich na świecie, dzisiaj właśnie wraca do normy. Skończyły się piękne chwile. Znowu w ramach swojej bezsenności będzie szwędać się po pokojach w nocy niczym jakiś Belfegor czy jakaś biała dama. A tak siedziała sobie przed telewizorkiem i patrzyła na tych ludzików olimpijskich. Nawet rano mnie nie budziła uroczym wezwaniem: „No ile będziesz tak gnił w tym łóżku. Sąsiad już zdążył trawę skosić”. Miałem także od razu po radosnym wyskoku z wyrka komplet najświeższych informacji o wybitnych osiągnięciach sportowych.

Oczywiście jako dziwadło, które nie oglądało ani jednej minuty transmisji olimpijskich spadłem na samo dno w hierarchii społecznej. A nawet jeszcze niżej. Ale nic to w porównaniu do luksusu, którego zaznałem dzięki temu wydarzeniu. Albowiem moja WSM (Wielce Szanowna Małżonka) oglądała wszystko, codziennie do samego końca. To co na żywo i wszystkie powtórki. Nawet od czasu do czasu komentowała te ich wyczyny jak podsłuchałem. I to tak, że Babiarzowi Przemysławowi powinny kapcie spaść. A ja sobie siedziałem cichutko i udawałem, że nie istnieję. I nic ode mnie nie chciała. Wyspałem się za wszystkie czasy, książek się naczytałem, filmów naoglądałem.

Z mediów naszych dowiedziałem się jedynie, że olimpiada była do dupy, nasi wypadli słabo jednocześnie wypadając bardzo dobrze i osiągnęli świetny wynik pomimo, że osiągnęli wynik słaby.

Kurde! Nie mogliby robić tej olimpiady co roku?


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości