5 obserwujących
65 notek
27k odsłon
  174   1

Chodu z powrotem na Białoruś. Franek biegnie.

Otóż idą sobie przez pustynię, góry, lasy i mokradła uciekinierzy z dalekich krajów całego świata. Idą i idą. Już ledwo powłóczą nogami. Jednak im bliżej granicy z Polską tym żwawiej im to chodzenie idzie. Kot za nimi ledwo nadąża. Już, już są blisko. Granica w zasięgu wzroku. Cichutko, na paluszkach przechodzą granicę. Łukaszenkowe pograniczniki grzecznie gadają „salam alejkum”, błogosławią ich na drogę i dają konserwy z tuszonką, bo tam w Polsze to wiecie bida aż piszczy. Buźki uśmiechnięte, wszyscy zadowoleni. Jeszcze tylko dwadzieścia kilometrów i już tam czeka w wygodnym busiku szwagier co to miał kebab w Bagdadzie, a teraz ma w Hamburgu i do tego jeszcze ma mały burdelik. Do szczęścia tylko mały kroczek.

A tu nagle pojawia się jakiś biegacz. Biegnie szybko jak jakiś mistrz olimpijski. „Zbok, zbok jakiś” wrzeszczą baby, „Chodu” wrzeszczą chłopy. I w długą! Kot na czele. Ale gdzie tam. Nie wiedzieli, że to najsłynniejszy w Polsce biegacz, poseł Franek. Już ich ma. A za nim cała wataha spoconych aktywistów. „Stać k….a wasza mać, myślicie, że płuca wygraliśmy na loterii”.

„Nie bójcie się. Zaraz dzwonimy po Straż Graniczną. Zaraz dostaniecie koce i batoniki wzmacniające od Ani Lewandowskiej. Dostaniecie wygodne kwatery i tam się Wami zajmą. Trochę tam posiedzicie i coś wymyślą. Będziecie zadowoleni. To długo nie potrwa. Najwyżej dwa lata”.

„Ja pi….ę”. „ku…a mać, ch…j z wami, „***** ****** **************” brzmiało ze wszystkich stron w egzotycznych językach.

„Patrz Abdullach. Tyle kasy, tyle zachodu, tyle wysiłku, tyle kilometrów i wszystko szlag trafił. Szwagier się wk….i, że na darmo jechał, żony zabrałem tylko trzy, a dwie w Kabulu czekają na kasę z Niemiec. Kota będą karmić niewierni wieprzowiną, a te napakowane byczki co idą z nami pewno będą chcieli coś od moich żon. Wszystko przez jakiegoś Franka.”

„Chłopie. Puszczaj sms-y do kogo się da, że już lepiej przekraczać granicę pod kołem polarnym w Norwegii niż tutaj. Tam co prawda zimniej ale przynajmniej nie grasują tam bandy Społecznej Straży Granicznej, które za cholerę nie puszczają do Niemiec”.

Należy spodziewać się w najbliższym czasie od rządu niemieckiego nagrody dla Franka i wszystkich tych użytecznych idiotów, za szczególe zasługi w zakresie ochrony Państwa Niemieckiego.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale