32 obserwujących
467 notek
219k odsłon
  523   0

Dlaczego zaszczepieni dalej muszą nosić maskę i trzymać odstęp.

Natrafiłem na bardzo interesujący i ciekawy materiał z wymianą wiedzy między dr. Dirk Wiechert i panią prof. dr. B. König.

Rozmowa wnikająca w istotę szczepienia na Covid-19 i wyjaśniająca, dlaczego szczepieni na Sars-Cov-2 dalej muszą nosić maski i są dokładnie tak samo groźni dla otoczenia jak przed szczepieniem, a więc zarażają ludzi zdrowych. Wprawdzie czytałem o tym, że szczepionka podana domięśniowo jest nienaturalnym sposobem zmuszenia systemu immunologicznego do produkcji antyciał, jednak nie znałem odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje w przypadku wirusa Sars-Cov-2 i szczepionki mRNA.

Otóż naturalne szczepienie organizmu polega na tym, że wchłaniamy wirusa przez jamę ustną i infekujemy organizm, który zaczyna się bronić i produkować antyciała na tego wirusa.

Komórki pamięci quasi wpisują tego wirusa do swoich akt, aby w przyszłości wirus ten był rozpoznawalny i system odpornościowy nie miał z tym wirusem w przyszłości problemu.

W takim układzie organizm posiada odporność i osoba o takiej odporności nie zaraża już innych, ponieważ największa odporność ma tam, gdzie powstaje infekcja. W jamie ustnej, gdzie każdy wirus Sars-Cov-2 od razu jest unicestwiony i nie ma szans na replikację, a więc materiał do zarażanie innych.

W przypadku szczepionki, która jest domięśniową, najmocniejsze antyciała powstają w tym miejscu, gdzie było wstrzyknięta substancja mająca za zadanie zmusić ludzką komórkę do produkcji obcej proteiny, dzięki której układ odpornościowy wyprodukuj specyficzne dla Sars-Cov-2 antyciała.

Mechanizm ten nie funkcjonuje jednak dobrze, ponieważ dochodzi do relatywnie szybkiego rozpadu mRNA, co ma takie konsekwencje, że antyciała w miejscu naturalnej infekcji nie powstaną, albo powstaną bardzo słabe, w miejscu tym, gdzie są najbardziej potrzebne, a więc w jamie ustnej. Oznacza to, że owszem szczepiony jest chroniony przed wirusem, i jak go złapie nie zachoruje na Covid-19. Ale ten wirus będzie się u szczepionego replikował w jamie ustnej, a więc nosiciel tego wirusa ma zdolność zarażania innych ludzi, ale sam jest chroniony przed Covid-19.

Dla tego według prof. dr. B. König, szczepieni dalej muszą nosić maski, aby nie zarażać innych.

Jedno mnie jeszcze nurtuje, może ktoś z czytelników wie na ten temat. Czy w przypadku szczepienia w quasi aktach w komórkach pamięci jest zapisana informacja o tym wirusie, jak to ma miejsce przy naturalnej infekcji ( samo zaszczepieniu się organizmu).

Z materiałów, które dotychczas poznałem wynika, że tak się nie dzieje. Skoro tak jest, to zaszczepiony nie posiada dożywotniej odporności, jak to jest w przypadku naturalnej infekcji.

Reasumując. Szczepionka mRNA jest bardzo słabym osiągnięciem, ponieważ zaszczepieni dalej są zagrożeniem dla tych, co się np. nie zaszczepili, bo nie mogli, lub nie chcieli. Szczepionka mRNA jest potencjalnym zagrożeniem zdrowia poprzez potencjalne skutki uboczne. Szczepieni dalej muszą nosić maskę i trzymać odstęp, co oznacza bardzo ograniczone życie socjalne przez samoizolację. Szczepieni muszą, co roku powtarzać szczepienia, co w przypadku naturalnej infekcji jest zbędne.

To jest niesamowite zaburzenie w socjalnej naturze człowieka i w żadnym wypadku nie może być rozwiązaniem.

Oznacza to również, że dalej sytuacja społeczeństw będzie fatalna i prawa ich będą ograniczone.

Szczepionka zatem nie jest w stanie nic de facto zmienić o czym te dranie na pewno wiedzą stosując technikę obietnic i menedżerowania nadzieją społeczeństw.

Dla zainteresowanych link kopiuję poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=3jw4pW3Q1iQ

Temat ten jest uzupełnieniem tematu badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Insbrucku.

Uzupełnienie:

1.

Podsumowanie przez prowadzącego czas 21:00.

"--A więc my mamy szczepionkę, która wytwarza odpowiedź immunologiczną, która nie działa na obszary otworu buzi i nosa, tym samy zawiera niebezpieczeństwo, że my przy oddychaniu możemy stworzyć zamieszkanie dla wirusów, które przy rozmowie i kichaniu możemy rozprzestrzeniać w naszym otoczeniu. My mamy szansę, że sami nie zachorujemy, nie będziemy mieli symptomów, podobnie jak mają asymptomatyczni, a więc bez maski będziemy super spray wydalać. A więc będziemy musieli nosić maski.--"



Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale