Blog
Brak odporności na fakty
emigrant19
emigrant19 docikliwy
3 obserwujących 27 notek 10799 odsłon
emigrant19, 16 czerwca 2017 r.

Maszyna Czasu

116 7 0 A A A

Wczoraj, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, wsiadłem w quasi maszynę czasu, która pomogła mi się przenieść do lat siedemdziesiątych poprzedniego stulecia.

Tą maszyną czasu by mój samochód, o czym zdałem sobie sprawę dopiero po powrocie do domu.

Ta maszyna czasu zawiozła mnie nad jezioro, dokładnie mówiąc nad jeziorne kąpielisko.

Oczom nie wierzyłem w to, co tam zobaczyłem, a co stało w niesamowitym kontraście z tą rzeczywistością miasta zachodnioeuropejskiego, w którym żyję od czasu, kiedy niemiałem jeszcze dzieci. A obecnie mam już wnuki.

Spokój, ludzie uprzejmi i uśmiechnięci do siebie. Nikt nikogo nie okradnie nie pobije i nie wysadzi w powietrze.

Nikt nie zachowuje się jak zwierzę, skacząc sobie do gardła i walcząc o swój obszar i o swoje ja.

Gdzieniegdzie znajduje się rodzina z małymi dziećmi, gdzieniegdzie leży młoda para ludzi mająca się, w cywilizowany sposób, ku sobie.  Na polu przeznaczonym do siatki gra młodzież. Piękne młode i starsze kobiety ubrane w bikini, a nie w burkini. W każdym razie jest na czym oko zawiesić.

Jednym słowem sielanka, w której można było upajać się całą gębą, w środowisku otaczajcej nas natury i cywilizacji starej Europy.

Wypłynąłem łódką na prawie środek jeziora, zakotwiczyłem ją, rozwinąłem parasol i wyciągnąłem z plecaka ciekawą książkę. Po kilku godzinach czytania i pływania w czystej wodzie jeziora przypłynąłem łódką do brzegu wygłodniały i udałem się na obwity posiłek. Po posiłku udałem się z kuflem zimnego piwa nad brzeg jeziora, gdzie popijając pomału piwo przyglądałem się zachodowi słońca, zastanawiając się, dlaczego tu gdzie jestem obecnie świat jest w porządku.

Ocknąłem się, kiedy dokonałem podsumowania moich myśli w tej kwestii.

Doszedłem mianowicie do dwóch alternatywnych wniosków.

Albo znalazłem się w miejscu gdzie niebyło Turków, Arabów i Afrykańczyków, którzy na siłę propagują otoczeniu swój dziki sposób bycia. 

Albo znalazłem się w miejscu całkowicie zdominowanym przez obyczajowość cywilizacji łacińskiej, w której ludzie mają przed sobą respekt i poszanowanie.

Jakiś lewak czy brukselska sorszowa gnida, zapewne doszłaby do wniosku, że znalazłem się na „rasistowskiej” plaży nad jeziorem.

Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy. Co oznaczało w moim przypadku, że musiałem wsiąść w moją maszynę czasu i wrócić do miasta. Już na wjeździe do miasta skonfrontowany byłem z postaciami upiornie ubranymi od stóp do głowy, w narzucone na siebie odzianie, coś w rodzaju czarnego prześcieradła. Osoby, które bezładnie i w miejscach nie do tego przeznaczonych przechodziły przez ulicę.

Jednym słowem doznałem wczoraj ostrej konfrontacji z dwoma światami. Światem tym, co obecnie wciska się na siłę Europejczykom, światem chorej, poprawnej politycznie doktryny lewackiej.

I światem, w którym obowiązuje porządek, odpowiedzialność i obyczajowość, która wykształciła się wraz z naszą historią, kulturą i doprowadziła Europę do dobrobytu, który obecnie jest niszczony.   

To, jaką rzeczywistość w przyszłości chcą budować Polacy u siebie, muszą zdecydować obecnie.

 

Tą chaotyczną niszczącą cywilizację łacińską i jej porządek kreujący dobrobyt i ludzką spokojną egzystencje. Czy może wolą zrezygnować w brukselskich paciorków,  i poczekać jak ta komuna padnie, nie rezygnować ze swojej cywilizacji łacińskiej, ale wprost przeciwnie umacniając ją.

Ja nie mam co do tego wątpliwości, gdzie spędzę następny koniec tygodnia jak będzie ładny pogoda.

Naturalnie na  „rasistowskiej” plaży jeziora.

Będąc w domu włączyłem komputer, aby sprawdzić info, co ciekawego się wydarzyło w świecie.

Od razu rzuciło mi się w oczy materiał filmowy na YouTube, który pokazuje, jak ubogacili nowi przybysze europejskie realia. W biały dzień bandy nowych przybyszy rozgrywają z bronią palną, maczetą i drągiem drewnianym w ręku, porachunki między sobą na oczach niemieckich zastraszonych mieszkańców, którzy w obawie o własną skórę, siedzą w domu z wtulonym ogonem, filmując następujące zdarzenie przez zamknięte okno.

Tego materiału niewolno pokazywać w publicznych niemieckich mediach. Poprawność polityczna i obowiązująca cenzura tego nie pozwala. Taka poprawność polityczna nie obowiązuje w RT, która ten materiał pokazała.

https://www.youtube.com/watch?v=bsx3pse-WAs

Opublikowano: 16.06.2017 12:49. Ostatnia aktualizacja: 16.06.2017 13:52.
Autor: emigrant19
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • #Zoltax Bloger Lubicz, nie jest nośnikiem większościowej świadomości żadnego narodu. Jest...
  • //”Tak został spenetrowany umysł niejednego obywatela Polski."//...
  • Tak może twierdzić tylko ten, co nie wie, co to takiego jest kredyt. W tym materiale jest...

Tematy w dziale Społeczeństwo