7 obserwujących
67 notek
28k odsłon
413 odsłon

W obronie zagrożonej demokracji.

Joseph Keppler. Prawdziwe struktury władzy.
Joseph Keppler. Prawdziwe struktury władzy.
Wykop Skomentuj6

Cóż takiego jest ta demokracja, jakie ma ona zadanie do spełnienia, jak powstała, i dlaczego nie funkcjonuje. Na te pytania postaram się poniżej odpowiedzieć.

Najpierw trzeba zrozumieć jak zorganizowana jest dzisiaj władza na świecie, i dlaczego tak a nie inaczej. A więc potrzebujemy najpierw gruntownej nieupiększonej wiedzy o korzeniach dzisiejszej demokracji.

Trzeba również sobie uświadomić, jakie osiągnięcia i założenia powiązane są z demokracją.

1) Humanitarny uniwersalizm a więc uznanie zasady równości wszystkich ludzi. Demokracja, jako prawo do politycznego samostanowienia. Sprowadza się to do tego, że wszystkie struktury władzy muszą posiadać swoje korzenie wychodzące od ludu i być podporządkowane temu ludowi. Jeśli tak nie jest, wtedy te struktury władzy nie mają legitymacji społecznej i tym samym są do likwidacji.

2) Każdy obywatel powinien mieć możliwość wniesienia swojego wkładu w decyzjach dotyczących życia społecznego.

3) Gospodarka, jako element egzystencjonalny dla społeczeństwa i zapewniający standard życia społeczeństwu, nie może być wyłączona z działań nieposiadających legitymacji społecznej.

(Gospodarka została wymyślona przez człowieka, aby mu służyć, a nie odwrotnie)

Jedni są zdania, że demokracja jest jednym z najgorszych systemów społecznych. Inni, że demokracja jest wprawdzie zła, ale wszystkie inne systemy są jeszcze gorsze. Korwin przed wymówieniem słowa „demokracja” spluwa sygnalizując w ten sposób pogardę dla tego systemu.

W mojej ocenie ci, co tak twierdzą źle o demokracji, nie są w pełni świadomi tego, że demokracja de facto jest jedyną naszą szansą na przyszłość, jeśli ta przyszłość ma być pokojowa.

Demokracja jest nie tylko cywilizacyjnym osiągnięciem politycznego samostanowienia, ale demokracja powstała również ze starania się ludzkości wyciągnięcia konsekwencji z gigantycznych przelewów krwi w historii naszej cywilizacji.

Demokracja daje nam cywilizacyjną ochronę dla słabszych i sprowadza się do równości prawa dla wszystkich ludzi niezależnie od ich światopoglądu.

Demokracja daje nam quasi proceduralne zabezpieczenie społeczeństwa przeciwko ciemnym stroną człowieka i totalitarnemu dążeniu wszystkich struktur władzy. Co wynika w linii prostej z prawa oligarchii socjologa Roberto Michels-a.

Niezbędnym założeniem istnienia demokracji jest istnienie przestrzeni dla debaty publicznej. Przestrzeni, która nie może być w żadnym stopniu pod wpływem ekonomicznych interesów lub kół lobbystycznych.

A jeśli ta przestrzeń debaty jest ograniczana, wtedy demokracja już nie istnieje, ponieważ publiczna przestrzeń jest zdominowana przez grupy interesów mniejszościowych.

Przestrzeń do debaty publicznej musi być konstytuowana przez media publiczne.

Niestety ta wolna przestrzeń debaty publicznej jest obecnie bardzo medialnie ograniczana, co sprowadza się do ograniczania demokracji, której istotą jest znalezienia konsensusu społecznego, bez którego demokracja jest niemożliwa.

Niezbędnym założeniem zdrowej przestrzeni publicznej jest:

1. Wszystkie ważne informacje muszą być do dyspozycji społecznej.

2. Musi być w przestrzeni publicznej zachowana pluralność społeczna.

3. Nie może być przestrzeń debaty publicznej zdominowana lub ograniczana przez polityczne albo ekonomiczne interesy.

W niemieckim głównym nurcie medialnym, gdzie praktycznie mamy już do czynienia z głęboką cenzurą, obecnie jest tylko jedna „racja”, ta propagowana przez media. Co nie pasuje do tej „racji” , lub jest z nią sprzeczne, jest odrzucane medialnie, jako nierozsądne. Według neoliberalnej doktryny, tylko rozsądne jest godne do propagowania i bez alternatywy. Nie ma więc żadnej alternatywy do rozsądnego, nie może być zatem debaty publicznej z rozsądnym. Ponieważ do rozsądku alternatywą jest tylko nierozsądek, którego niewolo dopuścić do zdania. Takim płaskim argumentem zabija się debatę publiczną w Niemczech, a więc zabija się istotę demokracji prowadzącą do dużej kompetencji politycznej społeczeństwa.

Wtedy i tylko wtedy mamy do czynienia z dużą kompetencją polityczną społeczeństwa, która jest w stanie rozwiązywać problemy nurtujące społeczeństwo, kiedy mamy do czynienia ze zdrową przestrzenią debaty publicznej.

Niestety fakty wskazują na to, że dziennikarze, którzy powinni informować solidnie społeczeństwo, zachowują się tak, jak opiłki metalu w polu magnetycznym swego pana. A więc pracodawcy.

A więc faktycznie media nie służą do szerzenia prawdy, nie mogą nawet temu służyć.

Ponieważ każde media mają swojego właściciela, którego media quasi reprezentują.

Żadne media nie są zainteresowane pisaniem prawdy, o tym już pisał znany US rządowy publicysta Walter Lippman i uważał to za oczywiste pisząc, że informacja i prawda nie mają ze sobą wiele do czynienia. Posługując się informacją medialną trzeba posiadać medialne kompetencje, które prowadzą czytelnika do tego, że czytelnik wie, kto chce jemu i w jakim interesie coś przekazać.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale