Empereur
"Polska jest nieśmiertelna. Wyzwolimy ją z pęt niewoli odbudujemy z gruzów. Tak nam dopomóż Bóg! (...) Nie zginie Polska! Nie zginie! Lecz żyć będzie po wieki wieków, w potędze i chwale. Dla was, dla nas i dla całej ludzkości." - Ignacy Jan Paderewski
12 obserwujących
109 notek
95k odsłon
  278   0

Narodowa kwarantanna, czyli eufemizm na totalitaryzm

Początek listopada 2020 r. Obowiązuje wprowadzony przez rząd "zakaz przemieszczania się" dla osób powyżej 70 roku życia. Zakaz ten nie ma zupełnie żadnego oparcia w przepisach ustawy, wobec czego rozporządzenie, w którym je wprowadzono, jest po prostu nielegalne, tak samo jak nielegalny był powszechny "zakaz przemieszczania się" z marca i kwietnia 2020 r. Nikt się tym jednak nie przejmuje. Liczba nowych zakażeń wirusem Sars-Cov2 zbliża się nieubłaganie do 30 000 dziennie. Premier nieśmiało zapowiada, że zbliżamy się do "narodowej kwarantanny", "lockdownu", czyli krotko mówiąc - powtórki z wiosny i zakazu wychodzenia z domu przez wszystkich mieszkańców Polski. Zakazu, który był, jest i będzie nielegalny. 

Nie o legalność jednakże w tym tekście chodzi. Legalność jest wszak tylko jednym z kryteriów oceny, jakim podlegają działania władz państwowych. Zbrodnie reżimów totalitarnych nie przestawały być zbrodniami dlatego, że miały ugruntowanie w obowiązujących przepisach prawa, wprowadzonych przez te reżimy. Po II wojnie światowej sformułowano na to określenie "ustawowego bezprawia", które oznacza przepisy prawa, które teoretycznie zostały wprowadzone do systemu prawnego, ale są tak rażąco niezgodne z normami moralnymi i zasadami sprawiedliwości, że nie można ich uznać za prawo. 

O maseczkach można było dyskutować i drwić sobie z niesłychanej wręcz nieudolności rządu, który najpierw wprowadził ewidentnie bezprawny nakaz noszenia maseczek przez wszystkich (na co ustawa mu nie pozwalała), a następnie, gdy otrzymał sygnał o problemach z legalnością tego nakazu, postanowił je naprawić poprzez wprowadzanie do kodeksu wykroczeń zmian, które absolutnie nic w tej kwestii nie zmieniły. Cóż bowiem z tego, że w kodeksie wykroczeń wprowadzono kary za nieprzestrzeganie przepisów o ograniczeniach związanych ze stanem epidemii, skoro ustawa na podstawie której wprowadzono stan epidemii nadal zezwala na nakazanie noszenia maseczek wyłącznie przez osoby chore lub podejrzane o zachorowanie.

"Zakaz wychodzenia z domu", "zakaz przemieszczania się bez uzasadnionej przyczyny", czy jakkolwiek by to nie nazywać, idzie zdecydowanie dalej. Jest to ograniczenie wolności ludzi tak drastyczne, że nie sposób tego uznać za prawo, choćby nawet miało umocowanie w ustawie. Umocowania w ustawie nie ma, wobec czego nie jest to nawet ustawowe bezprawie. Jest to po prostu zwykłe bezprawie, bandyctwo rządu wymierzone przeciwko obywatelom. To bez znaczenia, ile mamy dziennych zakażeń i ile mamy zgonów. Istnieją granice tego, co rządowi zrobić wolno, a "narodowa kwarantanna' tę granicę po prostu przekracza. Jest to zarówno nielegalne jak i po prostu moralnie niedopuszczalne. 

Nie ma "narodowej kwarantanny" ani "lockdownu". To jest po prostu bezprawie, totalitaryzm i gwałt na prawach i wolnościach obywatelskich, jakiego świat zachodni nie widział od kilkudziesięciu lat. Tylko w takich kategoriach powinniśmy o tym mówić. Nie powinniśmy tego w ogóle rozważać jako czegoś dopuszczalnego. Politycy, którzy zapowiadają ich wprowadzenie, powinni zostać odsunięci od władzy i skreśleni w życiu publicznym. Politycy, którzy takie rozwiązania wprowadzają - powinni zostać przykładnie ukarani. Powinniśmy to traktować jako wyłącznie jako zbrodnię władz na wolnościach obywatelskich. Dotyczy to zarówno rządu polskiego, jak i władz innych państw, które zdecydowały się na takie kroki. 

Strach przed wirusem nie może uzasadniać przyzwolenia na tyranię. 



Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości