Rosja oskarża Marynarkę Wojenną RP o prowokację przy budowie Nord Stream 2

Typ samolotu PZL-Mielec М-28В1 Rbi, który według przedstawicieli Nord Stream 2 AG patroluje rejon budowy gazociągu, fot. Wikipedia
Typ samolotu PZL-Mielec М-28В1 Rbi, który według przedstawicieli Nord Stream 2 AG patroluje rejon budowy gazociągu, fot. Wikipedia

Operator Nord Stream 2 oświadczył, że statki budujące gazociąg są obiektem prowokacji ze strony okrętów wojennych, statków rybackich i polskiego samolotu PZL Mielec typu M-28, który lata na niedużej wysokości. 

Szef oddziału filialnego NS2 Andriej Minin ocenił, że celem tych działań "jest przeszkodzenie w ukończeniu układania gazociągu".

Minin twierdzi, że jednostki układające gazociąg są obiektem zaplanowanych i przygotowanych wcześniej prowokacji. Według operatora gazociągu – spółki Gazpromu Nord Steram 2 AG, 29 marca okręt Marynarki Wojennej RP (numer taktyczny 823) wykonywał manewry okrężne wokół barki „Fortuna” układającej rury w duńskiej strefie.

Ponadto regularnie na obszarem, gdzie prowadzona jest budowa, przelatywał na małej wysokości i w niewielkiej odległości od barki polski samolot przeciw okrętom podwodnym PZL-Mielec М-28В1 Rbi, informuje agencja RIA Nowosti.

Do sprawy na Twitterze odniosło się Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które zaprzeczyło, by takie rzeczy miały miejsce. Nie odcina się jednak od tego, że polskie jednostki są obecne w rejonie budowy gazociągu.

"Marynarka Wojenna RP nie prowadzi żadnej działalności prowokacyjnej i realizuje swoje statutowe zadania zgodnie z prawem międzynarodowym. 29 marca o godz. 6.40 okręt Marynarki Wojennej realizował swoje statutowe zadania na morzu otwartym w bezpiecznej odległości od Nord Stream 2 oraz z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Samoloty M-28B Bryza regularnie realizują loty patrolowo-rozpoznawcze w rejonie Morza Bałtyckiego. Są one zgodne z przepisami międzynarodowymi i nie mają na celu zakłócania działalności jakichkolwiek podmiotów cywilnych. We wskazanym terminie okręt podwodny MW nie wykonywał żadnych zadań w rejonie Nord Stream 2" - odpowiedział na pytania portalu Energetyka24.com wydział prasowy Dowództwa Operacyjnego. 

Wcześniej spółka Nord Stream 2 AG, informowała o wzmożonej aktywności obcych statków i samolotów wojskowych w rejonie układania Nord Stream 2. Działalność ta postrzegana jest przez firmę jako zagrażająca realizacji projektu.

Rosyjskie jednostki znajdują się na Bałtyku w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. Duńska Agencja Morska zapowiedziała w marcu, że do końca września 2021 roku dwie jednostki: Akademik Czerski i Fortuna będą pracować przy układaniu dwóch nitek Nord Stream 2. Statkom tym towarzyszą jednostki pomocnicze.

Nord Stream 2 składa się z dwóch nitek, z których każda ma około 1230 km długości. Gazociąg ma transportować rocznie po dnie Bałtyku 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji do Niemiec.

Budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu ostro sprzeciwiają się Polska, Ukraina i państwa bałtyckie, a także USA, które nałożyły sankcje na podmioty zaangażowane w ten projekt. Krytycy Nord Stream 2 wskazują, że projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską.Realizację projektu popierają Niemcy, Austria i kilka innych państw UE.

ja

Lubię to! Skomentuj79 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka