0 obserwujących
89 notek
81k odsłon
  1326   0

Między "izraelskim apartheidem" a manipulacją

Powoływanie się odnośnie polityki bliskowschodniej na opinie Jimmego Cartera uznać należy przy tym za co najmniej niepoważne. Szczególnie w sytuacji, kiedy taką opinię przytacza się jako "wyrocznię". Wystarczy bowiem wspomnieć, że prezydentura Cartera zakończyła się katastrofą amerykańskiej polityki w tym regionie i własnie niewłaściwe działania Cartera, określanego wciąż przez wielu jako "najgorszego prezydenta USA" spowodowały jego porażkę z Ronaldem Reganem.

Wracając jednak jeszcze do używanej terminologii - jedyną stroną, która stosuje odwołania do pojęć zbliżonych do dyskryminacji rasowej są w tamtym regionie Arabowie. I tutaj znów trzeba powtórzyć to, o czym pisano już wielokrotnie. To palestyńkie ugrupowania żyją ideologią, która każe im wierzyć iż na końcu świata nawet kamienie i drzewa będą pokazywały wiernym, gdzie schowali się Żydzi oraz że celem muzulmanów będzie rozwiązanie kwestii żydowskiej. To nie są opinie ani imaginacje - to są suche fakty, z którymi nie można dyskutować.

Również analizując sytuację Izraela jedynie w kategoriach militarno - strategicznych, z pominięciem innych czynników należy przyznać, iż poparcie dla Izraela najzwyczajniej się USA opłaca. Izrael nie bez przyczyny nazywany jest niezatapialnym amerykańskim lotniskowcem na Bliskim Wschodzie. Cokolwiek zdarzy się w regionie, Stany Zjednoczone mogą liczyć na to silne państwo, dysponujące najpotężniejszą armia w regionie za wprost śmieszną cenę. Wystarczy porównać piniądze przeznaczane na pomoc wojskową dla Izraela z pieniędzmi wydanymi na kampanię w Iraku. A przecież wojskowa siła armii stacjonującej w Iraku, która dodatkowo narażona jest na widzimisie lokalnych władz jest nieporównywalnie mniejsza z państwem stanowiącym istną fortecę w regionie. Dla USA posiadanie takiego sojusznika najzwyczajniej się opłaca. Nawet, gdyby doszło do obalenia władzy Saudów, gdyby irański szaleniec zapragnął władzy w regionie i gdyby obalono proamerykańskie rządy w Iraku i Egipcie Ameryka będzie miała Izrael - który nie ma poza USA żadnego wyboru.

Co więcej - wszelkie postulaty poluzowania amerykańskiej opieki nad Izraelem mogą najwyżej doprowadzić do odwrotnych skutków. USA nie ma bowiem - co przyznał ostatnio Biden żadnej możliwości zmusić Izraela do wprowadzania określonej polityki i uznaje, iz kraj ten musi i ma prawo bronić swoich interesów. Osłabienie amerykańskiego poparcia dla Tel - Awiwu może więc najwyżej wzmocnić presje radykalnych ugrupowań islamistycznych, których wizja całkowicie ignoruje dobrobyt ludności, a opiera sie jedynie na agresywnym stanowisku wobec Izraela. Takie zachowanie USA może najwyżej doprowadzić do jeszcze większego utwardzenia stanowiska Izraela, który poczuje sie znów zagrożony i którego ludność przywoła poprzednie arabskie agresje na swój kraj.

Jakakolwiek ocena polityki i sytuacji w regionie musi bowiem odnosić sie nie tylko do dnia dzisiejszego - ale także do przeszłosci i przede wszystkim do uznania Izraela jako pełnoprawnego podmiotu społeczności międzynarodowej. Uznając legalność istnienia Izraela wnioski te nie podlegają dyskusji. Jedyną alternatywą jest podważenie legalności istnienia Izraela - ale to nie wchodzi w rachubę ani na gruncie prawa międzynarodowego, ani na gruncie sytuacji faktycznej. Nigdy nie może też zostać uznane przez naród izraelski. Nie ma bowiem kompromisu pomiędzy istnieniem a nie istnieniem. Wobec sił, które negują istnienie Izraela państwo to może użyć każdego rodzaju siły - bo walczy z nimi o swoje istnienie i swój byt. I użycie takiej siły należy w takim przypadku uznać za uzasadnione.

Aby zajmować się analizą sytuacji w regionie należy wiec oprzeć sie na fwszystkich faktach i przedstawiać sytuację rzetelnie i w zgodzie z prawdą - a także niezbywalnym prawem Izraela do istnienia. W innym przypadku osoba która pretendowałaby do roli znawcy tematu staje sie nikim więcej, jak człowiekiem powtarzajacym kłamstwa najbardziej antyizraelskiej środowisk - a już sam ten fakt eliminuje taką osobę z grona rzetelnych dyskutantów. Sugestie o zbrodniczej izraelskiej polityce w regionie zostały dobrze i zarazem cynicznie podsumowane w artykule, który kiedys miałem okazje czytać "Izraelu, uczyń gest dobrej woli i do morza wrzuć sie sam"

Michał Wiśniewski

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale