0 obserwujących
83 notki
15k odsłon
21 odsłon

Na Wiejskiej bawimy się!

Wykop Skomentuj

Ilość skandali wyprodukowanych w Warszawie i na wyjeździe przez naszych reprezentantów i niemal całkowite przyzwolenie na ich kolejne wygłupy wskazuje na zupełne zobojętnienie społeczeństwa. Jak się mają z lubością rozgłaszane przejęzyczenia Georga Busha (który faktycznie może intelektualistą nie był), do pijanych obrazków z naszego sejmu, albo też publicznych awantur o zdezelowany samolot najwyższych urzędników blisko 40 milionowego państwa?

Jak zareagowaliby Amerykanie, gdyby ich prezydent wsiadał do bagażnika, chwiał się nad grobami narodowych bohaterów, albo też siedział potulnie w trzecim rzędzie obchodząc zwycięstwo niedawnego agresora nad własnym krajem?

Czy z drugiej strony nie ma sposobu, żeby jakoś „uprosić” lubelskiego posła, by w słusznym wieku przestał robić za klasowego „jajcarza” i grzecznie odnosił się do osoby piastującej najwyższy urząd w państwie? Czy „nocna zmiana” koniecznie musi wystawiać jadowitego starszaka, którego głównym zajęciem jest trwające już dwadzieścia lat zatruwanie sejmowej atmosfery?

W stworzonym na Wiejskiej światku im człowiek bardziej bezczelny, ohydny i pozbawiony honoru, tym lepszy polityczny„fachowiec” - od „debat”. Najbardziej cenioną umiejętnością „medialną” jest omijanie merytorycznych wypowiedzi i zakrzykiwanie konkurencji.

Kampania wyborcza trwa tu bez przerwy, więc na uczciwe działania nie ma już czasu, zaś te konieczne, a niepopularne po prostu nie będą się graczom politycznym nigdy opłacać.

Dominuje zatem myślenie „byle do wiosny!” i „po nas choćby potop!”

Nie można powiedzieć, że cała polska klasa polityczna wypadła „sroce spod ogona”, ale też w okolicach Wiejskiej nagromadziło się tyle pospolitego chamstwa, draństwa i głupoty, że stanowi to oczywiste oskarżenie budowniczych III RP.

Po raz kolejny, miast z pietyzmem podnieść sponiewierane narodowe precjoza, bawią się nimi i kupczą rozmaici następcy Sicińskiego, Poniatowskiego, czy Dyzmy.

Jeżeli już pojawia się jakiś „Rejtan”, to albo urządza piknik na sejmowej mównicy, albo z obłędem w oczach obnosi za nią kartonowe hasła. Jakość jest zatem nikczemna niemalże w każdym działaniu, zaś obscena nie omija też „wyjaśniających” sprawy specjalnych komisji.

Nawet ta najszlachetniejsza historia powtarza się w polskim parlamentaryzmie przeważnie jako farsa, a prawda jest tutaj często po to,  by się jej wypierać.

Aż się prosi, by ktoś przemówił do naszych posłów tymi samymi słowami, którymi zwracał się kiedyś Marszałek po nieszczęsnym, a coraz łatwiejszym do zrozumienia Przewrocie Majowym.

Wolną Polskę z powrotem wpychają jednak w nieszczęście rozmaici „profesorowie” od siedmiu boleści, „opozycjoniści” nie dość wypunktowani przez IPN, a także pewni swego i niczego się nie wypierający komuniści.

Na dziś nic jednak nie zapowiada przewrotu, zatem jak na razie można spokojnie transponować słowa starej warszawskiej piosenki:

„Harmonia na trzy czwarte z cicha rżnie

 Ferajna tańczy wszystko z drogi

 Z szacunkiem, bo się może skończyć źle

 Na Wiejskiej bawimy się”

Ten bal trwa już na Wiejskiej od dwudziestu lat i z całą pewnością historia wystawi Polakom za ich obywatelską bezmyślność oraz bezczynność słony rachunek.

Kraków, 12 stycznia 2010r.                                Jan Szczepankiewicz

www.kfp.org.pl

www.ewopp.pl

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale