0 obserwujących
83 notki
15k odsłon
498 odsłon

W stanie pomroczności jasnej

Wykop Skomentuj

 

Wszystkie podobne działania wspierane antypolską w swojej istocie propagandą pochodziły dotąd wprost z obcych nam ideologicznie i wrogo konkurujących na arenie międzynarodowej ośrodków. Polacy już w czasie przedrozbiorowym kreowani byli przez suto opłacane ówczesne europejskie „autorytety” na mających rokosz we krwi szaleńców i religijnych fanatyków.

Taki obraz polskości sprzyjał uzyskiwaniu powszechnej, choć często warunkowej zgody na nasze osobiste niewolenie i faktyczną likwidację niepodległego bytu narodowego zaczynając od czasu oświeceniowych monarchii, a na rozmaitych odmianach podlegającego konwergencji układu komunistycznego kończąc.

 

Polak – katolik z natury kulturalny, koncyliacyjny i co za tym idzie pozbawiony nieuzasadnionej agresji nie jest wygodny dla usilnie „przyprawiających nam gębę” sąsiadujących z nami spadkobierców  zbrodniczych systemów państwowych. Tych samych, które nieraz utopiły Stary Kontynent we krwi, sprowadzając nań moralną i materialną nędzę.

 

Jeżeli cokolwiek z prawdy znajdujemy dziś w sondażach dotyczących preferencji partyjnych Polaków według których postkomunistyczna czy europejska, lecz jednako niechętna całościowo rozumianej naszej tradycji partia idzie łeb w łeb z formacją pretendującym niedawno do bycia stroną w docelowo dwupartyjnym układzie - Prawem i Sprawiedliwością, to dużą winę ponoszą tu ludzie niekompetentni, którzy dali się sprowokować przez publikowane w mediach wypowiedzi osób sprawujących dziś najwyższą władzę w Polsce.

Wypowiedzi te dotyczyły możliwości rzekomych rozwiązań „porządkowych” w odniesieniu do naszego najświętszego religijnego symbolu, skutkując farsą wynikającą z nieadekwatnej interpretacji rzekomej kolejnej „Obrony Krzyża”.

Ta w peerelowskiej Nowej Hucie była autentyczną manifestacją naszej narodowej tożsamości i aspiracji wobec rzeczywistych opresji, obecna związana z chęcią uczczenia pamięci osób tragicznie zmarłych podczas pełnienia swych obowiązków z Prezydentem Rzeczypospolitej na czele stała się źródłem zamierzonego przez prowokatorów, zaś zupełnie niechcianego przez uczestników powszechnego zgorszenia. Po stronie demonstrujących zabrakło zarówno kultury działania, jak i potrzebnych takich przypadkach umiejętności taktycznych.

 

Aby móc być odpowiedzialnym, a co za tym idzie pożytecznym dla swojej wspólnoty narodowej, czy religijnej trzeba zatem mieć nieco więcej pokory wobec zakresu swej wiedzy i zachować potrzebną dozę zimnej krwi. Prowokowane niepokoje zmierzają doraźnie - do kreowania tematów zastępczych w sytuacji postępującej niewydolności naszego państwa, widocznego rozkładu instytucji oraz podnoszenia obciążeń obywateli, zaś w dalszej perspektywie - służą głębokiej dekonstrukcji naszego życia narodowego w ogóle.

 

Współcześni Polacy bywają wielkim i pozytywnie różniącym się od swoich sąsiadów narodem, przeważnie stanowią jedynie niezbyt roztropne w swoich wyborach społeczeństwo. Z jednej strony „nie interesując się polityką” kreują niekompetentną, nieuczciwą i pogardzającą nimi władzę. Z drugiej zaś nie potrafią sobie poradzić z masą rozmaitych samorodnych, czy wręcz nasyłanych im szkodników, których działania niemal w każdym wymiarze kompletnie dewastują i degradują polskie sprawy publiczne.

 

Przemyślne działania mające ewidentnie cechy agenturalne uzupełniają narwani „patrioci” którzy swoje najczęściej jałowe życie osobiste ubogacają pozorną i realizowaną na skandalicznym poziomie aktywnością w obronie rzeczy najświętszych.

Czasami nazywani „pożytecznymi idiotami” wysiadują przy odbiornikach, buszują w necie, albo też wychodzą sobie „na dwór”, wyprawiając niesamowite rzeczy ku pożytkowi oraz ogromnej uciesze ludzi i ośrodków polskości jako takiej wrogich. To z nich rekrutowane jest dzisiaj uliczne „mięso armatnie” wojny nazywanej przewrotnie „wojną polsko – polską”.

 

Wybitnie niepokojąca jest także bierność grup pretendujących do miana tak, czy inaczej pojmowanej klasy średniej, których wysiłek i  rzeczywisty wkład w tworzenie oraz utrzymywanie własnego państwa sprowadzać powinien ze sobą naturalną dbałość o jego siłę, budujący wszystko niepodległy byt oraz suwerennie tworzony porządek.

 

W przeciwieństwie do histerycznych chłopków- roztropków, zatroskanych poczciwców, przytępionych wiekiem staruszków oraz mniej lub bardziej zdiagnozowanych „psycholi”, którzy własnym staraniem wszystko pakują w szambo - z drugiej strony mamy do czynienia ze sprawnie funkcjonującym mechanizmem wyposażonym zarówno w dobrze opłacanych fachowców, jak i media potrzebne do prowadzenia działań społecznych na wielką skalę.

Temu wszystkiemu powinni się przeciwstawić adekwatnie świadomi, sprawni, a przy tym zdeterminowani obywatele należący do klasy średniej, której tworzenie i rozwój zostały jednak systemowo w III RP zablokowane.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale