0 obserwujących
189 notek
303k odsłony
  62   0

Gosiewski: fatalna dyplomacja rządu Tuska

Najważniejsze jest to, że ta propozycja została złożona na naszym terytorium, w symbolicznym miejscu i w symbolicznym dniu we wskazanym kontekście, którego artykuł Sikorskiego, a więc stanowiska rządu jest istotna częścią. Próby twierdzenia, że Donald Tusk myśli inaczej są śmieszne. W kancelariach dyplomatycznych mogą być rozważane w kilku wersjach. Rząd Polski tę koncepcję popiera albo uważa za bezalternatywną, bądź też ma poczucie takiej słabości, że nie może się przeciwstawić. Jest też jeszcze możliwość, że jest całkowicie nieprzygotowany do pełnienia swej roli i widzi tylko atrakcyjny aspekt medialny przedsięwzięcia. Artykuł Sikorskiego świadczy  jednak o tym, że międzynarodowe aspekty całej sprawy były jednak brane pod uwagę.

Obraz sytuacji jest naprawdę smutny. Minimalistyczne koncepcje naszego, tzw. polskiego funkcjonowania w Europie były już kiedyś forsowane. Przypomnijmy sobie sam początek lat 90-tych. Wedle Kongresu Liberalno-Demokratycznego, a to organizatorzy tej partii rządza dziś Polską, nasz kraj miał być sfederalizowany tzn. podzielony na landy (tak to wtedy nazywano, „landyzacją”) na zachodzie miała istnieć strefa szczególnej współpracy z Niemcami, na wschodzie z ZSRR (jeszcze istniał). Dyskretnie forsowano też likwidację Wojska Polskiego. Miał więc miedzy Niemcami a Rosją istnieć twór dość szczególny w istocie kondominialny. Historia całkowicie zdezawułowała te plany, ówczesne rządy KLD trwały bardzo krotko. Ale minimalizm pozostał i dziś widać go w polskiej polityce zagranicznej. Pytam tylko czy jest aby w polskim interesie?

To pytanie o polski interes pozostaje aktualne nawet jeśli by przyjąć skrajnie optymistyczną interpretację wydarzeń jaką prezentuje np. pan Smolar: Niemcy postulowały by Rosja polepszyła stosunki z Polską, jeśli chce polepszenia stosunków z Unią Europejską i oto postulat został zrealizowany. No właśnie został. Niemcy otrzymały świadectwo europejskiej unijnej solidarności i wolną rękę wobec Rosji wraz z bardzo daleko idąca propozycją, ale co otrzymała Polska? po za tym, że dużo trudniej jej będzie teraz wykorzystywać unijne mechanizmy w obronie swoich interesów no i wszyscy już wiedzą, że do jakiejkolwiek samodzielnej pozycji nie aspiruje.

Jedynym dobrem w tym wszystkim, było wystąpienie Prezydenta, wcale nie uzgodnione z Premierem Tuskiem, które pokazuje, że Polska ambitna nie zginęła.

Przemysław Gosiewski, szef klubu parlamentarnego PiS

 

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale