0 obserwujących
189 notek
303k odsłony
  159   0

Ron Asmus: Rzeczywiście Ameryka was zaniedbała

Jednym z motywów powstania listu przedstawicieli Europy Środkowej do Obamy był niepokój o charakter relacji między Ameryką a Rosją. Obawa, że stajemy się pionkami w grze tych dwóch państwa. Czy ta obawa ma uzasadnienie?
    
- Nie i nie mam wrażenia, żeby taka obawa miała odbicie w liście. Był to list o Ameryce do Amerykanów, a nie list o Rosji. Jest zrozumiałe, że Polska chciałaby być konsultowana w kwestiach dotyczących Rosji i myślę, że tak będzie. Zajmowałem się Europą Środkową przez większość życia. Rozumiem doskonale duchy przeszłości, które wciąż tu krążą. Obawa przed opuszczeniem jest zakorzeniona głęboko w polskiej pamięci. Ale to się nie zdarzy ponownie. Im więcej wspólnych spraw, nad którymi pracujemy, tym bardziej wasz głos będzie słuchany w Waszyngtonie. Dotyczy to także kwestii rosyjskiej. Ale spróbujmy wyjść z jakimiś ciekawymi pomysłami. Przypominam, że jednym z pierwszych posunięć prezydenta Obamy było zwrócenie uwagi podczas szczytu NATO w Strasburgu na to, że Polska potrzebuje planowania obronnego w ramach NATO. Tego nie zrobił George Bush.
    
W Polsce często przypomina się słynne płynące z Waszyngtonu o konieczności „zresetowania” stosunków USA z Rosją. Czy miało to oznaczać gotowość Ameryki do stworzenia nowego przymierza z Rosją naszym kosztem?
    
- Te słowa zostały błędnie zinterpretowane. Pod koniec kadencji Busha USA nie miały praktycznie żadnych stosunków z Rosją, a przede wszystkim nie miały na nią żadnego wpływu. Rosyjska inwazja na Gruzję była dowodem na to, że Moskwa nie dba już o to, co powie Waszyngton. Teraz administracja Obamy stara się odnowić stosunki z Rosjanami, otworzyć współpracę w niektórych dziedzinach i zdobyć w ten sposób wpływ na Rosję. Jednak to „zresetowanie” musi działać w obie strony, inaczej nie jesteśmy nim zainteresowani. Uważam, że Polska ma fundamentalny interes w tym, aby Zachód miał wobec Rosji lepszą strategię i bardziej zrównoważone z nią stosunki.
    

W kontekście tego, co Pan mówi, jaka polityka wobec Rosji byłaby dla Polski korzystniejsza: przypominanie Zachodowi o tym, jakich nieszczęść Rosja nam przysporzyła i twarde stawianie spraw wobec samej Moskwy czy może raczej miękkość i niewychylanie się?
    
- Przeszłość jest niezwykle istotna, ponieważ poprzez manipulowanie nią ludzie wysyłają sygnały dotyczące przyszłości. Mieliśmy nadzieję, że gdy Polska wstąpi do NATO i Unii Europejskiej, Rosja pogodzi się z tym, że rzeczywistość się zmieniła, Polska jest całkowicie suwerennym państwem, a rosyjskie sfery wpływów zniknęły raz i na zawsze. Tak się jednak nie stało. Teraz zastanawiamy się, jak upewnić was, że macie nasze wsparcie oraz co zrobić z faktem, że Rosja chce rozmawiać w Europie tylko z tymi, których uważa za dużych graczy. A Polski za takiego gracza nie uważa. Rosja chce się z nami dogadywać ponad głowami Polaków, a my nie powinniśmy grać w taką grę. Powinniśmy wysłać jasny sygnał, że nie ma sfery wpływów, która obejmowałaby tę część Europy. Nie możemy pozwolić na jej odtworzenie, bo uważamy, że sfery wpływów nie są receptą na pokój i stabilność, ale są zarzewiem konfliktów i wojen. Na tym polega fundamentalna różnica pomiędzy Rosją a Zachodem.
    
Byłoby bardzo dobrze, gdyby prezydent Obama albo ktoś wysoko postawiony w amerykańskiej administracji przy jakiejś okazji wypowiedział te słowa, które Pan tu teraz mówi. Myśli Pan, że do tego dojdzie?

    
- Administracja znajdzie swój sposób wyrażenia tej samej myśli. Jestem demokratą, wspieram Obamę i uważam, że członkowie administracji myślą podobnie do mnie.
    

Jedną z najbardziej uderzających rzeczy w sondażu jest mała ufność Polaków w NATO. Czy to odbicie stosunkowo małego zaufania do Stanów Zjednoczonych?

- Znacznie mniej niepokoi mnie niewielkie poparcie w Polsce dla polityki Obamy niż wysokie poparcie dla wycofania się z Afganistanu czy właśnie nikłe zaufanie do NATO. W Polsce zaufanie do Sojuszu Północnoatlantyckiego nie powinno być na poziomie 50 lub mniej procent. Sądzę, że korzenie takiego stanu rzeczy leżą w wojnie w Iraku. Jednak równie ważne jest, że z polskiego punktu widzenia Stany Zjednoczone nie spełniły oczekiwań jeśli chodzi o zapewnienie wam bezpieczeństwa. Do tego dochodzi śmierć waszych żołnierzy w Afganistanie. Polacy uważają więc, że ze strony NATO nie dostali tego, czego oczekiwali, ale płacą cenę za bycie członkiem Sojuszu i uczestnictwo w afgańskiej misji. Prezydent Obama zapowiedział jednak, że zamierza przyjrzeć się temu, jak zapewniamy strategiczne bezpieczeństwo wszystkim członkom NATO. Odpowiednie zobowiązania znajdą się w nowej koncepcji strategicznej Sojuszu.
    
Czy niesamowity wzrost poparcia dla Ameryki pod wpływem wyboru Obamy w Europie Zachodniej to skutek bardzo dużych oczekiwań wobec niego? A jeśli tak, to co się stanie, gdy te oczekiwania nie zostaną spełnione?
  

- Wiele krajów Europy Zachodniej chciało w ciągu ostatnich lat powrotu do normalnych relacji z Ameryką, ale to nie było możliwe, gdy w Białym Domu zasiadał George Bush. Przypuszczam, że moglibyśmy mieć całkiem średniego nowego prezydenta, a poziom poparcia dla niego w Europie i tak poszybowałby w górę o 30-40 punktów. Jeśli zaś jest to wyjątkowy polityk, to mamy wzrost o 60-70 punktów. Niemcy chcieli powrotu dobrych stosunków z Waszyngtonem od lat, bo zdawali sobie świetnie sprawę, że ich złe relacje z Ameryką są w pewien sposób sztuczne. W tradycyjnie atlantyckich państwach Europy Zachodniej Obama odnotował największy w historii wzrost poparcia, a Bush – największy spadek. Czy to oznacza, że wracają stare, dobre czasy? Nie – nadchodzi nowa i niepewna przyszłość. Jednak już w obecnym sondażu widać rozdźwięk pomiędzy poparciem dla Obamy a poparciem dla jego polityki. Zobaczymy, czy w ciągu kolejnych lat poparcie dla niego samego wywinduje poparcie dla jego polityki, czy odwrotnie – słabe poparcie dla jego polityki osłabi poparcie dla samego Obamy.

Ron Asmus, dyrektor German Marshall Fund, były wysoki urzędnik administracji prezydenta Billa Clintona, jeden z architektów rozszerzenia NATO o Polskę, Czechy i Węgry
   
    
 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale