Polish Facts and Figures
"Tylko prawda jest ciekawa."
3 obserwujących
24 notki
4892 odsłony
  249   1

Polska Partia Niezaszczepionych (4) "Was Polaków nie będzie"

5 sierpnia 2019 r. , autor tej notki, napisał  "Apel do abp. Marka Jędraszewskiego / List otwarty ws. kontrowersji dotyczących zwrotu “tęczowa zaraza",

którego fragment pozwolę sobie tutaj zacytować:

Ekscelencjo Arcybiskupie,

w internecie, wpisując w Google słowa “Was Polaków nie będzie.”, znaleźć można nagranie fragmentu audycji, YouTube*, w którym do Radia Maryja dzwoni słuchacz i zdaje relację z rozmowy ze swoją sąsiadką przytaczając jej relację o tym, jak po dobrze zaliczonym przez nią teście na inteligencję przyjechała do niej jakaś pani wykładowca [podobno z Uniwersytetu im Kardynała Stefana Wyszyńskiego o imieniu i nazwisku Irmina Samulska], z propozycją aby się do nich przyłączyła,

która na pytanie sąsiadki:

“Do kogo miałaby się przyłączyć?”,

pani Samulska miała rzekomo odpowiedzieć:

“My mamy wszystko, mamy banki na całym świecie. Ja kiedyś nazywałam się Samuel.”,

po czym w trakcie rozmowy Samulska miała powiedzieć: “Was Polaków nie będzie.”

Na pytanie sąsiadki: “Czy Pani się nie obawia, że ja to wszystko powtórzę” Samulska miała odpowiedzieć: “A kto pani w to uwierzy?”.

MĄDRA OSOBA NIE POWINNA WE WSZYSTKO WIERZYĆ, ALE POWINNA SIĘ ZASTANOWIĆ i DOKONAĆ WŁASNEJ OCENY

Osobiście głęboko wierzę, że ksiądz arcybiskup swoją homilią z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego, wszystkimi zawartymi w niej słowami, wyraził swoją troskę i wolę tego, abyśmy mogli jako Polacy, nie tylko w tym pokoleniu, ale też tych przyszłych, ABYŚMY BYLI i mogli obchodzić kolejne rocznice Powstania Warszawskiego, … ABYŚMY NIE PRZESPALI zachodzących zmian. 

Moim zdaniem kontrowersyjne być może słowa księdza arcybiskupa, kontrowersyjne nawet dla nie rozumiejących istoty dziejących się rzeczy ludzi kościoła, mają bezpośredni związek z prowokacjami działaczy i aktywistów promujących tzw. ideologię LGTB, słusznie przez księdza arcybiskupa nazwaną “tęczową zarazą”, a nie przyzwoleniem na rzeczy do jakich doszło w Białymstoku. - Komunizm był “czerwoną zarazą” , faszyzm “brunatną zarazą”, a to co chce się nam zaaplikować jest “tęczową zarazą” i jak chyba łatwo zrozumieć nawet ludziom ze średnim średnim ilorazem myślenia, użyty przez księdza arcybiskupa zwrot odnosi się do ideologii wykorzystujących seksualność w celu osiągnięcia określonych celów politycznych i kulturowych.  

W angielskiej WIKIPEDII nazywa się to “cultural genocide”, a w polskiej “ludobójstwo kulturowe”, czyli planowe niszczenie odrębności kulturowej i etnicznej (lub narodowej) atakowanej grupy, mającej na celu rozbicie tkanki społecznej i rodzinnej, a także zmuszenie ludzi do porzucenia własnej kultury (wierzeń, kultury, sztuki) i sposobu życia oraz przyjęcie innej tożsamości. [...] Zazwyczaj proces ludobójstwa kulturowego przebiega bez fizycznej likwidacji członków atakowanej grupy. [patrz Wikipedia: ludobójstwo kulturowe]. 

Z “cultural genocide / ludobójstwem kulturowym”, Polska miała już do czynienia w przeszłości, w czasie zaborów, … wtedy nazywało się to rusyfikacją [było to ludobójstwo kulturowe na rzecz kultury rosyjskiej] i germanizacją [ludobójstwo kulturowe na rzecz kultury niemieckiej]. Obecne “cultural genocide”, z próbami dokonania którego mamy właśnie do czynienia ma się dokonać na rzecz “kultury kosmopolitycznej” [nijakiej] i to właśnie, jako swego rodzaj “krzyk rejtanowskiej rozpaczy”, ksiądz arcybiskup obrazowo określił mianem “tęczowej zarazy” - Taki jest mój pogląd na tę sprawę. (...)

Tendencyjna i bezpodstawna krytyka księdza arcybiskupa za słusznie wypowiedziane przez niego słowa, przypomnijmy, słowa będące wynikiem prowokacji i profanacji obliczonych na reakcję, krytyka ta jest równoznaczna z łamaniem gwarantowanych w Konstytucji wolności wyznania oraz wyznawanej wiary. Co jest szczególnie niepokojące, gdy dochodzi do tego w czasie pre-kampanii przed wyborami do Sejmu i Senatu i jest to wykorzystywane przez środowiska i partie polityczne, które już wkrótce uczestniczyć będą w walce w tych wyborach o prawo sprawowania władzy w Polsce. 

Wykorzystywanie Kościoła, jako narzędzia w walce politycznej, samo w sobie, jest zakwestionowaniem zasady rozdziału Kościoła od państwa. Zasady de facto dyskryminującej większość polskiego społeczeństwa na korzyść mniejszości, których ten “podział” nie obowiązuje czego jaskrawym przykładem są nigdy przez nikogo oficjalnie nie kwestionowane [w tym przez tak atakującą Kościół Powszechny opozycję], obchody święta Chanuka w polskim Sejmie, upamiętniające ponowne poświęcenie świątyni Jerozolimskiej po narodowowyzwoleńczym Powstaniu Machabeuszów. - Myślę że fakt ten, sam w sobie, ma swoje symboliczne znaczenie.

Wracając do tematu obrony godności i dobrego imienia księdza arcybiskupa zwracam księdzu raz jeszcze uwagę na wykorzystywanie słów księdza do ataków środowisk wykorzystujących LGTB do swoich doraźnych celów politycznych, w założeniu mogących, lub mających mieć wpływ, na wynik w zbliżającej się kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu, w tym w szczególności na wypowiedź pana Adriana Zandberga, która moim zdaniem jest modelowym przykładem tego wykorzystania. Przykładem wykorzystania, ze szkodą dla wizerunku księdza arcybiskupa, Kościoła i wiernych. - Dlatego, wykorzystując własne doświadczenie, zwracam się do ekscelencji arcybiskupa o nie poddawanie się oszczerczym atakom medialnym, których ksiądz arcybiskup w chwili obecnej doświadcza i proszę jeśli nie o obronę swojego własnego dobrego imienia, to imienia polskiego Kościoła Powszechnego, jego Katechizmu, oraz wiernych, na drodze przewidzianej prawem oczywiście. 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale