32 obserwujących
191 notek
523k odsłony
2884 odsłony

Słów kilka o moim przyjacielu Polelu

Wykop Skomentuj65


Polel, nie był  bowiem zdecydowanie jedynie  "zwykłym" żołnierzem.
Określenie "siły specjalne" to jest jedynie miejsce, gdzie Polel przeszedł wstępne szkolenia.
Nawet w siłach specjalnych, istnieją bowiem znacznie bardziej elitarne formacje, od "zwykłych" sił specjalnych. nawet od takich formacji, również są jeszcze bardziej elitarne, TF - grupy zadaniowe, których to nawet, "oficjalnie: nie ma.

Przypuszczałem, że Polel, do takiej właśnie, nieistniejącej oficjalnie grupy się zalicza. Wprawdzie, nigdy, nie powiedział tego otwarcie, lecz bardzo wiele,  na to właśnie wskazywało.. Polela posługiwanie się płynnie 5 językami w tym, bardzo trudnym do płynnego opanowania, językiem arabskim. Ponadto, opanowanie wielu różnych militarnych "specjalizacji". Pilot śmigłowców bojowych i transportowych. Ponadto w razie potrzeby (tak to określił w trakcie rozmowy) pilot dowolnych typów samolotów. Polela na fotos i videos ukazywały jego za sterami samolotów myśliwskich, bombowców soraz samolotów transportowych. Jednym słowem, Polel jest pilotem "uniwersalnym" do tego klasy mistrzowskiej.

Ukończenie licznych szkoleń, wielu specjalności/specjalizacji 

zdecydowanie ma miejsce, jedynie w najbardziej elitarnych formacjach. To właśnie powodowało, że posiadałem  przekonanie już wtedy, ze  Polel mógł z łatwością posiąść, bardzo "szczególne" informacje w temacie "10 kwietnia" 

Momentem, niejako przełomowym, w kwestii “omawiania” przez Polela - Tragedii Smoleńskiej, było zdecydowanie, opublikowanie przez Polela jego ostatniej notki. Dokonał tej notki, będąc oburzony, jednocześnie bardzo głęboko poruszony, skandaliczną w jego opinii  publikacją blogera FYM. Pamiętam doskonale, jak twardych słów wtedy użył, w prywatnej rozmowie na ten temat, Nigdy wcześniej, nie słyszałem od Polela "takich" słów. 

Doszedłem do wniosku, że poproszę Polela wprost, bez ogródek o pomoc w rozwikłaniu smoleńskich kwestii.

Zaprosiłem  Polela, na weekendową wycieczkę nad jezioro, do domku wakacyjnego, w którym to, już uprzednio, miałem przyjemność Polela gościć. Zaproponowałem,  abyśmy pojechali w bardzo ścisłym,  trzyosobowym gronie. Polel przyjmują zaproszenie, zaproponował jednak, abyśmy pojechali jedynie "razem". Proponując Polelowi weekendowy wyjazd, wspomniałem otwarcie, że chciałbym z nim o Smoleńsku spokojnie porozmawiać.
Bardzo wiele, sobie w związku z tym wyjazdem obiecywałem. Nie bez powodu, jak się okazało.

Polel - opowiedział mi swój "smoleński sen"


Jak słusznie przewidywałem , dzięki "sennym" informacjom, przekazanym przez Polela, wszedłemw posiadanie, bardzo szczegółowej wiedzy.


Wiedzy o praktycznie wszystkim, co wydarzyło się w okolicach Smoleńska w dniu 10 kwietnia2010 roku.

Posiadłem informacje dotyczące, zarówno  samego przebiegu zdarzeń, jak i wszelkich  kwestii, związanych  z jego fizycznym wykonawstwem.

Polel - opowiedział mi bowiem, swój unikalny "smoleński sen"

Już wkrótce, w nastepnej notce, podzielę się z Wami wszystkimi,  częścią snu Polela.  

Wykop Skomentuj65
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka