10 obserwujących
648 notek
125k odsłon
  519   0

Podatek od cukru

Tekst z fb, małego producenta napoi. 

Z prośbą o udostępnianie. 


----------


Szanowny Wszyscy Konsumenci (polityczne sympatie bez znaczenia)

Mam nadzieję, że poniższym tekstem uda mi się wytłumaczyć, jak mylne jest używane pojęcie „podatku cukrowego”, do jakich przeszkód w prowadzeniu działalności gospodarczej prowadzi, jak faworyzuje olbrzymie korporacje i na koniec do jakich patologii może doprowadzić i zapewne doprowadzi. To ważne zwłaszcza w momencie, w którym premier Mateusz Morawiecki mówi, że tak zwany podatek cukrowy to czyste dobro. Podobno czasami pan premier mówi prawdę, ale z całą pewnością nie w tym przypadku.

Jestem przedsiębiorcą, od 10 lat produkujemy napoje ChaiKola i ChaiMate, zajmujemy się rownież eksportem produktów FMCG. Tak zwana ustawa „cukrowa” z dużym prawdopodobieństwem pogrzebie rozwój w firmach takich jak nasze, a wiele podmiotów doprowadzi do bankructwa:-( Poniższy komentarz do ustawy o tak zwanym podatku cukrowym, która wejdzie w życie od 1.01.2021 jest rozpaczliwą próbą z jednej strony korekty w powszechnym rozumieniu założeń ustawy, a z drugiej pokazania w jak bezmyślny sposób wprowadzane jest w Polsce prawo. Jak faworyzuje się umyślnie lub nie olbrzymie korporacje i dlaczego niezbędne są konsultacje przy pisaniu ustaw.

Używanie pojęcia „podatek cukrowy” nie tylko nie oddaje substancji ustawy, ale wprowadza w błąd. Dlaczego?

Po pierwsze podatkiem nie są obłożone produkty z cukrem, ale NAPOJE z cukrem i bez cukru. Wyłącznie napoje. Podatek cukrowy omija wszystkie inne produkty, których listę mógłbym zamieścić poniżej, ale nie starczyłoby miejsca w całym facebooku. Liczba produktów, w których używany jest cukier jest gigantyczna. To całe aleje sklepowe. Nie chodzi tylko o słodycze, ale o jogurty, płatki, produkty instant czy wszelkiej maści przekąski, również słodkie alkohole. Mamy zatem do czynienia nie z podatkiem cukrowym, a napojowym.

Po drugie tak zwanym podatkiem cukrowym obłożone są produkty nieposiadające w składzie cukru (Art. 12a. 1, punkty 1 i 2 ustawy). Wystarczy, że użyta jest dowolna substancja słodząca wymieniona w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności. Czyli na przykład stewia, syntetyczne słodziki, a nawet miód. Tak, tak - napoje słodzone miodem również będą droższe a także napoje całkowicie bez kalorii. W wielkim skrócie oznacza to opodatkowanie produktów bez kalorii i cukru na takim samym poziomie jakby produkty posiadały 5 gr cukrów w 100 ml. Bez sensu? Owszem, ale kogo to obchodzi.

Sytuacja, w której produkty niesłodzone cukrem są obłożone identyczną daniną jak produkty z cukrem w żaden sposób nie jest w stanie zmniejszyć spożycia produktów z cukrem kosztem produktów bezcukrowych. Nie doprowadzi również do zmiany składów w już istniejących produktach. No bo jak niby? Jedyne co taki podatek robi to zmienia cenę produktów na półce. Co tradycyjnie uderza w osoby najgorzej zarabiające, dla których wzrost cen jest zawsze najbardziej dotkliwy.

Przykład Wielkiej Brytanii, w której wprowadzono podatek „cukrowy” od napojów kilka lat temu (wyłącznie od napojów z cukrem) pokazał, że to dobry instrument do zmian w składach produktów. Producenci zredukowali o 29% udział cukru w składach napojów (marki własne i napoje brandowe) równocześnie wzrosło spożycie napojów z małą lub zerową zawartością cukru. Sukces? Częściowo na pewno. Nie muszę chyba tłumaczyć, że jak produkty bez cukru również są objęte opłatą to nic się nie zmieni. Może być nawet gorzej, bo wybierając napój, którego cena od 1.01.2021 wzrośnie o 50% klienci będą woleli wybrać napój z cukrem, który jak powszechnie wiadomo KRZEPI. Dopamina i te sprawy.

W kolejnym skrócie - tak zwany podatek cukrowy jest bez sensu, bo nie ma żadnej szansy na zmianę nawyków żywieniowych, jest jedynie dosyć ordynarną próbą transferu pieniędzy z kieszeni klientów i producentów napojów do skarbca.

Brawa

Kolejne konsekwencje są jednak w mojej ocenie znacznie groźniejsze.

W kraju tylko najwięksi gracze na rynku napojowym (korporacje) poradzą sobie w negocjacjach z sieciami oraz z procesem podniesienia cen. Mało tego, zapewne uda im się wykorzystać sytuację do podniesienia cen, zwiększenia zysku i przewagi nad liczną, ale rozdrobnioną konkurencją . Firmy takie jak moja spółka są na przegranej pozycji. Wielu małych producentów będzie musiało na wielu poziomach „dołożyć” do podatku cukrowego. Ich zyski zmaleją. Zakładam, że w głowie pomysłodawcy tej błyskotliwej ustawy pojawiła się idea opodatkowania napojowych korporacji zagranicznych (takich jak Coca cola czy Pepsico bo te produkty najbardziej widać w sklepach), skoro nie udało się z Google i Facebookiem to może w tym miejscu będzie inaczej. Niestety efekt na rynku krajowym będzie całkowicie odwrotny. To nie korporacje zapłacą, ale klienci. Korporacje zarobią więcej. Polskie firmy zarobią mniej. Klienci wydadzą więcej.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka