Blog
Przemyślenia z kraju dobrobytu
Firmus Piett
0 obserwujących 285 notek 257988 odsłon
Firmus Piett, 20 listopada 2014 r.

Witajcie na Białorusi

 

Nie chce mi się już nawet pisać oczywistości w stylu „demokracja bez rzetelnych, uczciwych wyborów jest niemożliwa”, bo to każdy z nas demokratów wie. Każdy kto ma w głowie choć odrobinę oleju i rozsądku powinien sobie także zdawać sprawę z tego, iż nie jest możliwa sytuacja w której my teraz przemilczamy ten wyborczy przekręt w „imię spokoju”, „niedawania pretekstu” a za pół roku oni nam pozwolą naprawdę wygrać wybory. Jeśli sfałszowali raz i to tak bezczelnie, to szansa na to, że w następnych wyborach ruszą ich demokratyczne ideały i zakwitnie miłość do prawdy jest po prostu zerowa.
 
A przekręt jest naprawdę bezczelny i widoczny gołym okiem. Polega on przede wszystkim na dodaniu głosów PSL-owi (stawiam tezę, że kosztem PiS) i to w dość zabawny, ale obnażający prostactwo całej operacji sposób. Otóż „ludowcom” dodano 10 punktów procentowych (w stosunku do wyborów z 2010) w niemal wszystkich regionach. Oczywiście przyrost PSL choć dziś niemożliwy praktycznie (wieś najbardziej traci na rządach PO-PSL, wystarczy pojechać gdziekolwiek na prowincję by zorientować się, że partia ta poza uzależnionymi od lokalnej administracji działaczami i ich rodzinami praktycznie żadnych innych wyborców nie ma) teoretycznie jest jak najbardziej możliwy, tylko na pewno nie w taki sposób jak to ma miejsce teraz: niezależnie od specyfiki, urbanizacji województwa, przekroju społecznego wzrost o wspomniane równe 10 punktów procentowych. Bajeczki o tym, że PSL rośnie dokładnie tak samo, pod linijkę w silnie zurbanizowanym woj. śląskim jak i na rolniczej Warmii i Mazurach to po prostu bujda na resorach. Są jeszcze inne elementy w moim przekonaniu podważające ten gigantyczny przyrost  - wybory do Parlamentu Europejskiego a także wybory uzupełniające które się odbywały w ciągu ostatniego roku (sondażom nie ufam, choć trzeba przyznać, że nawet one musiałyby wychwycić aż tak duży wzrost). Otóż we wszystkich tych wyborach nie było widać żadnego zwiekszenia poparcia dla PSL. Pamiętajmy, że np. w Małopolsce partia ta wg. nieoficjalnych ale całościowych wyników z niedzieli rośnie tam z niecałych 4% w wyborach do PE do aż 20% (10% mieli w 2010). Oczywiście wybory europejskie maja swoją specyfikę, ale jakieś sygnały wzrostu dla „ludowców” musiałyby wychwycić, tymczasem nie było tam widać absolutnie nic.
 
Podobnie ogromne zdziwienie budzi u mnie powszechna akceptacja narracji „książeczki są przyczyną bałaganu”. To brednia. Książeczki są obecne w polskich wyborach od wielu lat, ostatnio chociażby w wyborach do Parlamentu Europejskiego i nigdy nie powodowały nieważności głosów rzędu 40%. To jest po prostu  wymówka dla bardzo naiwnych. Oczywiście należy pamiętać, że ilość głosów nieważnych w wyborach do Sejmików zawsze była stosunkowo duża (ludzie nie rozumieją za bardzo co to za ciało i jak wielkie ma znaczenie dla podziału pieniędzy z UE), sięgająca 10% ale obecne 30-40% to już absolutna aberracja. Jedyny wniosek jaki przychodzi mi do głowy to po prostu rozszerzenie znanej wszystkim „metody mazowieckiej” na cały kraj.W tych warunkach mówienie o demokracji w Polsce staje się fikcją (a gdy dodamy problem załamania się systemu informatycznego PKW i błędy w wynikach z tego wynikające) to już po prostu farsa. Witajcie zatem na Białorusi!
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kiedyś zwolennik Rebelii i UD potem UW i w końcu PO, dziś zwolennik zdrowego rozsądku i PiS. Nawróciłem się po wyborach z 2005 roku, kiedy to przez przypadek obejrzałem na żywo obrady ze spotkania liderów PiS i PO w sprawie tworzenia koalicji. Kiedy potem oglądałem telewizyjne relacje z których wynikało coś zupełnie innego niż wcześniej widziałem doznałem szoku i olśnienia. Zacząłem się zastanawiać nad swoją wcześniejszą "młodzieńczą" naiwnością, czytać literaturę którą wcześniej gardziłem i dziś jestem pewien kto stoi po właściwej stronie...

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @DRY IMACT Nikt nie mówi o sztucznym zawyżaniu pensji. Wystarczyło przez te 25 lat utrzymać...
  • @RETALIACJA Taki sam obowiązek miał 9 lat temu prezes TK pan magister Stępień, a jednak...
  • @WUJEK M Czyli konstytucja podważa jedną z naczelnych zasad prawa rzymskiego? Nie sądzę.

Tematy w dziale