Blog
Świat jest fizyką
foton999
0 obserwujących 5 notek 1849 odsłon
foton999, 19 maja 2017 r.

O przestrzeni łopatologicznie czyli pierwsze próby ...

313 14 1 A A A


image

Co innego narzekać  jak uczyniłem to w poprzednim poście, a co innego spróbować samemu znaleźć rozwiązanie. Zadanie było bardzo trudne.. Miałem tylko przekonanie że istnieje jakiś najprostszy kamyk budulcowy, posiadający jakieś właściwości, które powinny być do "uchwycenia"  co umożliwi prowadzenie dalszej analizy.


Zupełnie nie wiedziałem jak to „ugryźć”. Chodziłem po mieszkaniu powtarzając sobie że jestem geniuszem / autosugestia podobnież pomaga , i wzmaga możliwości umysłowe/ , ale z tej pozytywnej terapii wyszło tylko stwierdzenie że geniuszem jednak nie jestem i trzeba zejść „na ziemię” ...


image


I wtedy powstało pierwsze pytanie. Zwróćcie uwagę: w procesie szukania odpowiedzi, potrzebne są sensowne pytania. To one są motorem każdego odkrycia.


Pytanie brzmiało: Jakie ogólne cechy może posiadać taki najprostszy kamyk budulcowy ? Nie chodzi tu o jakieś szczegółowe określenia, na tym etapie było to niemożliwe.


Oto odpowiedź którą dostałem. Istnieją trzy możliwe opisy właściwości ,które można przypisać takiemu najprostszemu kamykowi budulcowemu,


1/ wszystkie jego cechy i właściwości są dyskretne. / schowane, utajone/ Można się przekonać o ich istnieniu tylko badając właściwości tego najprostszego elementu. Na wyższych poziomach organizacji materii i energii nie manifestują się. Nie można więc określić natury takiej najprostszej formy, mając do dyspozycji tylko dotychczasową wiedzę.


Taka opcja to oczywiście totolotek. Do miłośników totolotka nie należę, więc taką opcję sobie odpuściłem.


b/ wszystkie cechy i właściwości są jawne i manifestują się na każdym poziomie organizacji. Analizując więc naszą wiedzę, możemy odkryć podstawowe własności tego najprostszego elementu.


c/ Najprostszy kamyk budulcowy posiada zarówno własności jawne jak też i dyskretne. Nie wszystko więc można odkryć analizując naszą wiedzę fizyczną. Taki brak wiedzy o własnościach dyskretnych, może jednak spowodować sprzeczności logiczne, na jakimś etapie rozważań, ale mimo wszystko...


Mimo wszystko uzyskałem punkt zaczepienia. Coś co pozwoliło mi na dalsze szukanie odpowiedzi. Założyłem że prawdziwe mogą być opcje b i c. Zacząłem więc nieśpieszną i staranną analizę wszystkiego co nas otacza. Analizowałem zarówno procesy wielkoskalowe, nasze zwykłe ziemskie czynności jak też i dostępną mi wiedzę z zakresu mechaniki kwantowej i kosmologii.


Stwierdziłem że upraszczając do maksimum każdy proces, zawsze otrzymuję jeden najbardziej ogólny opis: Proces X opisuje przepływ energii z punktu A do punktu B. Różnicą były nazwy: miałem więc do czynienia z energią potencjalną, kinetyczną, jądrową, energią próżni, energią pola magnetycznego, etc. ...

Ale nazwa odnosiła się tylko do istoty danego procesu, energia która funkcjonowała jako główny motor tych procesów zawsze była tą samą energią.


Drugą cechą wspólną wszystkich analizowanych procesów było dążenie do równowagi energii. To była bezpośrednia przyczyna dla której ta energia podążała z punktu A do punktu B.


Na tej podstawie mogłem stwierdzić że najbardziej podstawowym kamykiem budulcowym jest właśnie energia której podstawową cechą jest przymus dążenia do równowagi. Jeśli więc w punkcie A mamy x energii , w punkcie B  2x, to energia przymuszona do szukania równowagi popłynie z punktu B do A.


Czym jednak jest ta energia ? Było to pytanie na które nie umiałem odpowiedzieć, mogłem jedynie stwierdzić że to właśnie energia jest przestrzenią a różne jej wartości opisują stan przestrzeni w danym punkcie.


Mając podstawowy kamyk budulcowy, mogłem utworzyć przestrzeń. I tu zaczęły się kolejne „schody”. Rozważałem opcję przedstawioną przez jednego z czytelników - forma organizacji przestrzennej , / szkieletu?/ który wypełnia energia. Ale takie rozwiązanie było tylko odsunięciem problemu, bo wtedy pojawiał się kolejne pytanie: czym jest ten szkielet przestrzenny ? Zrezygnowałem z takiej opcji i wróciłem do pojęcia punktu przestrzennego.


Rozpocząłem więc eksperymenty z przestrzenią  liniową dwuwymiarową / a więc najprostszą znaną mi formą przestrzeni tensorowej/ czyli mówiąc prościej wziąłem do ręki kartkę papieru w kratkę, domyślnie zakładając że nie posiada ona żadnej grubości i opisują ją dwa wymiary/. Założyłem że każda kratka to punkt przestrzenny , który można opisać przez dwie współrzędne. Ponieważ taka przestrzeń jest przestrzenią nieskończoną, okazało się więc że moja kartka nie zna granic. To do którego punktu przypisałem przecięcie osi Y z osią X / a więc punkt zero w wybranym przeze mnie układzie współrzędnych/, nie miało żadnego znaczenia, tylko dlatego że można taką oś przecięcia obu osi w przestrzeni nieskończonej umieścić w każdym dowolnym punkcie. Ładniej to by można było powiedzieć że każdy punkt takiej przestrzeni jest równouprawniony do bycia środkiem takiej przestrzeni.

Opublikowano: 19.05.2017 21:53.
Autor: foton999
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Określenie "porządkowa" to nazwa. Występuje więc tu zbieżność nazw / niezbyt...
  • Wyjaśnienie leży w sam ym pojęciu liczby kardynalnej i mocy zbioru. Popełniasz prosty błąd...
  • Kalkulatorów matematycznych jest wiele. Chyba dzisiaj nikt nie liczy "na piechotę" . Siła tej...

Tematy w dziale Technologie