58 obserwujących
456 notek
864k odsłony
2086 odsłon

Ukraina przed drugą turą - nacjonalizm i nie tylko

Wykop Skomentuj21

– [Poroszenko – red.] Miał przerażone oczy. Często ludzie, którzy są nerwowi, zaczynają przejmować się tym i rozumieć, że nie są w stanie kontrolować sytuacji. Ujawnia się to w mimice i gestach. Na poziomie podświadomości wygląda to następująco: nie mogę kontrolować sytuacji, ale jest długopis, który mogę kontrolować. Poroszenko, gdy rozmawiał z jednym z gości w studio, szybko przebierał palcami – wyjaśniła psycholog. (...)

(źródło i całość)

Co ciekawe, sytuacja ta również nie odbiła się specjalnie w naszych mediach. 

Na potrzeby różnych spekulacji dotyczących potencjalnych konsekwencji wyborów któregoś z kandydatów, chciałbym przypomnieć kilka kwestii. Kołomojski "panujący" w obwodzie dniprowskim (d. dniepropietrowskim) wiosną 2014 sfinansował utworzenie kilku spośród najbardziej znanych batalionów ochotniczych (m.in. "Donbas", Prawy Sektor), których powstania planiści ruskiej wiesny nie przewidzieli. Z drugiej strony jest on w ostrym konflikcie z, drugim po Poroszence, ukraińskim oligarchą - wspierającym 'separatystów" Rinatem Achmetowem z Doniecka. W tym kontekście spekulacje o potencjalnej prorosyjskości Zełenskiego wydają się mieć umiarkowane podstawy.

Warto oczywiście odnotować, że Achmetow nie wsparł kandydata "regionałów", Jurija Bojki, a "przyjaciel Putina" - Wiktor Medwedczuk zaapelował, by w drugiej turze głosować przeciwko Poroszence. Czyli tak samo, jak "azowcy".

Stanowisko oligarchów spoza obozu aktualnego prezydenta wydaje się zrozumiałe. Nad Dnieprem dość powszechnie się spekuluje, że urzędujący prezydent nie dotrzymał ustaleń "pomajdanowego Okrągłego Stołu", w następstwie którego - podobnie jak u nas - zainteresowane strony miały podzielić się wpływami w administracji i dostępem do lukratywnych kontraktów finansowanych przez budżet państwa.

Tymczasem - znów: podobnie jak u nas - nowa władza oparła się na zastanych strukturach, dobrała sobie część współpracowników Janukowycza i utworzyła monopol w defraudacji np. budżetu obronnego. Co z kolei, jak wspominałem w poprzedniej notce, jest powodem kontestacji jego kandydatury przez Korpus Narodowy.

Jest to raczej pewien dramat, a nie komedia, jak chcieliby komentatorzy wyśmiewający sukces komika w wyborach prezydenckich. Oligarchia liczy na "nowe rozdanie". Zagraniczni "kuratorzy" po wszystkich stronach grają oczywiście swoje... jednak na "dzikich polach" nigdy nie było wiadomo, w którą stronę powieje wiatr...



Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka