64 obserwujących
471 notek
896k odsłon
4602 odsłony

Majdan III: Rewolucje

Wykop Skomentuj98

W cieniu medialnego aplauzu dla wybranej drużyny w przedwyborczych rozgrywkach nad Wisłą, po raz kolejny w medialnym "eterze" praktycznie nie istnieją bardzo ważne dla sytuacji w regionie. W Kijowie rozkręca się "trzeci Majdan" w proteście przeciw podpisaniu przez przedstawiciela Wołodymyra Zełeńskiego (Kuczmę) tzw. "formuły Steinmeiera"*. Niemcy sprzedały Ukrainę w sposób, w jaki "sojusznicy" zwykle sprzedawali nas.

image

(Majdan 06.10.2019)

Na polskich portalach jedyne ślady odnotowania sytuacji na Ukrainie znajdziemy praktycznie tylko na antymajdanowym kresy.pl. Nie będę tego parafrazował. Na poziomie faktów są to informacje rzetelne (tzn. pomijając niektóre przymiotniki, chodzi o relację z przebiegu wydarzeń). Najpierw kilka cytatów, później komentarz i tłumaczenie ze źródeł ukraińskich.

Około 10 tysięcy osób zebrało się w niedzielę na kijowskim Majdanie by zaprotestować przeciw włączeniu się Ukrainy w rozwiązanie konfliktu donbaskiego w ramach formuły Steinmeiera.

Według policji na Majdanie, w ramach demonstracji „Zatrzymamy kapitulację” zebrało się około 10 tys. osób.

(źródło i całość)

Kolejne ukraińskie rady miejskie i obwodowe przyjmują zbliżone do siebie uchwały, wzywające władze w Kijowie do odrzucenia tzw. formuły Steinmeiera i do zablokowania prac nad nową ustawą o specjalnym statusie Donbasu.

W sobotę Rada Obwodu Chmielnickiego przyjęła uchwałę wzywającą prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oraz Werchowną Radę, ukraiński parlament, by pod żadnym pozorem nie realizować tzw. „formuły Steinmeiera”, mającej w założeniu uregulować sytuację na wschodzie Ukrainy, a także, by nie nadawać Donbasowi statusu specjalnego w nowej formie. (...)

Tego samego dnia, rada miejska w Kropywnyckim (dawn. Kirowograd), stolicy obwodu kirowohradzkiego, wystosowała do parlamentu i prezydenta Ukrainy swoje zastrzeżenia, dotyczące realizacji „formuły Steinmeiera” oraz przyjęcia nowej ustawy ws. osobnego statusu Donbasu. Zdaniem deputowanych, przyjęcie tej formuły „może doprowadzić do utraty ukraińskiej państwowości i integralności terytorialnej kraju”. Wezwano też „siły patriotyczne w parlamencie” do zablokowania nowej wersji ustawy ws. Donbasu, żeby nie dopuścić do jej przyjęcia bez konsultacji społecznych. Zaapelowano również, by nie pozwolić na zorganizowanie w części kontrolowanej przez separatystów wyborów, nim terenów tych nie opuszczą siły rosyjskie, a oddziały separatystyczne nie zostaną rozbrojone. Osobno deputowani przestrzegają przed zbyt wczesnym wycofaniem z linii kontaktowej oddziałów ukraińskich. (...)

To kolejne w ostatnim czasie organy władzy samorządowej na Ukrainie, które otwarcie sprzeciwiają się polityce obecnych władz w Kijowie ws. uregulowania sytuacji w Donbasie.

(źródło i całość)

Zastanawiałem się, kiedy o tym napisać. W tamtejszej rzeczywistości w poprzednią sobotę lider Ruchu Azowskiego/Korpusu Narodowego Andrij Biłeckij w popularnym programie publicystycznym "Wolność Słowa" debatuje z Petro Poroszenką o "formule" udowadniając, że była "zaszyta" już w "Mińskach 1 i 2", a w niedzielę zbiera wetereranów i jadą pod jedną z miejscowości. Zołotowo, z której w poniedziałek miały być wycofane siły ukraińskie.

„SŁAWA NACJI, NIE KAPITULACJI!” – LIDER „AZOWCÓW” OBIECAŁ OBRONĘ GRANICY W RAZIE WYCOFANIA UKRAIŃSKIEJ ARMII

Szef skrajnie nacjonalistycznego Narodowego Korpusu i lider całego ukraińskiego ruchu azowskiego Andrij Biłecki zapowiedział w niedzielę obsadzenie miejscowości Zołote, jeśli ukraińska armia wykona ustalenia z Mińska dotyczące wycofania wojsk z tej miejscowości. W poniedziałek ukraińskie władze odwołały planowane na dzisiaj wycofanie się z Zołotego. (...) 

Korpus Narodowy opublikował w niedzielę nagranie, na którym widać Biłeckiego, byłego dowódcę kontrowersyjnego pułku „Azow” w otoczeniu osób przedstawionych jako weterani wojny w Donbasie. Część z nich była zamaskowana i umundurowana. Biłecki twierdził, że znajduje się kilometr od Zołotego, gdzie mieli zaprosić go miejscowi mieszkańcy. Lider „azowców” zapowiadał, że stojący za nim weterani pozostaną w tym miejscu „nawet jeśli władze ich porzucą, nawet jeśli wojska zostaną wycofane”.

(źródło i całość)

Kadr z nagrania - źródło: media społecznościowe Korpusu Narodowego

image

8.10. w Sewierodoniecku Biłeckij miał briefing dla prasy.

image

(promocyjna grafika zapowiedzi - "ostatni posterunek")

Krótko.

- w Zołotym jest ok. 70 uzbrojonych weteranów gotowych do pozostania w przypadku wycofania armii 

- zostali bardzo dobrze przyjęci przez obecne tam oddziały ZSU i policji oraz mieszkańców, których przedstawiciele podzielają perspektywę przybyłych 

- okazuje się, że akurat ta miejscowość ma takie znaczenie, bo w przypadku wycofania się na równą odległość Ukraińcy tracą kontrolę nad zamieszkaną i umocnonioną miejscowością na strategicznym wzgórzu, a "separatyści"... kilkaset metrów płaskiego pola 

- kijowski gubernator obwodu ługańskiego olewa mieszkańców "przygranicznych" - większe dostawy chleba i wody butelkowanej raz na kilka miesięcy po kosmicznych (na ich warunki) cenach 

- w porównaniu z okolicami Mariupola dramat 

- weterani skontaktowali się z wolontariuszami m.in. z Charkowa i zaczynają tworzyć łańcuchy dostaw 

- Biłeckij odżegnuje się od "polityzacji" akcji, deklarując że jego ludzie - w odróżnieniu od np. "Swobody" - na demonstracjach przeciwko "formule Steinmejera" nie będą eksponować symboliki partyjnej (w tym kontekście krytycznie ocenił deklarację Poroszenki uczestnictwa w tych protestach) 

- na dziś zgłosiło się do niego ok. 500 weteranów gotowych robić za pospolite ruszenie (co ciekawe, obok ludzi z Prawego Sektora, dominują desantnicy z regularnych brygad, a nie "azowcy") 

- na pytanie wprost o stanowisko pułku "Azow" powtórzył, że to jednostka wojskowa podległa władzom konstytucyjnym i jako taka znajduje się poza polityką

- wszyscy mają zalegalizowaną broń i, jak to ujął B., mogą strzelać do terrorystów w obwodzie ługańskim na takich samych zasadach, jak w Kijowie - jako reagujący obywatele 

- ogólnie to przyjechali, by rozruszać ruch turystyczny w Ługańsku i okolicach 

Materiału jest 2h i nie chce mi się wszystkiego streszczać. Główna myśl - wzmacniać państwo od środka (gospodarka, armia, antykorupcja) - i nie ruszać się z zajmowanych pozycji do momentu ewidentnej słabości przeciwnika. 

Wcześniej utworzyli sztab złożony z przedstawicieli organizacji politycznych i weteranów. Dla tej notki pewne znaczenie ma informacja, że wśród inicjatorów jest oddział partii Poroszenki, Europejska Solidarność z obwodu donieckiego (źródło)

09.10. - partia Zełenskiego, Sługa Narodu, złożyła w Radze Najwyższej projekt ustawy, by zabrać "niezatapialnemu" szefowi MSW Awakowowi zwierzchnictwo nad Gwardią Narodową oraz pogranicznikami i przekazać je bezpośrednio prezydentowi (tak jest z SBU). Dzisiaj do Zołotego jechali weterani m.in. z Charkowa, Czerkas, Kijowa i mniejszych miejscowości z obwodu donieckiego. W sumie ok. 150 os. mających dołączyć do urzędującej 70. Policja na blokpostach próbowała zatrzymać poszczególne kolumny, ostatecznie chcąc nawet przeprowadzać rewizje osobiste doprowadzili do eskalacji napięcia. Na jednym z punktów kontrolnych jeden policjant zaczął strzelać weteranom jadącym z Charkowa pod nogi i nad głowami, a inni - po pojawieniu się Biłeckiego (który po 3,5 godzinnej interwencji doprowadził do przepuszczenia kolumny) - deklarowali, że jeżeli dalej sprawy będą szły w kierunku kreślonym zygzakiem przez Zełenskiego, dołączą do weteranów.

(jeżeli ktoś chce zweryfikować tę relację - notka na ten temat z kresy.pl)

Przed tą całą sytuacją, B. skierował do grupy mieszkańców Zołotego kilka słów tłumacząć, czym jest "szara strefa" na przykładzie Szirokino (Poroszenko kazał się wycować z umocnionych wzgórz na drodze ze wschodu na Mariupol, następnie z tamtych okolic wschodnia dzielnica miasta została ostrzelana Gradami, po czym B. odbił kurorcik, w którym nie przetrwał ani jeden budynek, a wszystkich mieszkańców trzeba było ewakuować do Mariupola). "Mińsk-1" przyznawał jurysdykcję nad Szirokino Kijowowi.

Mocno spóźnieni, weterani wyglądali tak

image

(chętni mogą policzyć czerwono-czarne flagi)

Ciekawe echa w mediach główwnego nurtu. Na kanale 5. zostali zaproszeni dwaj eksperci, powiedzmy "tożsamościowy" i "liberalny". Na pytanie wzmożonej prowadzącej, jak to możliwe, że w Zołotym znalazły się "nielegalne uzbrojone grupy" padły zgodne odpowiedzi, że Rosja twierdzi, że nie ma kontroli nad siłami "separatystów" i nawet dzisiaj niczego nie gwarantuje. Tymczasem, zgodnie z "Mińskiem-1" Debalcewe i Dokuczajewsk powinny się znajdować pod kontrolą Kijowa, więc niezrozumiałe są kolejne ustępstwa, skoro nikt nie dotrzymuje poprzednich uzgodnień. Babka w lekkim szoku.

Filmik z ukraińskich pozycji pod Zołotem


Zełenski zachowuje się, jakby był gotów oddać wszystko za spotkanie "formatu normandzkiego" z udziałem Putina. Berlin i przedstawiciel NATO na Ukrainie informacje o wdrażaniu "formuły Steinmeiera" przyjęli z radością. Ukraińscy eksperci podnoszą, że nawet gdyby Moskwa, czy "separatyści" chcieli dotrzymać tych ustaleń, m.in. wycofując się na kilometr w głąb kontrolowanych terytoriów, opuściliby ważną część Doniecka, o Ługańsku nie wspominając. Fikcja. Ale nie dla aktualnie moderujących centralną politykę nad Dnieprem.

14.10.2019 odbędzie się coroczny Marsz Pokrowy, w tym roku pod hasłem sprzeciwu dla kapitulacji. Organizatorami są... deputowana z ramienia Europejskiej Solidarności, wcześniej medyczka Prawego Sektora i założycielka batlionu "Szpitalników", Biłeckij oraz szefowie dwóch największych organizacji skupiających weteranów wojny z Rosją - jeden z "Azowa", drugi z Prawego Sektora.



* Formuła Steinmeiera - omówienie na stronie Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wykop Skomentuj98
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka