Gorące tematy:

9 obserwujących
59 notek
51k odsłon
35144 odsłony

Co Ukraińcy myślą o Polsce?

Wykop Skomentuj187

Wszystkie te zjawiska znajdują swój finał m.in. w braku zjawiska codziennego wandalizmu. Na wielu filmach widzimy ich autorów, którzy chodzą np. po parku i relacjonują “o, patrzcie, ławka, i kolejna ławka, i kolejna - i żadna nie zniszczona, nie pomazana, a tutaj plac zabaw, i nic nie zniszczone, a tu automat biletowy, nikt nie stłukł ekranu i tablica informacyjna dla dzieci z odgłosami ptaków zamieszkujących ten park, nikt jej nie popsuł”.

Czytając te kilka powyższych akapitów, mogliście mieć wrażenie deja vu. Podobne opowieści słyszeliśmy od polskich emigrantów w PRL czy wczesnej IIIRP po zderzeniu z realiami państw bogatego zachodu. Ale prawdopodobnie dopiero patrząc na Polskę i Polaków oczami gości ze wschodu widzimy, jak wielką drogę przebyliśmy w ciągu tych 30-tu lat. Kiedy ostatni raz widzieliście klatkę schodową, na której ktoś wykręcił żarówkę? Kiedy ostatni raz słyszeliście sprzedawcę albo urzędnika warczącego peerelowskie “czego?” na wasz widok?

Jednocześnie przy wszystkich tych różnicach in plus, Polacy pozostają w zgodnej opinii imigrantów bardzo bliscy im kulturowo. Określenie “pokchożyj mientalitet” (podobna mentalność) to jedno z najczęściej używanych w wielu nagraniach. Trudno mi skwantyfikować, na czym to podobieństwo polega, ale jest to zapewne subiektywne odczucie “bycia bliżej domu”, niż np. w Niemczech czy Hiszpanii. To różne drobne podobieństwa w codziennych międzyludzkich relacjach, sposobie zabawy i spędzania czasu, stosunkach damsko-męskich, poczuciu humoru, czy nawet kuchni, co sprawia, że adaptacja przebiega szybciej i łatwiej.

W oczywisty sposób też jednym z największych plusów jest podobieństwo języka. Szczególnie w przypadku języka ukraińskiego, który w ocenie Ukraińców jest znacznie bardziej podobny do polskiego, niż język rosyjski. Przy odrobinie dobrej woli, każdy imigrant jest w stanie w ciągu kilku miesięcy opanować polski na poziomie komunikatywnym, a w ciągu roku na takim poziomie, który pozwala całkiem normalnie funkcjonować w życiu zawodowym w wyuczonym zawodzie. Ten wątek zapewne nie wymaga szczególnego rozwijania, choć wrócę do niego jeszcze przy podsumowaniu.

Poziom życia - płace i ceny

Poziom życia to oczywiście główny magnes przyciągający do nas imigrantów ze wschodu. Przez poziom życia nie należy jednak rozumieć tylko, ani być może nawet przede wszystkim, poziomu wynagrodzeń. Są one oczywiście znacznie wyższe, niż na Ukrainie, ale nasi goście ze wschodu mają pewną wiedzę o świecie i doskonale zdają sobie sprawę, że w państwach takich, jak Niemcy czy Szwecja, pensje są jeszcze wyższe. I jeśli priorytetem dla kogoś jest szybka kumulacja gotówki (np. w celu spłaty kredytów zaciągniętych w domu, co jest częstym motywem emigracji), to może być lepszy kierunek. Szczególnie, jeśli ktoś jest gotowy okresowo poświęcić jakość swojego życia - mieszkać we trzech w ciasnym pokoju, żywić się frytkami z Tesco i nie wracać do domu na święta.

Kluczowe dla zrozumienia sposobu myślenia tej części imigrantów, która widzi Polskę jako miejsce docelowe (przynajmniej na dłuższy czas) jest często używane określenie Polski jako kraju, w którym “można żyć, a nie przeżyć”.

Po pierwsze w chwili obecnej w Polsce znaleźć pracę można praktycznie z dnia na dzień.

Po drugie procedury legalizacji pracy i pobytu są najłagodniejsze w Europie.

Po trzecie nawet przy płacy minimalnej, można się utrzymać na wyższym poziomie, niż na Ukrainie.

Po czwarte łatwość nauki języka sprawia, że dosyć szybko można przebyć drogę od płacy minimalnej i pracy niewykwalifikowanej, do pracy zgodnej z wyuczonym zawodem czy przynajmniej po prostu ciekawszej i lepszej, niż praca na zmywaku.

Po piąte - i przy tym zatrzymam się na dłużej, bo to stanowi największe zaskoczenie - koszty życia w Polsce są porównywalne, a nawet niższe (!!!), niż na Ukrainie, o Moskwie czy St. Petersburgu nie wspominając.

To chyba najbardziej zaskakujący wniosek z tej części relacji, które tyczą się spraw ekonomicznych. Jeśli znacie rosyjski, to oglądając relacje na youtube szybko zwrócicie uwagę, że słowo “dzieszowyj” (ros. tani) odmieniane jest przez wszystkie przypadki i rodzaje. Żywność, ubrania, mieszkania, transport, usługi - wszystko to jest w Polsce tanie nawet dla Ukraińców. Wielu z nich wracając do domu po dłuższym pobycie w Polsce przeżywa szok cenowy, kiedy odkrywają, że za te same produkty, muszą u siebie często zapłacić więcej. Oczywiście są pewne wyjątki, jak usługi, w których udział pracy ludzkiej jest bardzo wysoki, jak np. fryzjer czy kosmetyczka. Ale ogólnie poziom cen w Polsce jest bardzo niski.

Niskie koszty życia w połączeniu z czynnikami, o których pisałem wyżej sprawiają, że bariera wejścia na polski rynek pracy jest dla Ukraińców bardzo niska. Przyjeżdżając z kilkuset dolarami w kieszeni są w stanie szybko złapać twardy grunt pod nogami, podczas gdy podobna kwota w Niemczech czy Francji mogłaby się skończyć, zanim imigrant zyskałby jakieś źródło nowego dochodu.

Wykop Skomentuj187
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka