67 obserwujących
402 notki
517k odsłon
  2678   0

Trump, inwazja Hunów i pocztowe bomby...

Szkoły w Kalifornii mimo ogromnych nakładów plasują się dopiero na 46 miejscu w USA. Niegdyś słynąca z systemu wspaniałych dróg Kalifornia dziś posiada brzydko starzejącą się infrastrukturę w rankingu na 49 miejscu jedynie przed stanem Mississippi. Jak już wspomniałem najbogatsi są lewakami, to oni są przeciwnikami parkanu na granicy z Meksykiem, który chce zbudować prezydent Trump, ale sami ukrywają się za wysokim murem. To oni sponsorują prawa i politykę, której rezultatem jest eksodus klasy średniej do stanów z mniejszymi obciążeniami podatkowymi (jak Teksas, czy Floryda) i niższymi kosztami życia. Koszty mieszkań są bardzo wysokie, aż 4 na 10 domostw w Kalifornii wydaje ponad 30% swoich dochodów na mieszkanie. Wysokie są też koszty energii (wyższe o 50% od średniej krajowej) pochłaniające do 10% dochodu. Programy pomocy czasem się nakładają i ktoś o dochodzie 200% powyżej linii ubóstwa ciągle otrzymuje stanową pomoc...

USA rocznie przyjmuje w sposób legalny powyżej 1 mln imigrantów. Według lewaków Ameryka powinna przyjąć wszystkich biednych z całego świata, którzy tylko zgłoszą się do jej granic. Właśnie w kierunku południowej granicy z Meksykiem zbliża się 15,000 “Karawana” uchodźców głównie z Hondurasu, którego ⅓ populacji już znajduje się na terytorium USA (dodajmy, że w USA nielegalnie przebywa między 10-20 mln Meksykanów). Za pierwszym rzutem porusza się i również przybiera członków drugi rzut uchodźców. Ponad 80% załogi Karawany stanowią schludnie ubrani, dobrze prezentujący się młodzi mężczyźni w wieku poborowym. Liderzy pochodu niosą flagi swoich krajów, które przecież opuszczają. Przy tym, co niezrozumiałe, swoimi okrzykami odnoszą się wrogo do prezydenta Trumpa (?) i tak naprawdę przypominają cywilną armię. Trzeba też pamiętać, że razem z nielegalnie przybywającymi uchodźcami w USA pojawiają się już dawno tu zapomniane choroby zakaźne na które zapadają teraz miejscowe dzieci i dorośli. 

Dla celów medialnych na czele inwazji kroczą młode kobiety z dziećmi. Reporterzy podają, że ok. 30% uczestników padło ofiarą gwałtów, w tym młodzi chłopcy. Niektórzy uczestnicy chorują, są zmęczeni upałem i mają dość nękania przez miejscową policję. Nie wszyscy wytrzymują trudy i wizję dalszej podróży, 1,740 uczestników Karawany poprosiło o azyl w Meksyku i kilkaset osób zgodziło się na ofertę aby powrócić autobusami do Hondurasu. Są podejrzenia, że ich miejsce w Karawanie zajmują członkowie osławionego MS-13 (ten brutalny gang z Salwadoru liczy ok. 10,000 członków w USA) i innych gangów wytypowani przez narkotykowe kartele. Nie zapominajmy też, że przerzucanie ludzi czy to z Bliskiego Wschodu do Europy, czy z Ameryki Łacińskiej do USA to wielki biznes, na miejscu w USA to również wielki biznes nie tylko dla Partii Demokratycznej (przyszli wyborcy), czy wielkiego biznesu (tania siła robocza), ale i dla tłustych (kontrakty rządowe) fundacji religijnych na czele z katolicką i baptystyczną... 

Prezydent Trump zwrócił się z prośbą do władz meksykańskich o zatrzymanie inwazji, która siłą wdarła się na terytorium Meksyku i posuwa się ku północy. Przypomnijmy, że w grudniu władzę obejmie nowo wybrany bardzo lewicowy prezydent Meksyku Andres Manuel López Obrador (AMLO), który wcale nie będzie łatwiejszym partnerem do rozmów. Podobną prośbę Trump wystosował do władz Hondurasu i Gwatemali jednocześnie zapowiadając wstrzymanie rocznej pomocy do tych krajów jeśli zlekceważą jego prośbę, jednocześnie nad granicę wysłał 800 żołnierzy. USA na pomoc zagranicy przeznacza ok. 1% swojego budżetu, w tym dla Hondurasu $130 mln, dla Gwatemali $300 mln, dla El Salvadoru $75 mln. Organizatorzy Karawany zdecydowanie i wojowniczo odmówili propozycji, aby zatrzymali się w obozie nadzorowanym przez ONZ i wtedy rozpoczęli legalny proces ubiegania się o azyl w USA, czy też o tymczasowy pobyt w Meksyku. Dotychczas Meksyk prowadził bardzo rygorystyczną politykę imigracyjną w ubiegłym roku deportował ponad 82,000 nielegalnych imigrantów, przebywając w Meksyku bez odpowiedniej dokumentacji możesz łatwo wylądować w więzieniu.

Jednym z organizatorów Karawany jest Bartolo Fuentes z organizacji “Ludzie Bez Granic” (czyli: Pueblo Sin Fronteras, inni organizatorzy to La Familia Latina Unida, and Centro Sin Fronteras) były deputowany do parlamentu w Hondurasie, który zorganizował medialną propagandę inicjującą Karawanę. Reporterzy donoszą o wpływach organizatorów związanych z organizacjami finansowanymi przez globalistę Sorosa, agentów karteli narkotycznych, nawet islamistów (np. z Malezji, Bangladeszu i Somalii) i agentów rządu z socjalistycznej Wenezueli. Duży odzew na inicjatywę marszu do USA związany jest też ze stawką ok. $7,000 jaką pobierają smuglujący “coyote” od jednostki za przerzucenie jej do USA. W tym wypadku koszty “przerzutu” są o wiele niższe. Kiedyś dowiemy się kto tak naprawdę finansuje ten najazd na USA. Przecież 15,000 (ciągle ta “armia” się powiększa) osób trzeba wyżywić, ubrać, zapewnić łazienki, pranie ubrań i w miarę dobrą karną organizację, aby nie doszło do większej samowoli.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka