615 obserwujących
1599 notek
9340k odsłon
  11333   0

Brak zainteresowania, brak zainteresowania

radar

Ta historia to tylko jeden z wątków poruszonych w rozmowie. Misiak opowiada też szczegółowo o systemie ACARS („prezydenckiego tupolewa”), którego sprawa powinna być wyjaśniona już dawno przez MON, tymczasem: [i]nformacje na temat ACARS wciąż są przez MON z niewiadomych przyczyn utajnione. Znają je też amerykańscy producenci awioniki jaka była zainstalowana w Tu-154 M 101.17 października 2012 r. Antoni Macierewicz w "Rozmowie niezależnej" (...) pogratulował mnie i mojemu koledze ujawnienia informacji o istnieniu na pokładzie Tu-154M 101 systemu ACARS, który, jak wyraził się, „śledził lot i pracę urządzeń samolotu oraz na bieżąco informował stronę polską o przebiegu lotu i działaniu poszczególnych elementów samolotu. Rząd pana Donalda Tuska musi dysponować pełnym zapisem przebiegu wydarzeń. Oni wiedzą co się stało i ukrywają tę prawdę.To jest rzecz nieprawdopodobna i wstrząsająca, że z kamienną twarzą ci ludzie kłamią od rana do wieczora. Kłamali, kłamią i nadal chcą kłamać, mając w ręku wszystkie dowody w tej sprawie”.

 

Misiak nie kryje swojego rozczarowania działaniami A. Macierewicza i „podkomisji”. Zwraca zresztą uwagę, że Macierewicz: unika ostatnio jak ognia słowa zamach, coraz częściej natomiast w jego wypowiedziach słyszymy słowo usterka, a przy tym podkreśla, że samolot uległ destrukcji w powietrzu. Na wersję „usterkową” pierwszy zwrócił uwagę Sławomir M. Kozak w swojej książce pt. „Operacja terror”, która ukazała się właśnie na rynku. Misiak dodaje też: Na dobrą sprawę nadal nie wiemy – bo nie przedstawiono nam na to przekonywujących dowodów m.in. zapisów radarowych - gdzie, o której godzinie, w jakich okolicznościach zaginął samolot Tu154 M 101. Zapisy radarowe posiadają SKW, prokuratura, która przejęła je z Okęcia zaraz po katastrofie i ABW, która przed katastrofą uzyskała dostęp do radarów. Niech te źródła upublicznią zapisy wszystkich  wylotów 10 kwietnia 2010 r. z Okęcia od godz. 5 do 9 i lotów na kierunku wschodnim między godzinami 5 i 9 czasu polskiego, bo w tym czasie rozegrał się dramat.Jeśli zapisy nie zostały zmanipulowane, punkty nawigacyjne, nad którymi przelatywał polski samolot pozwolą odtworzyć czas i dokładny przebieg lotu z Okęcia aż do momentu krytycznego. Wrak dotąd nie został Polsce przekazany i w Polsce zbadany, nie znamy więc, mam na myśli opinię publiczną, żadnych dowodów. Na zwrot wraku wpływu nie mamy, ale zapisy radarowe są w Polsce.

 

Jedną z ciekawostek, które w wywiadzie podaje Misiak jest ta informacja: Ciekawe, czy prokuratura przejęła całą dokumentację Pułku, m.in. dotyczącą obowiązkowych lotów komisyjnych maszyn przed wykonaniem lotu VIP-owskiego oraz wylotów wojskowych samolotów: Tu-154 M, Jak-40, CASA, 10 kwietnia 2010 r., pism z rozkazami o wymontowaniu boi ratunkowych  z Tu-154 M 101 czy innych urządzeń etc. Ciekawe, czy czegoś nie brakowało i jakie wnioski wyciągnęli z tej wiedzy prokuratorzy. Nic o tym nie wiemy, bo prokuratura milczy. Chodzi mi oczywiście o wzmiankę o samolocie CASA. Czyżby Misiak dotarł do jakichś śladów po locie CASY z poranka 10-04[7], czy też chodzi mu tu o wykorzystanie CASY w dniu 7-04-2010? I kolejna warta odnotowania (choć w dyskusjach blogerów było to zagadnienie uwzględniane od kilku już lat) rzecz w wywodzie Misiaka: nie podnosi się, że w Smoleńsku są dwa lotniska, na tym drugim, Smoleńsk-Jużnyj, w czasie, gdy wydarzyła się katastrofa, panowała piękna słoneczna pogoda, tak wynika z komunikatów pogodowych, dostępnych w Internecie. Jest tam nowoczesna, nie siermiężna jak na Siewiernym, wieża kontroli lotów. Jużnyj ma krótszy pas niż Siewiernyj, ale Tupolew bez problemu by na nim wylądował, jak twierdzą specjaliści.

Jużnyj

Możliwe, że pytania stawiane przez Misiaka są zbyt trudne, by wzbudziły zainteresowanie niezależnych i/lub zależnych mediów. Zdumiewające jednak jest to, jak - mimo upływu lat - zrekonstruowanie faktycznego przebiegu wydarzeń z 10-04 jest cały czas uniemożliwiane – przez różne środowiska i instytucje.

 

[1] Proszę sprawdzić dzisiejsze relacje na portalach informacyjnych – nadal, tak jak wczoraj, media „żyją” wyborami w USA.

[2] Vide choćby jego obszerne relacje przed Zespołem Parlamentarnym (luty 2011).

[7] Ślad po CASIE jest też w dokumentacji KBWLLP, por. http://freeyourmind.salon24.pl/346023,samoloty-zastepcze-i-inne

Lubię to! Skomentuj286 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale