Blog
Baza ludzi umarłych - Dyrektor
frycz66
frycz66 Entuzjasta ludzi trener coach.
66 obserwujących 417 notek 599054 odsłony
frycz66, 11 września 2016 r.

Snajper Bożydar.....cz5.

Gdy nie wiesz dokąd idziesz na pewno tam dojdziesz.....
Gdy nie wiesz dokąd idziesz na pewno tam dojdziesz.....

W tej trudnej sytuacji ważną i bardzo niejednoznaczną postacią jest trener Bożydara.

Zwalisty facet po 60 jeżdżący odrapanym Fiatem Uno.... Trener, o którym tu mówią, że z niejednego pieca chleb jadł i nie jest to komplement. Trener postrzega Bożydara jako źródło niewielkiego acz stałego dochodu (1100 zł/mies.) oraz - paradoksalnie – jako emocjonalne i intelektualne wsparcie. Słowem – trener uwiesił się na tym biednym chłopaku, wgniatając go w piach po same kolana i przez ciągłą swą obecność doprowadził do swoistego uzależnienia Bożydara od siebie i swoich metod trenerskich. Trener pewną wiedzę ma – tego nikt tu nie kwestionuje, ale jego metody trenerskie raz; że są z lat 70-80, a dwa; że tak powiem - „proces dydaktyczny” obliczony jest nie na wyszkolenie Bożydara, tylko na jego permanentne szkolenie bez końca do 40-tki. Coś jak informatyzacja ZUS. O to samo chodziło firmie PROKOM (figurantowi) nie żeby ZUS zinformatyzować tylko żeby go informatyzować bez końca. Słowem wygląda to wszystko mało ciekawie. Zupełnie niedobrze, że Bożydar tę mało dynamiczną i średnio skuteczną metodę trenerską przekłada na swoich uczniów. Słowem stosuje mało ciekawych debiutów, niewiele zróżnicowanych metod pracy, nie używa zaawansowanego wsparcia technicznego czy najprostszych chociażby ewaluacji a nawet zwykłych podsumowań. Przez to jego płynność finansowa jest bardziej niepłynnością niż nadpłynnością..

Inną sprawą jest to że trener Bożydara tonie. To widać na 70-90 mtr. bez optyki za dnia a z optyką Nikon 8x50 to nawet księżycową nocą z odległości 250 metrów.

Trener Bożydara tonie - finansowo, - kondycyjnie i - moralnie, a sam tonąc nie waha się uczyć chłopaka przeterminowanych sztuczek czyniących z niego dziś małego macho który „wykorzystuje” innych, aby za lat kilka wyhodować pełnowymiarowego Jerzego Kalibabkę. Już teraz Bożydar „rozgrywa” innych wedle swoich potrzeb i możliwości, nie zdając chyba sobie sprawy, że tą tanią i przede wszystkim oczywistą dla otoczenia grą, już teraz buduje sobie opinię mało wiarygodnego krętacza, która będzie się za nim ciągnąć.

Obserwując tę osobliwą parę odnoszę czasem wrażenie że gdyby Bożydar nie był facetem a na ten przykład filigranową blondyneczką – Karoliną, to bez skrupułów, oczywiście w ramach „zdobywania cennego doświadczenia życiowego” wystawił by blondyneczkę Karolinę do burdelu, lub wprost na ulicę... Ano tak, bo przecież „Sikorka to nie mydełko i się nie wymydli” a poza tym „co cię nie zabije to cię wzmocni” i inne tym podobne rujnujące siłę i moralność pierdoły. Ta „nauka” jest dla Bożydara raz ze bezużyteczna to dwa: niszcząca jego ciało i duszę i to na tyle, że ten młody człowiek zwierzył mi się dwa tygodnie temu: „Robert, ja czuję się jak stary człowiek, ja ledwo wstaję rano”.

No nie dziwota.. Jeśli do tego wszystkiego dodać że Bożydar jak już napisałem jest umiarkowanie religijny, mało co wie na pewno, i mało czego jest tak naprawdę ciekaw do końca, to powstaje koktajl ani smaczny, ani szumiący w głowie, ani kolorowy....

Podsumowując, Bożydar jest teraz rozrywany szponami trzech indywiduów; wujka który opluwa go ciekłym jadem deprecjacji, ciotką która na swój sposób bardzo kocha Bożydara co jednocześnie nie przeszkadza jej polewać go w złości napalmem oraz trenera o mentalności prowincjonalnego stręczyciela, który traktuje go jak źródełko dochodu i gotów jest tonąc pociągnąć Bożydara ze sobą....

Na samo dno, i jeszcze metr głębiej... Ot tak dla towarzystwa..

Czyli co? Pat? Otóż nie koniecznie. Przypatrzmy się Jak Bożydar wygląda obecnie w aspekcie energii, które go otaczają. Nie jest to widok budujący, ale jest nadzieja.... :)

Ja wierzę... :)

Robert F.

Ps. To nie mają być błyskotliwe felietoniki, tylko analiza sytuacji, studium poradzenia sobie w trudnym zawirowaniu... Stąd jest to zbyt obszerne, przyciężkie i psychologizujące... No ale takie chyba ma być...

Opublikowano: 11.09.2016 20:14.
Autor: frycz66
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Zarządzam zaniedbanym PGR-em. Szkolę, Tęsknię za wyciszonym zmysłowym spokojem jaki właśnie odkrywam i jakiego doświadczam...

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @MURGRABIA CZORSZTYŃSKI Średniakowi w wieku średnim (a młodych rzadko kiedy stać), który...
  • @GPS Fajnie że jesteś :) Skąd ty masz tyle energii. 8-) ??? To jest trochę takie...
  • @PW. 308win. Pzdr. F.

Tematy w dziale