50 obserwujących
451 notek
516k odsłon
  273   3

Idzie noc...

     W najnowszej historii społeczeństw nie znajdzie się przykładu wielomilionowego motłochu występującego przeciwko własnemu rządowi, zabiegającemu o prawa tego motłochu do narodowego bytu. Rządowi mniej lub bardziej umiejętnie, jednak walczącemu o suwerenność państwa przed ingerencją ze strony europejskiej organizacji, której inne zasady ją kształtujące zaakceptowano w toku procesu akcesyjnego niż te, jakie panują obecnie i broniącemu własnych granic przed migracyjną agresją zagranicy. Nigdy jeszcze cnoty nie zostały uznane za grzechy, a polskość za swoisty rodzaj zacofania, demoralizacji i przykład szkodzenia wspólnym interesom.

     Również po raz pierwszy od czasów peerelowskich, kiedy to trzy miliony obywateli zdradziły resztę społeczeństwa dla doraźnych korzyści, wstępując do politycznej przybudówki moskiewskiej, bolszewickiej partii, tyle trujących nieczystości nie wybiło na ulice miast z rynsztoku jawnej zdrady, głupoty, pazerności, ojkofobii i niekiedy zwykłej przekory.

     Polskim dramatem jest również i to, że ludzie traktowani za jedyne inteligenckie elity narodu, do których faktycznie nie dorośli, na czele tych nieczystości stanęli.

     Idzie noc… 


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale