Grzegorz Gozdawa Grzegorz Gozdawa
248
BLOG

Śmierć po raz pierwszy

Grzegorz Gozdawa Grzegorz Gozdawa Społeczeństwo Obserwuj notkę 38
Zanim więc zaczniecie pisywać duby smalone o tym, jak wam przykro, że nikt tego nie chciał, że winny Tusk, Kaczyński, PO, PiS i inni, że w ogóle tragedia, że RIP i ch** go wie, co jeszcze, a co do durnych łbów wam przyjdzie, spójrzcie w lustro

        Żołnierz pchnięty nożem przez biednego imigranta, jakby nazwała mordercę posługująca się polskim językiem lewacka swołocz, a tak naprawdę przez bandytę-prowokatora, zmarł w szpitalu. Przypomnę, że tragiczne zdarzenie miało miejsce w trakcie wykonywania przez żołnierza obowiązków służbowych na granicy z Białorusią. A był to nasz, polski żołnierz, noszący orzełka na czapce i jego obowiązki polegały na zapewnieniu bezpieczeństwa wszystkim Polakom, również tym, którzy należą do proeuropejskiej skrajnej lewicy i zdążyli odciąć się od narodowych i obyczajowych korzeni.

        No dobrze, ale kim był ten żołnierz? Według jednej opinii, wydanej przez zblatowanego z bolszewicką władzą działacza niby-Solidarności, człowieka o manierach dresiarza, czyli Władysława Frasyniuka, zmarły był jednym z watahy psów i śmieciem plującym na wartości, o które pewnie walczyli jego rodzice i dziadkowie. Według drugiej opinii, wydanej przez podrzędną aktoreczkę, która, niestety, dzięki swojej profesji robi wśród motłochu za autorytet, ofiara nadgranicznego bandyty była maszyną bez mózgu i serca, bez NICZEGO, a na dodatek mordercą.

        Czy jest więc kogo żałować? Absolutnie nie. Ba, powiem więcej! Otóż dobrze się nawet stało, w tym i dla walki o klimat, bo typ o tak podejrzanej proweniencji, tak zszarganej opinii, nie będzie już więcej odbierać tlenu z atmosfery, wrzucając do niej bezmyślnie w zamian dwutlenek węgla. I to głównie ze szkodą dla uśmiechniętej Polski - tej z twarzą mieszkańców Jagodna, z twarzą Agnieszki Holland, z twarzą Tuska i innymi antypolskimi facjatami

        A teraz mała prośba. Zanim kogoś oburzy mój tekst, że kpiny, że przeszarżowany, że nawet ironia ma swoje granice, to odpowiem, że przecież wspomniane opinie Frasyniuka i Kurdej-Szatan zostały uznane przez sąd za zasadne w ramach prawa do wolności słowa. Że orzekający sędziowie umorzyli postepowania, nie dopatrując się winy wspomnianych dwojga osób, co można uznać za podtrzymanie zasadności kryminalnych wypowiedzi przez niezawisły, powołany do stosowania prawa organ państwowy, a nawet za zachętę do dalszych ekscesów na tym polu.

        Ale to nie tylko propagandowe i czynne ataki na wojsko i członków SG oraz na infrastrukturę graniczną, dokonane przez poprzednią opozycję i jej ryżego, zdeprawowanego, zakłamanego do cna prowodyra, który dziś raptem zmienił zdanie w myśl przyświecającej mu w życiu oportunistycznej idei, przyczyniły się do tej śmierci. Nie tylko nielegalne wspieranie uchodźców, tchórzliwe zachowania polskich polityków i dowództwa armii oraz wyroki sądów stały się powodami tragedii. Jej głównym powodem jest zachowanie WAS, polski motłochu, w tym i prawacki, który pod sądami nie wyraził swojego masowego niezadowolenia z włączenia przez stróżów prawa zielonego światła dla obrażania polskiego munduru, nie protestował przed siedzibami opozycji i pozarządowych organizacji, dokonujących za obce pieniądze dywersji na granicy. Dziś kontestacja rzeczywistości przyjęła formę wyrażenia opinii w mediach społecznościowych, o co właśnie chodziło zarządzającym światem. By groźny dla elit pomruk ulicy przerzucić w internetową chmurę, czyniąc go plastelinowym narzędziem politycznej walki.

        Zanim więc zaczniecie pisywać duby smalone o tym, jak wam przykro, że nikt z was tego nie chciał, że winny Tusk, Kaczyński, PO, PiS i inni, że w ogóle tragedia, że RIP i ch** go wie, co jeszcze, a co do durnych łbów wam przyjdzie, spójrzcie w lustro. Spójrzcie, a odnajdziecie w nim prawdziwych prowodyrów - tych płatnych lub głupich i leniwych, prowodyrów degradacji własnego państwa, degradacji autorytetu sił zbrojnych, degradacji Kościoła, degradacji tradycji narodowych i wreszcie winnych wyniesienia na ołtarze kłamstwa, antypolonizmu i seksualnych wynaturzeń.

        Howgh!


Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo