Filozofia Życia i Polityka
"Używaj swej potęgi by czynić dobro lub przekaż swą potęgę (komuś innemu)"天龍
1 obserwujący
34 notki
6803 odsłony
  362   4

Czego uczy nas historia o Unii Europejskiej oraz naszej sytuacji.

Pacyfizm po II Wojnie Światowej starczył jak widać na kilka lat. Polityka to wojna, wojna to polityka - gospodarka i kultura to polityka, to ich motto. (oraz cichy rasizm i wiara w kłamstwo o prostym przełożeniu talentu i pracy na sukces finansowy)

O jątrzycielach Europy, polityce i ciągłości tradycji europejskiej.

Tytułem wstępu. Kluczem do zwycięstwa jest takie działanie które korzystając z dostępnych środków, doprowadza do takiej sytuacji gdzie zwycięstwo jest osiągalne i je osiąga – najczęściej wiąże się to z optymalnym wykorzystaniu zasobów, posiadaniu realistycznego oglądu sytuacji oraz zdolności do stworzenia i realizacji planu w czasie.

Pewien kraj w Europie legalizuje posiadanie łupów wojennych po 30 latach. Co to za kraj? Rosja? Nie, to nie Rosja – u Moskali łupy legalne są tu i teraz (podobnie jak okrucieństwa – aka Order św. Jerzego). Podpowiem, ten kraj przegrał wojnę i podobnie jak Japonia miał zmienioną konstytucję, był okupowany… tak to Niemcy. Jak można nie widzieć w tym imperializmu, kolonializmu...

Von Clausewitz, Prusak bardzo poważany na zachodzie, mawiał, że wojna jest przedłużeniem polityki. Myśliciele imperialistyczni, którzy przecież zachowali podobnie jak arystokracja ciągłość, najpierw odwrócili to zdanie: polityka jest przedłużeniem wojny, a następnie pod wpływem oligarchicznych pomysłów zza wielkiej wody przyjęto: gospodarka jest wojną inaczej. Następnie dodano „popkultura” i tak stało się: gospodarka, popkultura i wojna są polityką, a więc wojną na innym polu. I tak "myśliciel" radziecki, Szojgu obserwując zachodnie działania wymyślił idee wojny hybrydowej – jak to Moskal, w sposób brutalny, własny. Dlaczego o tym piszę? Bo niektórzy zapomnieli, że historia trwa nieprzerwanie, i choć okupacja, podział i długotrwała kontrola propagandy wpłynęły na Niemcy, to a) jak widać tylko częściowo b) jest to tylko jeden kraj Europejski, a pozostałe nie były nigdy łagodnymi narodami – humanitarne wartości to zdobycz oświecenia, racjonalizmu, socjalizmu, a w zasadzie szoku II Wojny Światowej. Gra interesów trwa.

Czym jest więc polityka? Umiejętnością pozyskiwania środków oraz gospodarowania tak posiadanym wpływem aby uzyskać konkretny efekt – dla patrioty, będzie to efekt na rzecz własnego kraju i jego obywateli.


Tak naprawdę w skali historycznej, odbudowa armii Niemieckiej po przegranej wojnie jest BŁYSKAWICZNA. Wszystkie gwarancje, kajdany które USA i sojusznicy narzucili Rzeszy Niemieckiej miały na celu zapewnienie SPOKOJU w Europie, bo reparacje zostały częściowo Niemcom darowane. Teraz mają znów odbudowywać armię – choć nie chcą wspomóc Ukrainy, po co im ta armia? Może bo UE się sypie? Gdy Rzesza Niemiecka była podzielona na księstwa, strefy okupacyjne był w Europie spokój, gdy Niemcy są zjednoczone – współpracują z Moskwą i trwa wojna.

Cóż robić? Na pewno nie należy opuszczać UE ale… co stoi na przeszkodzie budować silną wspólnotę i powiązania gospodarcze z krajami regionu trój-morza? Dobrze mieć inicjatywę.

Ukraina była zawsze źródłem bogactwa, ale najczęściej ją okupowano i zawsze była tam skrajna brutalność i walka. Ale były czasy gdy dzisiejsza Ukraina, chciała z kimś współpracować. Jeśli się nie mylę było to dwa razy. Najpierw gdy szlachta ruska i mieszczanie chcieli do Korony. Do puki śruba nie była przykręcona, do puty był dobrobyt i spokój, wraz z wygaśnięciem wolnizny, chciwości, chęci dorównania Panom z nie najechanych terytoriów dokręceniem śruby dzikie pola zapłonęły. Drugi raz oddali się Carowi który szybko narzucił prawdziwe łańcuchy i kierat Ukrainie i wykorzystał ją do ekspansji na Syberię i Bałkany. Skończyło się to próbą wynarodowienia, potem Czerwonym Carem i jego Wielkim Głodem. Dziś Moskwa próbuje wymordować, usunąć naród ukraiński, który wykształcił się i udowodnił to już wszystkim – naród odmienny od Moskali, będący zawsze częścią Europy – jako część Rzeczpospolitej Dwojga (a mogło być Trojga jak za powstania Styczniowego) Narodów, jako miejsce osadnictwa najpierw Greków, Słowian, Skandynawów, potem Żydów, Polaków, ale też Niemców, Szwedów, Szkotów, Austriaków – uciekinierów z feudalnej Europy, awanturników, najemników, przemysłowców, inżynierów i budowniczych. Obecnie znów stoimy przed sytuacją gdy Ukraiński interes narodowy, nasz interes narodowy, ale też państw nadbałtyckich i bałkańskich są zgodne. [Przypomnę jeszcze Baku, Azerbejdżan...] Dlatego bardzo się cieszę, że polski rząd podjął tę dziejową szansę, gospodarczą i polityczną. Nie liczcie na wdzięczność. Pomoc to kwestia moralności – naszego sumienia. [ale] Po prostu budujmy współpracę, zawierajmy umowy gospodarcze. Ukraina chce być w kręgu kultury zachodniej, czemu Niemcy mają się tym zająć?

Unia Europejska to traktat, narzędzie o skomplikowanej strukturze formalnej i nie formalnej – narzędzie nacisku mistrzów krętactwa, obecnie narzędzie polityki elit postkolonialnych, elit imperialnych i elit post-sowieckich. Każdy z tych krajów ma swoją specyfikę – strukturę dóbr, zupełnie inną niż nasze. Sądzę, że musimy mieć własne koncepcje reformatorskie, zwiększające własne wpływy poprzez również dodawanie/odejmowanie przepisów, traktatów. Należy może porozumieć się z USA, zrewidować status Niemiec – które jednak normalnym państwem nie wydają się być – ale to wywoła ich atak, atak jednej z najsilniejszych gospodarek o ogromnych wpływach osobistych wśród elit USA, które nas na Niemcy zamienią za dopłatą…

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka