Blog
Z wnętrza
Kamil Gorzelańczyk
Kamil Gorzelańczyk Człowiek piszący
9 obserwujących 145 notek 133297 odsłon
Kamil Gorzelańczyk, 29 listopada 2018 r.

Marek Ch. i jego niewinni wspólnicy

262 18 0 A A A

Czasami może się wydawać, że pewne trudności w życiu wynikają tylko i wyłącznie z inicjatywy czy też inspiracji jednego człowieka. Ktoś nagle i sam z siebie robi coś takiego, co komplikuje sytuację wielu innych osób, które w odniesieniu do tego czynu nie mają sobie nic do zarzucenia. Przykład sprzed kilkunastu lat: znany producent filmowy wpada na pomysł, żeby w imieniu „grupy trzymającej władzę” złożyć propozycję korupcyjną redaktorowi naczelnemu znanego wydawnictwa prasowego. W efekcie doprowadza do upadku rząd i największą wówczas partię polityczną, mimo że przecież winny był tylko on sam, a wszyscy związani ze sprawą, na których się powoływał, mieli czyste ręce.

Dzisiaj aresztowano natomiast inną postać, która z niewiadomej przyczyny wielu narobiła problemów. Podobnie jak niegdyś Lew Rywin, także Marek Ch. musi być uznanym za wyłącznie odpowiedzialnego za złożenie korupcyjnej oferty, ponieważ nie istnieją dowody, które by obciążały kogokolwiek poza nim samym. W związku z tym, choćby rachunek prawdopodobieństwa i zdrowy rozum wskazywały na udział całego gremium osób, to odrzucamy te „poszlaki” na rzecz konieczności politycznej: ten pojedynczy błąd ludzki nie może wszak rzutować na ocenę władzy, którą popieramy.

W istocie niewielu jest zwolenników PiS, którzy by nie dopuszczali do siebie możliwości, że ich wybrańcy polityczni mogą być skorumpowani nawet na najwyższym szczeblu decyzyjnym. Niewielu jest tak naiwnych, żeby uwierzyć w samowolę aresztowanego szefa KNF. Robiąc to, co zrobił, wykonywał po prostu odgórny plan – i domyślić się tego nie jest wcale zadaniem ponad siły intelektualne wyborców partii obecnie rządzącej. A jednak wbrew tej oczywistości twierdzą oni coś innego.

Czego to dowodzi? Ano tego, że teza o jednym człowieku, który przysparza trudności pozostałym, niewinnym, jest fałszywa. Skorumpowany jest dziś nie tylko Marek Ch. i jego mocodawcy, lecz również tychże mocodawców elektorat. Być może to najlepszy moment do tego, żeby spojrzeć prawdzie w oczy i również szarych obrońców władzy pisowskiej uznać za współwinnych przestępstwa. Kto dziś broni rządu działa bowiem w myśl logiki, że lepiej mieć w rządzie „swoich” przestępców niż „obcych”. Lub – by wyrazić się dosadniej – „wolę sam kraść niż pozwolić na to obcym”.

Opublikowano: 29.11.2018 21:19. Ostatnia aktualizacja: 29.11.2018 21:21.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @karol123 Pozdrawiam.
  • @karol123 Żaden konkretny szczyt - po prostu nieco wyżej.
  • @Prze U Niemców udział OZE w produkcji energetycznej wynosi niemal 40 proc. To nie takie...

Tematy w dziale Gospodarka