10 obserwujących
196 notek
163k odsłony
111 odsłon

Powołanie

Wykop Skomentuj19

Weźmiesz garść ziemi i rozrzucisz ją przed sobą, a wyrośnie z niej las drzew potężnych.
Ich korzenie znać będą zło, lecz gałęzie sięgną nieba. Pień każdego z tych drzew nie do ruszenia przez wiatr ni burzę. Drewno ich trwalsze niż stal, a jednak pokłonią się Bogu wszystkie, gdy znów chodzić będzie po ziemi.

Weźmiesz garść ziemi i podrzucisz ją w górę, a powstaną z niej orły białe z czerwonymi szarfami u skrzydeł. I wzbiją się ponad drzewami i krążyć będą wokół lasu. A jeden z tych orłów wyląduje na szczycie drzewa najwyższego i wówczas Pan umieści koronę na jego głowie. A korona będzie ze złota i wysadzana diamentami.

I weźmiesz kolejną garść ziemi, podrzucisz ją, a z niej powstanie ogień w środku lasu. I rozstąpią się drzewa, a dotknięte ogniem spłyną żywicą w kolorze krwi. A krew ugasi ogień, lecz ziemia w środku lasu zostanie spopielona i jałowa. I uklękniesz na ziemi jałowej i opuścisz głowę, a orzeł wyląduje na ramieniu twoim prawym, które wyciągniesz.

Wtedy podniesiesz wzrok i zdejmiesz lewą ręką koronę z głowy orła. A gdy odleci orzeł, rzuć ją w popiół. I znów opuść wzrok, przypadnij twarzą do ziemi i módl się do Boga Najwyższego o łaskę dla Ciebie, dla Twej Rodziny i Twego Narodu. Potem módl się o drzewa, aby ich karki nie okazały się zbyt twarde. I módl się o orły, aby nie zapomniały o ziemi, z której pochodzą.

Nie trać nadziei, lecz wyczekuj głosu, który w środku lasu powie: wstań i spójrz – oto korona w ogniu wypróbowana i krwią przodków Twoich zahartowana. A gdy wstaniesz i wzrok swój podniesiesz, oto człowiek będzie stał w środku lasu, zaś drzewa i orły składać mu będą pokłony w dwu kręgach – jednym wokół drugiego.

A człowiek ten powie im: wstańcie i idźcie w czterech kierunkach, ustalając granice mojego panowania na tej ziemi. I strzeżcie przestworzy, bo przestrzeń cała między ziemią waszą, a niebem Boga, do was należy. Wam ją daję, byście świadczyli o mnie w czasie, gdy świat cały będzie się starał zapomnieć.

A do ciebie powie: zanurz ręce w popiele pod moimi stopami i rozrzuć go na wietrze, bo muszą zginąć ci, którzy nie oddali mi pokłonu. I rozsypałem popiół na wietrze i doszły mnie słuchy o umarłych wśród roślin, zwierząt i ludzi. I płakałem nad nimi, lecz człowiek ten wlał otuchę w moje serce.

I powiedział: jest nadzieja dla wszystkiego, co pochodzi z ziemi, którą rozrzucałeś na rozkaz Boga. I zapytałem Go: dlaczego ja, Panie? Odpowiedział: bo masz ręce, które stworzyłem na obraz i podobieństwo moich rąk. Odtąd z ziemi będziesz brał wszystko, co tworzysz, bo ręce twoje są czyste i nie skalane brudem, którego dotykałeś.

Będziesz dotykał ziemi, brał kamienie i układał z nich mój ołtarz. Będziesz dotykał ludzi, aby serca ich natchnąć tym, co prawdziwe. Nie będziesz dotykał swej twarzy, bo zagości na niej moja czystość, której nie pozwolę kalać. Bądź mi narzędziem bezwolnym, podporządkowanym, a pokażę ci, czym jest sztuka.

Lecz ziemi z własnej woli nie rozrzucaj. Innych wybrałem sobie do czynienia cudów. Nie będziesz mi drzewem potężnym, ani orłem szybującym w przestworzach tego świata. Najniższym mi będziesz, bo upatrzył ciebie Bóg, aby uczynić cię wywyższonym. Masz ręce i ziemię, z której pochodzisz – służ dobrze ludziom, twoim braciom i siostrom pod moim panowaniem...

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo