10 obserwujących
207 notek
172k odsłony
133 odsłony

Co w sercu, to w polityce

Wykop Skomentuj12

Komentarze powyborcze odbierają mi wiarę w sens interesowania się polityką. Jedni o drugich myślą jak o przeszkodzie, którą trzeba pokonać, a najlepiej doszczętnie zniszczyć. Zadufani w sobie głupcy wiodą prym w judzeniu. Brakuje mi cierpliwości, żeby tłumaczyć im, co jest dobre, a co złe. Nikt zresztą nie słucha. Wolą żyć po staremu, bo nie mają pojęcia, że można inaczej.

W teorii Parlament miał być miejscem, gdzie reprezentanci narodu debatują nad państwem, aby opracować i wdrażać rozwiązania czyniące Polskę lepszą. W praktyce stał się areną narodowej schizofrenii, która to choroba za pośrednictwem środków masowego przekazu infekuje umysły milionów ludzi. Jesteśmy chorzy, my, którym polityka wypacza rozumienie życia.

Dawniej marzyłem o karierze politycznej. Liczyły się dla mnie prestiż, władza, pieniądze. Polska również, ale była na nieco dalszym miejscu. Byłbym świetny w tym fachu – potrafiłem kłamać jak z nut, okrutnie szydzić, ale i budziłem zaufanie. Dzisiaj czuję się jak psycholog, który pacjentów kieruje w stronę najprostszych prawd. W tym chyba jestem kiepski, skoro prawie każdy zawraca...

Nie mogę porzucić polityki, ponieważ jest głową mojego państwa. Polityka to życie pośród ludzi rozumiane intelektualnie. Odkąd noszę dobro w sercu, w umyśle mam pojednanie, a w myślach szukam kompromisu. Ambitny cel sobie wybrałem; wręcz mission impossible. A mimo to nadal wierzę, że głos wołającego na pustyni dotrze nareszcie do właściwych uszu.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka