10 obserwujących
207 notek
172k odsłony
2368 odsłon

Donald Tusk na prezydenta

Wykop Skomentuj173

Argumentów przeciw tej kandydaturze znajdzie się bez wątpienia multum. Wśród nich bodaj najważniejszym jest szczera nienawiść pokaźnej grupy wyborców, dla których Donald Tusk to uosobienie wszelkiego zła w polityce. O sile tego uczucia niech świadczy fakt, że obecnie nawet apologeci byłego premiera zaczynają powątpiewać, czy aby jego powrót do kraju z Brukseli, w roli zbawcy na białym koniu, to rzeczywiście dobry pomysł. Długie lata propagandowych ataków i nieobecności w bieżącym życiu nie poszły na marne, przeobrażając w świadomości społecznej postać Tuska w symbol, który niełatwo będzie teraz przywrócić do praktycznej użyteczności.

Trzeba jednak spojrzeć z pewnego oddalenia na sprawy polskie, aby zrozumieć, że argumentowanie przeciw tej prezydenturze jest szukaniem dziury w całym. Jak by to wyrazić w słowach... W języku angielskim występuje sformułowanie – born to be, którego używa się, aby podkreślić czyjeś życiowe powołanie, szczególne predyspozycje do zostania kimś. Donald Tusk– born to be president; urodzony właśnie po to, żeby któregoś dnia stać się głową polskiego państwa. Ten dzień zbliża się wielkimi krokami. Nie podlega dyskusji, że prawdziwymi mężami stanu kieruje przeznaczenie. Tylko w zaślepieniu można przeoczyć, że oto mamy dziś w Tusku człowieka idealnie wręcz skrojonego pod aktualne potrzeby.

Kto lepiej mógłby reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej niż polityk o globalnej reputacji, należący do wąskiego grona światowych liderów? Kto lepiej pogodzi interesy zwaśnionych stron wojny polsko-polskiej, będąc przeciwwagą dla konserwatywnej prawicy, która rządzi państwem? Donald Tusk jest gwarantem, że w kraju nie nastąpi przechył ani w lewo, ani w prawo. To przywódca wielkiego formatu, który wewnętrznym ułomnościom wskaże ich właściwe miejsce, a cały naród wyleczy z kompleksów. Tusk to doświadczenie i wysoka forma. Tusk to prestiż salonów i zwyczajna ludzka skromność. Tusk to kultura, elokwencja, a zarazem cięty język, gdy zachodzi potrzeba, aby go użyć. Prezydent niemalże doskonały...

Pytanie, czy znajdzie w sobie siły, żeby rozdrapać ranę z 2005 roku i znów zaryzykować. Przeciwnik tym razem będzie łatwiejszy, lecz warunki trudniejsze. Być może tamta porażka była lekcją pokory, bez której dziś nie byłby gotowy na podjęcie wyzwania...

Wykop Skomentuj173
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka