35 obserwujących
831 notek
1113k odsłon
  371   0

Stosunki polsko-chińskie a III wojna światowa

Kolaż: Romuald Kałwa
Kolaż: Romuald Kałwa

Źródło: Serwis Rzeczypospolitej Polskiej https://www.gov.pl/web/chiny/wsp-polityczna

Przemiany gospodarcze w Chinach w 1979 r. zainicjował chiński mąż stanu Deng Xiaoping. Chiny były wówczas jednym z najbiedniejszych państw świata. Dzięki umiejętnemu i ostrożnemu otwarciu na świat, w latach 1979–2020 Chiny 40-krotnie zwiększyły swój Produkt Krajowy brutto. Uwzględniając siłę nabywczą, PKB wzrósł z ok. 690 mld do prawie 27 bln USD a Parytet Siły Nabywczej per capita około 27 krotnie.

Chiny w przeciwieństwie do Polski poszły dwutorową drogą przemian. Z jednej strony dopuściły liberalizm, z drugiej istnienie nierentownych (na początku) przedsiębiorstw państwowych. Tam nie było rabunkowej wyprzedaży, tak, jak w Polsce. Polska po 1989 roku mogła być miejscem produkcyjnej potęgi, ale celem był zniszczenie naszej gospodarki a z Polaków zrobienie taniej siły roboczej i ekonomiczne podbicie naszego terytorium, co owocuje dzisiejszą depopulacją Polaków.

Nowy Jedwabny Szlak... może przynieść Polsce ogromne zyski. Wiedzą to zarówno Chińczycy, jak i Polacy. Wiedzieli to wszyscy bez wyjątku tak różni ludzie jak Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Andrzej Duda czy Beata Szydło. Wie to także Mateusz Morawiecki. Po to Polska ma plany na CPK: Centralny Port Komunikacyjny. Niestety, podobno pewien znany minister (którego Państwo dobrze znają) na żądanie Amerykanów blokuje działania Zjednoczonej Prawicy w tym względzie.

Takie małe dziwne kalendarium:

– Prezydentura Trumpa to blokowanie działalności Chin i rozwój Polski, jako centrum przeładunkowego dla Nowego Jedwabnego Szlaku, któremu przeciwstawiają się Amerykanie – powiem rzecz kontrowersyjną – wydaje mi się, że to stosunki Polski z Chinami, wzajemne wizyty Andrzeja Dudy i prezydenta Xi w Polsce i Chinach, były pretekstem do ataku w sprawie roszczeń 447 i odszkodowań żydowskich: zostawcie współpracę z Chinami, a nie będziemy się Was czepiać i oskarżać na światowym forum o antysemityzm i holocaust. To już nie była metoda kija i marchewki, ale brutalna paskudna siła. Rosji było w to graj, ale to nie nasza wina. Stąd te dziwne zachowania polityków „dobrej zmiany”, jakby po nich „deszcz spływał” i zapewnianie o dobrych stosunkach polsko-amerykańskich.

– 6 grudnia 2021 r. Unia Europejska rozszerzyła pierwsze od 30 lat sankcje na Chiny za łamanie praw człowieka – wydaje się to wydarzeniem kuriozalnym, ale ma duże znaczenie w chronologii wydarzeń przed atakiem Rosji na Ukrainę.

Sankcje były podyktowane naciskiem ze strony Stanów Zjednoczonych, aby Europa podjęła twardą linię wobec Chin. O dziwo, twardą linię wobec Chin w listopadzie 2021 roku podjęła również Ukraina blokująca pociągi towarów z Chin do Polski – możliwe, że na życzenie USA, ale także Niemiec, co wyszło Ukrainie bokiem 24 lutego 2022 roku. Polska się wówczas oburzyła, ale wiedziałem, że Chiny tak tego nie zostawią. Wiele z tych transportów szło zresztą do Holandii – pamiętajmy, że nie tylko Niemcy są potęgą gospodarczą. W interesie Niemiec były i są polskie kłopoty, nasze podporządkowanie Berlinowi, i nie interesuje ich polskie bogactwo, które jest przeszkodą w naszym podporządkowaniu.

– 16 grudnia Putin spotyka się z prezydentem Chin, a 6 lutego dostaje prawdopodobnie zielone światło do ataku na Ukrainę i zapewnioną chińską bierność.

Prawdopodobnie Ukraina zaczęła jawić się Chinom jako niebezpieczny i nieobliczalny pyskujący partner, blokujący chińskie interesy i wszelką logikę pokojowego wspólistnienia. Te chińskie interesy może przejmie Rosja dzięki zagarnięciu terenów – ukraińskiego dostępu do Morza Czarnego. Tym samym Rosja powiedziała „TAK” Chinom – przejście na ich stronę w konflikcie z USA. Chiny podejmując grę Rosji, również strzeliły sobie w kolano.

Tym samym Polska patrzy na to, co zrobi USA, które jeśli „odda” swoje wpływy w Europie, to już upadło. Szkoda, że przez wiele lat, za prezydentury Obamy i Trumpa, nie traktowano Polski poważnie. Tymczasem silna, stojąca po stronie Chin zwycięska w wojnie z Ukrainą, państwami bałtyckimi i Polską Rosja, to pewna przegrana USA w konflikcie na Pacyfiku.

Polska jest w trudnym położeniu. Z jednej strony Chiny mają zdolności stabilizacyjne w Azji i możliwości wpływu na Rosję, z drugiej, to Rosja nie chce dobrych relacji z Polską, myśląc o podporządkowaniu i leczeniu swoich kompleksów naszym kosztem. Andrzej Duda i Morawiecki wie, że interesy z Chinami dzięki naszemu położeniu geograficznemu to szansa dla Polski, z drugiej mają opozycję wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. I należy powiedzieć szczerze, opłaca się nam być jednocześnie „koniem trojańskim USA w Europie” ze względu na postawy Francji i Niemiec. Warunek jest tylko jeden: USA muszą traktować Polskę poważnie.

A konflikt USA – Chiny? To naiwne, ale jest niepotrzebny. Po co światu wojna, ale Amerykanie lubią wojować. Tymczasem Chiny chcą mieć, jak dwieście lat temu, 30% udział w globalnej gospodarce. No i te płacenie drukowanym dolarem... Skąd też w ogóle te dziwne pretensje, o ich – chiński – rozwój? Wiek XIX to wiek poniżenia Chin i brytyjskiej oraz japońskiej eksterminacji. A co, Chiny mały pójść drogą, jak Polska w 1989 roku?

Na szczęście, dzięki wizycie Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Raua, Chiny wiedzą, że nie są polskim problemem i wyzwaniem, a Polska chce się od tego wojennego bałaganu trzymać z daleka. Jednak nasze lawirowanie pomiędzy USA a Chinami sprowadza się do tego, że jesteśmy pomiędzy Niemcami i Rosją. Jeden i ten sam problem, jak zwykle... Ale dobre kontakty na poziomie globalnym trzeba mieć z jednymi – USA i drugimi – Chiny. A Pacyfik? Pacyfik jest daleko. Gdyby nie Niemcy i Rosja, było by tak pięknie...

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale